"Nigdy nie zapomnę co dzieci zrobiły na moim weselu. To była istna masakra"

Pary młode chcą zapewnić gościom przednią zabawę i wymyślają dla nich ciekawe atrakcje. Niestety dzieci nie zawsze potrafią z nich korzystać. O nietypowym incydencie opowiedziała nam jedna z panien młodych. - Dzieci miały frajdę, a mi chciało się płakać - przyznała Karolina.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Na wesele bez dzieci decyduję się mnóstwo par młodych. Decyzja ta budzi wiele emocji w rodzinie. Niektórzy młodzi otwarcie podkreślają, że nie wyobrażają sobie przyjęcia weselnego bez najmłodszych gości. Bo przecież dzieci same w sobie są największą radością. Nie tylko wywołują uśmiech na twarzach, ale także potrafią zdominować złe emocje wśród dorosłych. Przyjęło się, że jeśli dzieci są na weselu, to uroczystość przybiera charakter rodzinnej zabawy.

Decydując się na zapraszanie dzieci na wesele, trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze wszystko może wyjść po twojej myśli. Każdy dorosły dostosuje się do zasad panujących w przestrzeni publicznej, jednak dziecku ciężko wytłumaczyć, że kiedy jest pierwszy taniec pary młodej, to nie wchodzimy do kółeczka, w którym akurat tańczą. Pewna panna młoda podzieliła się z nami historią związaną z dziećmi na weselu, w którą aż trudno uwierzyć.

Zobacz wideo Barbara Kurdej-Szatan o komunii córki i wierze w swojej rodzinie

Panna Młoda o nietypowej sytuacji na weselu: Dzieci miały frajdę, a mi chciało się płakać

Karolina jest świeżo upieczoną żoną. Przygotowanie idealnego ślubu i wesela, a także dogranie wszystkich szczegółów związanych z usługodawcami spędziło jej sen z powiek, jednak finalny efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Kobieta przyznała, że bardzo chciała zapewnić gościom jak najwięcej atrakcji. Jedną z nich była fontanna czekoladowa. Wbrew pozorom przypada do gustu nie tylko dorosłym, ale także dzieciom. 

Kiedyś byłam na weselu, gdzie była fontanna czekoladowa. Nie dość, że wyglądała przepięknie, to i goście chętnie korzystali z jej dobrodziejstw. Postanowiłam, że u nas też taka będzie. Kiedy zobaczyłam ją na sali, to wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę

- zaczęła kobieta i opowiedziała, co zobaczyła kilka godzin później:

Nigdy nie zapomnę co dzieci zrobiły na moim weselu. To była istna masakra. Stół, na którym stała fontanna był cały w czekoladzie. Przy tej stacji stały tylko dzieci, które były całe w czekoladzie. Do tego nosiły gościom owoce oblane czekoladą. Jedna z dziewczynek się przewróciła i owoce w czekoladzie wylądowały na sukience mojej chrzestnej. Dzieci miały frajdę, a mi chciało się płakać

- relacjonuje kobieta i zwraca się do przyszłych panien młodych, aby przemyślały decyzje związane z atrakcjami na weselu.

'Dzieci popsuły nasz pierwszy taniec. To sprawiło, że mam do nich wstręt'"Dzieci popsuły nasz pierwszy taniec. To sprawiło, że mam do nich wstręt"

Więcej o: