Cała Polska o nią walczyła. Minął miesiąc od śmierci 11-miesięcznej Matyldy

Matylda Różak urodziła się z niezwykle ciężką wadą serca - atrezją tętnicy płucnej typu IV. Lekarze w Polsce byli bezsilni, rodzice walczyli o życiu córki i uruchomili zbiórki, na których zebrali ponad 7 milionów złotych. Dziewczynka wyleciała na operację do Kalifornii, wróciła w urnie na kolanach zrozpaczonej matki.

Kochamy ciebie, gdziekolwiek jesteś

Matylda Różak zmarła drugiego czerwca br. Skończyła 11 miesięcy życia, przepełnionego bólem, ale również bezgraniczną miłością rodziców. Pomimo zebrania ogromnej kwoty i zrealizowania operacji poza granicami naszego kraju, która miała uratować dziewczynkę, nie wróciła.

Rodzice Matyldy opublikowali post, w którym piszą o tęsknocie za córką. Od śmierci dziewczynki minął niedawno dokładnie miesiąc.

Kochana córeczko, dzisiaj mija miesiąc, jak odeszłaś... Cały czas są łzy. Wielki smutek. Nauczyłaś nas, jak wielka może być miłość. I tak jak wielka ona była tak wielki jest teraz smutek. Bardzo tęsknimy za Tobą. Za Twoimi oczkami, uśmiechem, noskiem, malutką brodą, pięknymi włoskami, zapachem. Kochamy Ciebie, gdziekolwiek jesteś

Pożegnanie w Dzień Ojca 

23 czerwca Matyldę pożegnano w rodzinnej parafii. Na profilu poświęconym Matyldzie znalazł się zapis tego dnia. Pod postami rodzice i rodzina małej Matyldy otrzymują słowa wsparcia i pokrzepienia:

Ola, Mariusz. Chociaż daleko, jesteśmy z Wami całym sercem. Matyldzia jest teraz z naszą Polą. Wiem, że są tam szczęśliwe. Będą się nami opiekować do końca, aż nadejdzie czas spotkania. Przytulam Was mocno
Więcej o: