"Mój brzuch ciążowy był tak wielki, że ludzie mi dokuczali. Nie wierzą w to, ile ważyło dziecko"

Eliana Rodriguez opublikowała nagranie na swoim profilu na Instagramie i zaprezentowała, jak wygląda jej ciążowy brzuch. Kobieta wymieniła, jakie komentarze słyszy na jego temat i żartobliwie dodała: "Dzięki, nie zauważyłam" - napisała.

Więcej historii mam przeczytasz na Gazeta.pl

Często kobiety w ciąży, które publikują treści w mediach społecznościowych, są oceniane. Coraz więcej przyszłych mam zwraca uwagę na problem i odnosi się do obraźliwych komentarzy, jakie słyszą na swój temat. Ostatnio Eliana Rodriguez w żartobliwym filmiku wymieniła, co słyszy na temat swojego brzucha. 

Wyglądasz wspaniale. Jadę na tym samym wózku. Mój brzuch też ma spore rozmiary i ludzie ciągle o nim mówią. Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe. Dobra robota

- pocieszyła ją jedna z komentujących.

Zobacz wideo Jak zmienia się organizm kobiety po porodzie?

Próbują wmówić jej, że spodziewa się bliźniąt

"Twój brzuch jest wielki", "Ilu dzieci się spodziewasz?", "Sprawdzałaś, czy na pewno nie ma tam kolejnego dziecka?", "Wyglądasz, jakbyś miała urodzić bliźnięta" - to tylko kilka z komentarzy, które często pojawiają się pod zdjęciami użytkowniczki Instagrama. Nagraniem Rodriguez wywołała dyskusję wśród swoich obserwatorów.

Zrobiła makijaż 13-latceZrobiła 13-latce mocny makijaż na wesele. "Siedem lat w dwie minuty"

Bliźnięta czy nie, nie powinniście ostro komentować ani oceniać wyglądu kobiet w ciąży. Każda z nas ma inną budowę
To denerwujące. Ludzie komentują w ten sposób wygląd każdej kobiety w ciąży. Tam jest całe dziecko, czego się spodziewacie?

Sebastian urodził się 11 czerwca w wyniku nagłego cięcia cesarskiego. Eliana w innym nagraniu wyjaśniła, że kiedy jej mąż przyszedł na świat, ważył 5 kg. 

 Zgadnijcie, ile ważył mój syn?

- zapytała. Okazało się, że pomimo dużych rozmiarów ciążowego brzucha, dziecko ważyło niecałe 4 kg. Całe nagranie można obejrzeć TUTAJ.

Poszła kupić córce ubrania w lumpeksie. Znalazła perełki warte tysiąc złotych. 'Szok'Poszła kupić córce ubrania w lumpeksie. Znalazła perełki warte tysiąc złotych. "Szok"

Więcej o: