Zabrała dziecko jako osobę towarzyszącą na wesele bez dzieci. Zdziwiła się, kiedy podeszła do niej ciotka

Pomimo informacji na zaproszeniu, że dzieci nie są mile widziane na weselu, jedna z mam zdecydowała się zabrać swoją pociechę. Teraz żali się na forum internetowym, że została źle potraktowana. "Nie chciałam zaczynać kłótni" - podkreśla.

Więcej historii mam przeczytasz na Gazeta.pl.

Na forum internetowym Reddit pojawił się wpis mamy, która pomimo zaznaczenia przez parę młodą na zaproszeniu, że organizują wesele bez dzieci, postanowiła zabrać swoją pociechę na imprezę. Myślała, że jeśli weźmie niemowlę jako osobę towarzyszącą, zasada nie będzie jej obowiązywać. Ponadto uprzedziła pannę młodą, że przyjdzie z dzieckiem, a kurtynę milczenia, która spadła na jej pomysł, potraktowała jako zgodę. Tym bardziej zdziwiła się, kiedy na imprezie doszło do sprzeczki. 

Zobacz wideo Wojciech Szczęsny pokazał twarz Liama! "Niszczenie konkurencji, dosłownie"

Zabrała dziecko jako osobę towarzyszącą na wesele bez dzieci

Kiedy tylko rozpoczęła się ceremonia, niemowlę zaczęło płakać. Tym samym para młoda otrzymała w prezencie to, czego starała się uniknąć. Mama dziecka nie do końca rozumie, gdzie popełniła błąd. Poprosiła użytkowników forum internetowego o wyjaśnienie jej, dlaczego wszyscy potraktowali ją jak zołzę. 

Moje dziecko miało wtedy 10 miesięcy i nie chciałam zostawić go z obcą osobą w obcym miejscu, czyli z opiekunką, którą moja kuzynka wynajęła dla swoich dzieci. Zdecydowałam, że wezmę je ze sobą na wesele

- napisała. Następnie dodała, że poinformowała swoją kuzynkę, że przyjdzie z dzieckiem na jej ślub, ale weźmie dla niego jedzenie, więc nie będą musieli płacić za talerzyk.

CRovigo,,Italy,9,November,2020:,Newlyweds,During,The,Church,CeremonyMłodzi organizują wesela bez dzieci. "Straciliśmy kontakt z częścią rodziny na pięć lat"

Kiedy rozpłakało się na ślubie, zabrałam je na zewnątrz. Później cały czas trzymałam je przy sobie. Nie rozrabiało, więc myślałam, że wszystko jest w porządku

- podkreśliła. Tym bardziej zdziwiła się, kiedy podeszła do niej ciotka i powiedziała, że to wredne, że przyszła z dzieckiem. Poradziła jej, że mogła zostawić malucha z opiekunką, tak jak zrobiły to inne osoby z rodziny. Te zresztą również przestały się do niej odzywać. 

Czy jestem zołzą?

- zapytała użytkowników forum. Niestety większość osób odpowiedziała na to pytanie twierdząco. Podkreślano, że robienie na przekór młodym było złe. Zasugerowano, że zamiast tego mogła zostać w domu, albo iść w ślady innych osób i zostawić dziecko pod okiem opiekunki.

Bez dzieci znaczy bez dzieci

- podkreślono.

Chrzest dziecka tylko ze względu na rodzinę?"Nie chrzciłem córki. Już zostałem wyklęty". Rodzice rezygnują z chrztu

Więcej o: