Zaplanowała wesele bez dzieci. Ciotka nie chciała się dostosować. "Moje córeczki to już młode damy"

Chciała urządzić wesele bez dzieci. Oburzona ciotka próbowała wymusić na pannie młodej zmianę zdania. "Dziewczynki są twoimi bliskimi kuzynkami. To już młode damy, nie dzieci. Są bardzo dojrzałe i na pewno nie zepsują uroczystości biegając wokół" - zapewniała.

Ślub to dla wielu osób jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. Pary przygotowują się do tego dnia z dużym wyprzedzeniem, dbając o najmniejszy szczegół. Zdarza się, że ich wizja uroczystości nie pokrywa się z wyobrażeniami gości. Chociaż rodzina i przyjaciele powinni uszanować wolę młodej pary, bywa, że niektóre osoby podważają ich pomysły i próbują przekonać do zmiany zdania.

Ciotka uparcie chciała zabrać dzieci na wesele

Więcej artykułów o tematyce parentingowej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Poszła na festiwal w 34. tygodniu ciążyPoszła na festiwal w 34. tygodniu ciąży. Zabrała przenośną toaletę, wentylator i torbę szpitalną

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Keiren Benjamin prowadzi profil na TikToku @keyrunbenji, na którym omawia różne problemy społeczne nawiązując do wpisów znalezionych w sieci. W jednym z filmików skupił się na przypadku pary, która postanowiła wyprawić wesele bez dzieci. Pokazał wiadomości pomiędzy panną młodą, a jej matką chrzestną, która nie chciała się dostosować.

Dziewczynki są twoimi bliskimi kuzynkami. To już młode damy, nie dzieci. Są bardzo dojrzałe i na pewno nie zepsują uroczystości biegając wokół. Nie chcesz zdjęć z całą rodziną w tym szczególnym dniu? Pamiętam, że na moim weselu byli twoi synowie

- napisała kobieta.

W odpowiedzi panna młoda napisała, że to jest decyzja, która podjęła razem z narzeczonym.

Przykro mi, że podjęłaś decyzję, aby się nie pojawić. W takim razie wykreślę cię z listy gości

- odpisała.

Chrzestna nie zamierzała jednak skończyć rozmowy. Stwierdziła, że to bardzo niefortunne, że para młoda nie chce zaprosić kuzynek, by razem świętować ten wyjątkowy dzień.

To nie ma żadnego związku z dziewczynkami. Po prostu nie chcemy dzieci na weselu

- tłumaczyła panna młoda.

Kobieta coraz bardziej się wykłócała, zapewniając, że jej córki są dojrzałe jak na swój wiek i nie zepsują przyjęcia biegając wokół i robiąc bałagan. Dodała, że jeżeli problemem są pieniądze, to jest gotowa  zapłacić za miejsca dla dziewczynek.

To przyjęcie dla dorosłych. Nasza decyzja nie ma związku, ani z dziewczynkami, ani z brakiem pieniędzy. Tu chodzi o naszą wizję tego dnia. Koniec dyskusji

- podsumowała chrześniaczka.

Matka chrzestna wciąż próbowała się wykłócać i stwierdziła, że to zapewne pan młody wymusił na przyszłej żonie taką decyzję. Panna młoda oznajmiła jednak, że to jej wesele i poprosiła kobietę, aby nie dyktowała jej, jak powinien wyglądać ten dzień i nie kontaktowała się z nią więcej w tej sprawie.

Wyprawka szkolna - zdjęcie ilustracyjneWniosek o "Dobry start". Wiele rodzin może liczyć na 300 zł

Więcej o: