Halina Mlynkova po raz pierwszy pokazała twarz syna. Ale uroczy! Fanka: Kopia tatusia

Halina Mlynkova z okazji pierwszych urodzin synka zamieściła na Instagramie słodkie zdjęcia. Obserwatorzy rozpływali się nad uroczymi fotografiami chłopca. Padły nawet stwierdzenia do kogo mały Leo jest podobny.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Zobacz wideo Klaudia Halejcio zarabia na Instagramie dzięki córce?

Halina Mlynkova pokazała synka. "Zmienił wszystko na lepsze"

Halina Mlynkova zamieściła na Instagramie zdjęcie, na którym po raz pierwszy pokazała syna w pełnej okazałości. Przy okazji piosenkarka zdradziła, że jej Leo właśnie skończył roczek. Gwiazda opatrzyła urocze fotografie wzruszającym wpisem. 

Leo 29.6.2021 rok. Dziś mija roczek. Rok, który zmienił wszystko na lepsze. Kochamy cię. Mama, Tata, Niko, Piter

- napisała pod zdjęciem. 

 

Izabela JanachowskaIzabela Janachowska chce kolejnej ciąży? Wspomina o synu. "Jestem egoistą"

Internautka sugeruje do kogo Leo jest podobny. "Kopia"

Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Obserwatorzy składali życzeniami chłopcu i przyznali, że są w szoku, jak szybko czas biegnie.

Mały promyk szczęścia. Rośnij zdrowo Leo i zdobywaj świat.
Wszystkiego najlepszego dla Leo. Ale ten czas szybko zleciał.
Sto lat, sto lat! Wspaniały po prostu. Oby tylko zdrowie młodemu i państwu dopisywało. Tego wam życzę

- czytamy w komentarzach. Jeden z fanek napisała, że chłopiec jest bardzo podobny do swojego ojca

Kopia tatusia!

Joanna Krupa pozuje z córką. Wszyscy patrzą na twarz dziewczynki. Fanka: Skąd ja to znamJoanna Krupa pokazała nowe zdjęcie córki. Mina Ashy powala. Fanka: Skąd ja to znam

Halina Mlynkova o ponownym zajściu w ciążę: Swoją czterdziestkę przepłakałam. Było już za późno

Halina Mlynkova tuż przed porodem opublikowała na Instagramie poruszający wpis, w którym zdradziła, że swoje 40. urodziny przepłakała. Myślała wówczas, że już nigdy nie będzie jej dane zostać matką.

Swoją 40-tkę przepłakałam. Cały dzień, od rana łzy same płynęły mi po policzkach... Jestem marzycielką i romantykiem - czasem stąpającym po ziemi, ale zazwyczaj w kryzysowych sytuacjach. Dawałam sobie zadania i limity czasowe. Niektóre z nich kończyły swój termin ważności. Było już za późno, bo to nie ten wiek, co ludzie powiedzą itp.

- czytamy we wpisie. W dalszej części szczerego wpisu Mlynkova przyznała, że pogodziła się już nawet z myślą, że nie będzie jej dane drugi raz zajść w ciążę. Przyznała, że postanowiła skupić się na rozwoju artystycznym i wspieraniu potrzebujących kobiet. 

I nagle się okazało, że ten limit się zakończył, a mi nie spełniło się marzenie, które staje się bardzo bolesne w sercu. To zrozumie tylko kobieta, dla której bycie mamą staje się nieosiągalne ze względu na różne zdrowotne lub życiowe sytuacje. Nikt inny nie jest w stanie zrozumieć tego uczucia

- przyznała Mlynkova i obawy związane z rodzicielstwem to była jedynie chwile słabości. Niedługo później zaczęła żyć z myślą, że w życiu na pewno uda się jej zrobić jeszcze nie jedną niesamowitą rzecz:

Wróciłam do intensywnego koncertowania, skupiłam się na muzyce, tekstach, rozmowach o sztuce, otworzyłam sklep internetowy, zaczęłam intensywnie wspierać kobiety w potrzebie i byłam szczęśliwa.
 
Więcej o: