Przybywa przypadków dzieci pozostawionych w aucie. "Rodzice są jak na autopilocie"

Tragedia w Szczecinie wstrząsnęła całą Polską. Niedługo potem media poinformowały o kolejnym dziecku pozostawionym w aucie podczas upału. Na szczęście tym razem zareagowali przechodnie. "Żyjemy w czasach, gdy wiele osób ulega nerwowemu pośpiechowi, żyje w ciągłym biegu i stresie" - komentuje psycholog Elżbieta Grabarczyk.

Fala upałów sprzyja niebezpiecznym wypadkom. Niedawno media w całej Polsce informowały o tragedii, do której doszło w Szczecinie. Wówczas kobieta, przekonana, że odwiozła synka do żłobka, pojechała do pracy. Gdy po przed godziną 17 udała się do placówki, by odebrać dziecko, dowiedziała się, że w ogóle go tam nie przyprowadziła. Po powrocie do auta zauważyła, że półtoraroczny chłopczyk pozostał na tylnym siedzeniu. Od rana przebywał w nagrzanym w pojeździe i mimo reanimacji nie przeżył.

Przybywa przypadków dzieci pozostawionych w aucie

Więcej informacji o bieżących wydarzeniach przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Prezentacja programu Dobry Start (premier Mateusz Morawiecki)Wniosek dobry start 2022 - program finansuje wyprawkę szkolną

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Jak poinformował portal Rmf24.pl, niedługo potem do niebezpiecznej sytuacji doszło w Poznaniu, kiedy kobieta poszła na zakupy i zostawiła w samochodzie na parkingu roczne dziecko. Płacz malca usłyszeli przechodnie. Dzięki otwartym oknom zdołali otworzyć również drzwi i wydostać dziecko z pojazdu. Zawiadomili również policję.

Auto było zaparkowane na parkingu przy osiedlowym sklepie. Pani poszła do sklepu z drugim dzieckiem na, jak zapewniała, krótkie zakupy. Jednak przy takiej pogodzie jak dziś każda minuta jest na wagę złota, zdrowie i życie rocznego chłopca było w niebezpieczeństwie

- przekazała Marta Mróz z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Elżbieta Grabarczyk, psycholog, specjalistka psychoterapii uzależnień, mediatorka z Pracowni Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA w Warszawie zauważa, że chociaż trudno jednoznacznie stwierdzić, jak to się dzieje, że rodzice zostawiają dziecko w samochodzie i zapominają o nim, niektóre z tych sytuacji może łączyć wspólny mianownik.

Trzeba pamiętać o tym, że organizm dziecka rozgrzewa się w przegrzanym samochodzie kilkukrotnie szybciej niż w przypadku dorosłej osoby. Zdaniem specjalistów przy temperaturze powietrza sięgającej 30 stopni, wnętrze samochodu może nagrzać się do 70 stopni, nawet jeśli zostawimy uchylone okno. To temperatura zabójcza dla człowieka. Bardzo ważna jest edukacja i przypominanie, że zostawiając dziecko (ale także zwierzę) w samochodzie wystawionym na słońce rodzic czy opiekun ryzykuje jego życie. Pod żadnym pozorem nie wolno tego robić. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś świadomie pozostawia dziecko w samochodzie, sądzę, że to tragiczna konsekwencja nieuwagi i nieumyślnego zapomnienia

- zauważa.

Ekspertka zwraca również uwagę na fakt, że żyjemy czasach, gdy wiele osób ulega nerwowemu pośpiechowi, żyje w ciągłym biegu i stresie. To czynniki sprzyjające nieuważnemu funkcjonowaniu. 

Czynności dnia codziennego wykonywane są często na autopilocie, bez skupienia i koncentracji. Nie ma czasu na zatrzymanie się, bardziej świadome działanie. Takie automatyczne działanie i nieustanna presja czasu mogą się okazać tragiczne w skutkach

 - mówi.

Zdaniem Elżbiety Grabarczyk ludzie zapisują się na rozmaite treningi uważności, zajęcia mindfulness, a tymczasem wystarczyłoby po prostu na co dzień żyć bardziej uważnie.

Odłożyć telefon, wyłączyć powiadomienia z messengera, zrobić kilka głębokich wdechów na rozpoczęcie dnia zamiast przeglądania maili z pracy czy portali społecznościowych, rozejrzeć się dookoła i po prostu zwolnić

-  wymienia.

Ksiądz pokazał swoje świadectwo szkolne. 'Nie było nic, tylko wstyd'Ksiądz pokazał swoje świadectwo szkolne. "Nie było nic, tylko wstyd"

Więcej o: