ZOO nagradza dwójkowych uczniów. Internauci oburzeni: "Co chcecie promować? Nieuctwo?"

Łódzkie Orientarium zorganizowało akcję promocyjną, która wzbudza wiele kontrowersji. Uczniowie, którzy na szkolnym świadectwie mogą się "pochwalić" dwójką, wchodzą do Orientarium za symboliczne dwa złote.

Więcej tematów związanych z rodzicielstwem na stronie Gazeta.pl

Łódzkie Orientarium zorganizowało akcję promocyjną obejmującą uczniów, którzy na świadectwie szkolnym mają z biologii ocenę mierną. Ci do Orientarium wchodzą za dwa złote. Jeśli ktoś nie jest orłem z biologii i przypadkiem tak właśnie została oceniona jego wiedza w tego przedmiotu może całkiem sporo zaoszczędzić, bo bilety do orientarium do najtańszych nie należą. Za jednorazowy bilet wstępu płacimy tam 70 zł (mieszkańcy Łodzi, którzy dysponują Kartą Łodzianina płacą tylko 40 zł).

Sharon StoneSharon Stone wyznała, ile razy poroniła. "Musimy to znosić w samotności"

Bilet za dwa złote

Akcja promocyjna została ogłoszona na facebookowym profilu Łódzkiego ZOO. Nie wszystkim jednak spodobał się ten chwyt marketingowy. Pod postem wywiązała się dyskusja internautów. Jedni pisali, że jest to promowanie nieuctwa, inni zauważyli, że właściwie to dobra zachęta do poszerzenia wiedzy z zakresu biologii, czego nie udało się zrobić w trakcie roku szkolnego.

Zobacz wideo Przyzwyczajenia, trendy, zalecenia medyczne i dobre rady. Czyli skąd właściwie brać wiedzę o pielęgnacji noworodka?

Akcja promocyjna ZOO spotkała się z krytyką

Pod wspomnianym postem na Facebooku pojawiło się wiele komentarzy. Jeden z internautów stwierdził rzeczowo:

Co chcecie promować? Nieuctwo? Głupia, szkodliwa akcja promocyjna [...] marketing do bani, może by się ktoś odpowiedzialny za to wypowiedział, bo dla mnie to lekki skandal!
Tragedia i czarna rozpacz

- napisał ktoś inny. Ktoś dodał:

Takimi zagrywkami może i zrobią zasięg, ale z misją przedsiębiorstwa nie ma to wcale wspólnego. To jest instytucja publiczna finansowana przez miasto, a nie wolna amerykanka. Są jakieś zasady, o których tu zapomniano....

Jeden z internautów stwierdził z kolei:

To chyba uczniowie z ocenami 5 i 6 powinni być nagrodzeni. Żenująca akcja. Dno i wodorosty

- napisał jeden z użytkowników Facebooka. Znaleźli się jednak i tacy, którym pomysł ZOO spodobał się:

Myślę, że chodziło tu, nie o nagradzanie nieuctwa, a zachęcenie do nauczenia się czegoś i zachęcenie do nauki biologii. Niestety zostało to odebrane inaczej przez większość osób, które nie dostrzegły tej perspektywy. Osoba, która jest odpowiedzialna za tę promocję pewnie też pomyślała o tylko jednej z tych perspektyw.
Misją ZOO jest też nauczanie o zwierzętach, szerzenie wiedzy i zainteresowanie życiem zwierząt wszystkich dzieci. Także tych, którym coś się nie udało w roku szkolnym. Taki dzieciak czasem wie więcej niż piątkowy uczeń, tylko na przykład nie umie tego przekazać. Wszystkim dzieciom należy się nagroda. Bez wyjątku.

A Wy? Co o tym myślicie? Dajcie znać w komentarzach.

Powiedziała koleżance, że jej córka ma ładne imię. Wyczuła kłamstwo i się zaczęłoPowiedziała koleżance, że jej córka ma ładne imię. Wyczuła kłamstwo i się zaczęło

Więcej o: