Wymierzyła córce bolesną karę za oszukiwanie w szkole. Oddała jej psa. "Musi zrozumieć"

Dziewczynka, zamiast napisać esej z historii, przepisała pracę koleżanki. Dostała dobrą ocenę, ale jej oszustwo szybko wyszło na jaw. Zdenerwowana mama postanowiła bardzo boleśnie ukarać swoje dziecko.

Więcej tematów związanych z rodzicielstwem na stronie Gazeta.pl

Całą sytuację mama opisała na portalu Reddit. Kobieta przyznała, że jest mamą bystrej dziewczynki, ale ta nigdy nie przykłada się do nauki. Zwykle uczy się na ostatnią chwilę, ale mimo to ma całkiem niezłe oceny, bez problemu przechodzi z klasy do klasy. Najgorzej radzi sobie jednak z historią. 

Jak wygląda poród? Doświadczenia mogą być różneJak wygląda poród? Nie każda kobieta wspomina go dobrze. "Rzeźnia"

Mama ostrzegła córkę

Zbliżał się termin oddania eseju z historii. Mama porozmawiała na ten temat z córką i poinformowała ją, że oczekuje, że ten esej pójdzie jej lepiej niż poprzedni (został oceniony na 37 proc.). Teraz mama wymagała przynajmniej 55. proc, zagroziła, że w przeciwnym wypadku odda jej ukochanego psa chłopcu z sąsiedztwa. Dziewczyna stwierdziła, że tym razem będzie to 80 proc. Ostatecznie esej został przez nauczyciela oceniony na 78 proc. Rodzina postanowiła uczcić ten fakt w restauracji. 

Zobacz wideo Przyzwyczajenia, trendy, zalecenia medyczne i dobre rady. Czyli skąd właściwie brać wiedzę o pielęgnacji noworodka?

Okazało się, że dziewczyna oszukiwała

Jakiś czas później, mama sprzątała pokój córki i znalazła w nim pudełko z jakimiś notatkami, papierami i testami z ubiegłych lat. 

Po przejrzeniu kilku zobaczyłem esej, który wyglądał znajomo. Przeczytałem go i poczułem, że coś jest nie tak, więc wziąłem go i zapytałem córkę, czy mogę przeczytać jej pracę z historii ponownie. Były prawie identyczne

- wyznała mama. Początkowo dziewczyna skłamała i powiedziała mamie, że to początkowy szkic, potem jednak przyznała, że to praca jej przyjaciółki, która napisała ją kilka lat wcześniej.

Zdenerwowałam się i nakrzyczałam na nią, zanim poszła do swojego pokoju. Nie miała poczucia winy z powodu oszustwa. Zabrałem jej psa i oddałam go naszym sąsiadom

- relacjonuje mama. 

Od tamtej pory płacze, a jej ojciec uważa, że jestem podła, ale czuję, że musi zrozumieć, że takie działanie ma konsekwencje

- dodała. Pod jej wpisem pojawiło się wiele komentarzy innych rodziców, którzy nie pochwalali sposobu ukarania dziecka:

Tak, działania pociągają za sobą konsekwencje. Oddanie psa nie jest jedną z tych konsekwencji
Musi być lepsza metoda niż emocjonalne znęcanie się nad dzieckiem

- pisali.

Kiedy można zostawić dziecko samo w domu?Od jakiego wieku dziecko samo w domu? Niektórzy mogą dostać karę grzywny za pozostawienie pociechy

Więcej o: