Pieniądze z pierwszej komunii należą do rodziców czy dziecka? Przepisy nie są oczywiste

W myśl zasady, że pieniądze z komunii dostajesz, dopiero gdy twoje dziecko przystępuje do sakramentu, wielu rodziców zbiera od gości koperty, a te magicznie giną po komunijnym przyjęciu. Prawnicy wyjaśniają jednak, że przepisy jasno mówią o tym, do kogo należą pieniądze z komunii.

Więcej na temat komunii przeczytasz na Gazeta.pl.

Sezon komunijny trwa w najlepsze, a wraz z nim pojawia się wiele kontrowersji. Niewiele osób bierze w tym sezonie pod uwagę kupowanie dzieciom prezentów. Na topie są za to prezenty gotówkowe. Wśród naszych czytelników pojawiły się głosy, że w związku z wysoką inflacją i rosnącymi cenami za talerzyk na przyjęciu komunijnym, dziecko powinno dostać w kopercie minimum 1000 zł. Pojawia się jednak pytanie, czy nieletni może cokolwiek zrobić z tymi pieniędzmi? A może stają się one własnością rodzica? W rozmowie z portalem Business Insider tej kwestii przyjrzeli się prawnicy.

Zobacz wideo Modne pomysły na prezenty z kwiatów. Nie tylko flower box!

Pieniądze z pierwszej komunii należą do rodziców czy dziecka?

Jak wyjaśnił Vladyslav Humeniuk z kancelarii Orlik & Partners, to, że dziecko jest nieletnie, sprawia, że nie może wydawać własnych pieniędzy. 

Zgodnie z art. 14 § 1 kodeksu cywilnego czynność prawna dokonana przez osobę, która nie ma zdolności do czynności prawnych, jest nieważna. Jedynym wyjątkiem od tej zasady jest zawieranie umów w drobnych bieżących sprawach życia codziennego, np. zakup batonika lub wody w sklepie spożywczym. Brak posiadania zdolności do czynności prawnych przez dziecko nie oznacza jednak, że pieniądze z komunii stają się własnością rodziców

- czytamy.

Komunia12 tys. od chrzestnej na organizację komunii? W komentarzach zawrzało

Rodzice powinni więc zarządzać majątkiem dziecka i tym samym mają prawo do wydania go na bieżące potrzeby pociechy. Niekoniecznie musi to być smarfon czy konsola, a mogą po prostu pokryć bieżące koszty wychowania. 

Pierwsza komuniaPrezenty na komunię. "Kiedyś była bombonierka, a teraz najlepiej samolot"

Więcej o: