Alimenty na dziecko 2022 oburzają ojca. Nie chce płacić, bo dowiedział się, na co córka wydaje pieniądze

Alimenty na dziecko to świadczenia, które stanowią realizację obowiązku alimentacyjnego, a ten z kolei jest instytucją prawną mającą zapewnić dziecku środki na utrzymanie, a w miarę potrzeby, także na wychowanie. Jednak czy podstawową potrzebą są wizyty w SPA, przejazdy Uberem i ramen na telefon? Jeden z ojców postanowił podzielić się swoją historią.

Alimenty na dziecko - w mediach społecznościowych zawrzało. Jeden z ojców opublikował na Twitterze post, który dotyczy właśnie obowiązku alimentacyjnego. Otóż jego 18-letnie dziecko pozwało go o alimenty w wysokości 3200 zł, ponieważ koszty utrzymania jego córki są dwukrotnie wyższe. Ojciec ironicznie pyta pozostałych użytkowników, czy powinien dokładać się do jej wczasów i jedzenia na wynos. 

Zobacz wideo Magda Stępień tłumaczy, na co wydała pieniądze ze zbiórki na leczenie syna

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Alimenty dla dziecka 2022 – ile wynoszą?

Zacznijmy od początku. Podstawą prawną zasądzania alimentów od rodziców na rzecz dziecka stanowi art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przepis ten stanowi, że:

Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania

Poziom tych potrzeb zależy oczywiście od wieku dziecka, jego stanu zdrowia i zainteresowań. Tak naprawdę wysokość zasądzonych alimentów ma charakter indywidualny. Sądy z reguły wyznaczają wysokość alimentów tak, aby zaspokojenie wszystkich potrzeb pozwoliło osiągnąć przez dziecko poziom równej stopy życiowej z rodzicami. Oznacza, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w których sami żyją. Jeśli stać ich na bogate i wystawne życie - będzie ich stać również na wysokie sumy przekazywane dziecku

Biologiczni rodzice nie odebrali swoich dzieciSurogatka urodziła bliźnięta, ale rodzice ich nie odebrali. Dziś mają 18 miesięcy

Internetowa dyskusja o alimenty

Jednym z mocno komentowanych postów ostatnich dni jest wypowiedź pewnego ojca na Twitterze, który posiadając obowiązek alimentacyjny względem swojej córki, zastanawia się, czy powinien płacić jej za pobyty w SPA i ramen na telefon.

Córka l. 18 pozwała mnie o 3200 zł/ mc alimentów, gdyż jej miesięczne koszty utrzymania wynoszą 6600 zł. Czy obowiązkiem alimentacyjnym są objęte wczasy w spa, przejazdy Uberem, ramen na telefon? I czy za 6600 zł/mc można się utrzymać? Jakie Państwo mają zdanie?

- pyta mężczyzna.

Z tego samego postu dowiadujemy się od jego autora, że jak na razie sąd wstępnie uznał że 4400 zł/mc wystarczy do utrzymania się - jednak ojciec dziewczyny nadal jest oburzony tym faktem i twierdzi, że córka traktuje go jak chodzący bankomat. Czy ma rację? 

Rodzice pokazali pokój dzieckaPokazała pokój dziecka. Internauci: Pokazała pokój dziecka. Internauci: "Nie chcę hejtować, ALE..."

W sieci zawrzało. Mężczyźni domagają się "alimentów na życzenie"

Odpowiedzi internautów są równie zdumiewające, co samo pytanie. Pod postem pojawiły się m.in. pełne poparcia dla mężczyzny wypowiedzi, które w różnym stopniu miałyby mu pomóc w sytuacji, w której się znalazł. Część z panów stwierdziła też, że takie wpisy powstrzymują ich przed zakładaniem rodziny - żeby właśnie nie płacić za wybryki dzieci. Jeszcze inni poszli o krok dalej i stwierdzili, że jeśli kobiety chcą "aborcji na życzenie" - to im powinny należeć się "alimenty na życzenie", a właściwie rezygnacja z ich płacenia.

Jednak - co najważniejsze - nie zapomnijmy, że w tym wszystkim są przede wszystkim dzieci. I to bez względu na co i jak wydają pieniądze, które otrzymują jako świadczenie alimentacyjne. 

Alimenty to koszmar rodziców czy dzieci?

Sprawa dotycząca alimentów, a właściwie niepłacenia ich na rzecz dzieci - została również poruszona przez Karolinę Korwin Piotrowską. Postanowiła ona na swoim Instagramie skomentować sprawę alimentów Mikołaja Krawczyka. Chodzi dokładnie o zaległości w alimentach, jakie Mikołaj Krawczyk ma wobec Anity Zając i swoich dzieci. Serwis "Pomponik" napisał, że aktor jest winny ponad 170 tys. złotych.

 

Co myślicie o całej sprawie? Czekamy na Wasze komentarze.

Edziecko.pl. jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl i tu: edziecko.pl/ukraina.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: