"Cudowne bliźnięta" urodziły się zrośnięte ciałami. Muszą czekać na rozdzielenie, niespodziewanie się opóźniło

Hannah i Nick Batesonowie w marcu powitali na świecie swoje "cudowne bliźnięta": Anabelle i Isabelle. Po wielu próbach zajścia w ciążę para doczekała się dwóch córek. Niestety dziewczynki urodziły się zrośnięte ciałami. Chociaż w maju miały zostać rozdzielone, operacja na razie nie może się odbyć, bo zachorowały na COVID-19.

Więcej historii z życia rodzinnego przeczytasz na Gazeta.pl.

Hannah i Nick Batesonowie zostali rodzicami w marcu bieżącego roku. Para pochodząca z Północnej Irlandii w zeszłym roku zgłosiła się do kliniki leczenia niepłodności i już w kolejnym miesiącu od pierwszej próby okazało się, że spodziewają się dziecka. Szczęście rodziców zamieniło się w niepewność i strach, kiedy podczas badania USG w 12 tygodniu ciąży okazało się, że Hananah urodzi bliźnięta syjamskie. 

Zobacz wideo Maja Hyży zabiera córkę do pracy. Karmiła córkę w przebraniu mężczyzny. „Wyśmiała mnie"

"Cudowne bliźnięta" urodziły się zrośnięte ciałami

Jak opowiadała Hannah w rozmowie z ITV, para przez wiele lat marzyła o córkach, a droga do rodzicielstwa była trudna i długa. 

Miałam nadwagę. Nie mogliśmy zacząć się leczyć, dopóki nie osiągnęłam odpowiedniej wagi. Jak tylko to zrobiłam, zaszłam w ciążę

- opowiadała. Podczas USG w 12 tygodniu ciąży rodzice zauważyli niepokojący obraz. Zapytali, czy ich córeczki są połączone, pielęgniarka zasugerowała, że powinni skonsultować się z lekarzem. Okazało się, że ich podejrzenia były słuszne.

Nigdy nawet nie myślałam o tym, że to może się wydarzyć

- wspomina Hannah.

Bliźnięta syjamskie zachorowały na covidBliźnięta syjamskie zachorowały na covid Bateson Conjoined Twins/Facebook

Dziewczynki przyszły na świat w University College Hospital w Londynie. Lekarze poinformowali rodziców, że Annabelle i Isabelle są połączone od klatki piersiowej do miednicy. Mają wspólny pęcherz, jelito i zrośnięte nogi. Co najważniejsze - każda z dziewczynek ma własne serce.

Po porodzie dziewczynki przetransportowano do Great Ormond Street Hospital w Londynie, który uznany jest za najlepsze miejsce w Europie specjalizujące się w rozdzielaniu bliźniąt syjamskich. Tam miała odbyć się operacja. Niestety dziewczynki zachorowały na COVID-19 i dopóki nie wyzdrowieją, operacja nie jest możliwa.

Ich miłość, nadzieja i determinacja dają siłę naszej rodzinie

- podkreśliła

Księżniczka CharlotteKsiężna Kate ubiera Charlotte na niebiesko. Psycholog wyjaśnia

WinoTo miała być wyjątkowa pamiątka z komunii. Incydent przy ołtarzu zszokował wiernych

Więcej o: