To miał być wymarzony pierwszy taniec. Nagle wkroczył chłopiec i zaczął krzyczeć

Nagranie z wesela w plenerze wzbudziło dużo kontrowersji. Młoda para właśnie zaczęła swój pierwszy taniec, kiedy do akcji wkroczył chłopiec. "Właśnie dlatego na moim weselu nie będzie dzieci" - komentują internauci.

Dzień ślubu jest dla wielu ludzi jednym z najważniejszych w życiu. Pary często przygotowują się do niego z dużym wyprzedzeniem, starając się zadbać o najmniejszy szczegół. Niestety, zdarza się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem. Przekonała się o tym TikTokerka, która urządziła przyjęcie w plenerze.

To miał być wymarzony pierwszy taniec

Więcej artykułów o tematyce parentingowej znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Mama z córkąUrodziła się z nietypowym znamieniem. Przeszła operacje. "Najcięższa decyzja w życiu"

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Mama prowadząca profil na TikToku @autumnowen21 chętnie dzieli się z obserwatorami różnymi aspektami swojego życia rodzinnego. Filmik z jej wesela okazał się jednak prawdziwym hitem, bo obejrzało go prawie 1,5 mln osób. Wszystko za sprawą pewnego nieoczekiwanego incydentu.

Młoda para właśnie zaczynała swój pierwszy taniec, kiedy ten ważny moment przerwał ich syn. Podszedł w towarzystwie swojego kolegi i ogłosił rodzicom, co zobaczył w dmuchanym zamku,

Kiedy syn przerywa ci pierwszy taniec, by poinformować o wielkim robaku

- podpisała nagranie mama.

Pod filmikiem pojawiła się masa komentarzy od internautów. Niektórzy stwierdzili, że malec popsuł im najważniejszy dzień w życiu i właśnie dlatego sami urządzą wesele bez dzieci. Inni docenili natomiast pomysł z postawieniem dmuchanego zamku lub stwierdzili, że rodzice powinni przypomnieć chłopcu o tej historii na jego własnym weselu.

Musisz mu to zapamiętać i powtórzyć na jego weselu.
Właśnie dlatego nie powinno się zapraszać dzieci na wesela. One nie rozumieją, czym jest ten dzień.
Ten drugi chłopiec patrzy na niego tak, jakby chciał powiedzieć: Słuchaj stary, chyba nie powinniśmy teraz tutaj być.
Miło, że zadbałaś o dmuchany zamek, aby zając czymś dzieci.
Właśnie dlatego na moim weselu nie będzie dzieci.
To będzie rzecz warta wspomnienia na jego weselu.
Ja doskonale rozumiem powód, dla którego ludzie nie chcą zapraszać dzieci na wesela. Z drugiej strony to ich własny syn, do tego bardzo uroczy. Zawsze będą wspominać tę sytuację.
Podczas mojego pierwszego tańca córka krążyła wokół nas płacząc.
To byłoby nie do przyjęcia, gdyby to było dziecko gości. Sytuację usprawiedliwia fakt, że to ich syn.

- pisali.

Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze, wrzesień 2020 r.Rodzice narzekają na SOR-y. "Kiedy wasze dziecko czeka, trwa reanimacja innego"

Więcej o: