Przełom w sprawie Madeleine McCann. Portugalia: Śledczy mają podejrzanego

Portugalscy śledczy mają podejrzanego w sprawie zaginięcia 3-letniej Madeleine McCann. Chociaż nie wymieniono jego nazwiska, dziennikarze tabloidu "Bild" sugerują, że jest nim Christian Brückner, niemiecki pedofil.

Więcej wiadomości ze świata przeczytasz na Gazeta.pl.

Odkąd 3 maja 2007 roku rodzice Madeleine McCann wyszli ze znajomymi do restauracji, zostawiając śpiącą córkę w hotelowym pokoju, minęło już prawie 15 lat. Właśnie tamtej nocy dziewczynka zaginęła. Ciała dziecka nigdy nie odnaleziono, a historia ta wstrząsnęła ludźmi na całym świecie. Teraz pojawiły się nowe fakty w sprawie.

Zobacz wideo Poszukiwania dwóch nastolatków w Lubuskiem. Zaangażowano śmigłowiec, motorówki, noktowizory, drony i quady

Przełom w sprawie Madeleine McCann

Prokuratura w Portugalii opublikowała oświadczenie i wskazała, że ma podejrzanego w sprawie zaginięcie Madeleine McCann. Śledczy podjęli kroki, które mają doprowadzić jedynego podejrzanego na przesłuchanie w Algarve. Według portugalskiego prawa po upływie 15 lat od zaginięcia, czyli dokładnie po 3 maja 2022 roku, nie będzie możliwe wskazanie nowych podejrzanych w sprawie. 

 Jak podaje BBC, zaznaczyła, że działają na wniosek niemieckich władz i nie ma to związku ze zbliżającym się 3 maja. Już w 2020 roku podejrzenia niemieckich prokuratorów padły na 45-letniego Christiana Brücknera. Mężczyzna obecnie przebywa w więzieniu oskarżony o przestępstwa narkotykowe i zgwałcenie 72-letniej kobiety. 

SzpitalTajemnicza choroba u dzieci. Atakuje wątroby i można ją pomylić z inną dolegliwością

Nie należy przeceniać kroku podjętego przez władze Portugalii. Nie znając szczegółowo sytuacji prawnej w Portugalii, zakładam, że środek ten jest proceduralnym wybiegiem, mającym na celu powstrzymanie grożącego za kilka dni przedawnienia

- twierdzi jednak w rozmowie z "Bild" obrońca podejrzanego Friedrich Fülscher.

Została odnaleziona po 12 dniachZainscenizowała swoje zaginięcie, aby wyłudzić pieniądze? Policja przygląda się sprawie

Więcej o: