Sukienki na komunię to tylko ułamek wydatków. "Niby to nieważne, ale każdy zagląda w koperty"

Sukienki na komunię, buciki, wianki, dodatki, prezenty i wynajem restauracji. Pierwsza Komunia Święta dziecka to dla wielu rodzin porządny wydatek. "Kiedyś to było... Zegarek, rower cukierki i obiadek w domu" - wspominają z sentymentem internauci.

Sezon komunijny zbliża się wielkimi krokami. Zazwyczaj dzieci przystępują do sakramentu w maju, a rodzice odpowiednio wcześniej przygotowują się do tego wydarzeniu. Niestety, oprócz duchowego przeżycia, dla niektórych Pierwsza Komunia Święta pociechy jest również sporym wydatkiem.

Sukienki na komunię to tylko ułamek wydatków

Więcej artykułów dotyczących aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Komunia z rozmachemUrządzili komunię z rozmachem. Suknia w stylu księżniczki, złoto i truskawki w białej czekoladzie

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Ceny sukienek komunijnych wahają się od 100 do 300 zł. Najtańsze są te skromne o prostym kroju, ale tiulowe księżniczki to już porządny wydatek. W podobnych cenach są garnitury dla chłopców oraz alby. Rodzice, którzy chcą zaoszczędzić mogą kupić używane modele. Do tego dochodzi jednak cena torebki komunijnej (ok. 30-50 zł), bucików (100-200 zł) oraz wianków (30-100 zł). Więcej zapłacimy jeśli zdecydujemy się na wianek z naturalnych kwiatów lub wizytę u fryzjera.

Na kosztach związanych z ubiorem dziecka jednak się nie kończy. Wielu rodziców decyduje się na wynajęcie sali w hotelu albo restauracji. W dobrym tonie jest, aby goście zwrócili im przynajmniej za talerzyk (200-300 zł). Niektórzy najwięcej oczekują od rodziców chrzestnych. Zdarza się, że włożą do koperty aż 1000 zł. Mniej, jeżeli dadzą dziecku prezent.

Zwyczaj organizowania dużych przyjęć budzi jednak wiele kontrowersji. W komentarzach opublikowanych na stronie facebookowej eDziecko.pl widać głosy internautów twierdzących, że prezenty i huczna zabawa odciągają dzieci od najważniejszej kwestii, jaką jest przyjęcie sakramentu.

Już z komunii robi się wesele. Masakra. Ja dostałam zegarek ,był uroczysty obiad w domu i tyle.
Przykre, że teraz zamiast faktycznego przeżycia duchowego jakim jest Pierwsza Komunia Święta uczy się dzieci materializmu i czegoś na zasadzie 'kto da więcej'.
Nikt nikomu nie każe robić imprezy weselnej i płacić 250 za talerzyk
Dzieci nie cieszą się że przyjęły sakrament, bo nawet pewnie połowa z nich nie rozumie, o co w tym chodzi. Tylko kto dostał lepszy telefon albo więcej pieniędzy... Uważam, że to dorośli są winni, że tak teraz to wygląda.
Niby to nie ważne, ale każdy zagląda w koperty i zaczyna się liczenie, babcia temu to dała tyle, a temu tylko tyle, a chrzestni to powinni dać więcej itd.
Z tego wynika że chrzestnych nie bierze się żeby dziecko ochrzcić tylko żeby je wyposażyć.
Kiedyś to było... Zegarek, rower cukierki i obiadek w domu

- piszą.

Więcej o: