Szkolne boiska. Trochę otwarte, trochę zamknięte. "Nasza społeczność lokalna najchętniej by je zlikwidowała"

Szkolne boisko nie jest już miejscem, gdzie dzieciaki mogą po lekcjach beztrosko przesiadywać całymi godzinami, bawić się, uprawiać sporty. Jest miejscem udostępnianym tylko czasami, na ściśle określonych warunkach. "To obiekt, na którym dziecko musi czuć się bezpiecznie i z tego też powodu nie może być pozostawione samo sobie" - tłumaczy Piotr Kobierski, zastępca burmistrza dzielnicy Bemowo w Warszawie.

Więcej tematów związanych z rodzicielstwem na Gazeta.pl

Kiedyś na szkolnym boisku przesiadywało się całymi dniami. Było centrum życia towarzyskiego, wiadomo było, że tam będą "wszyscy". Można było grać w piłkę, gumy, klasy, rysować kredą etc. Dzieciaki w zasadzie ograniczała tylko wyobraźnia. Nikt im nie organizował tam aktywności, ale i nikt nie pilnował. Dziś część szkolnych boisk stoi pusta. Zadbane, dobrze wyposażone, ale ogrodzone i zamknięte na cztery spusty. Ożywają na krótko, gdy jakaś klasa ma lekcję WF lub panie ze świetlicy wyjdą z dziećmi na dwór. Niektóre szkoły otwierają boiska na kilka godzin w tygodniu, poza wyznaczonym czasem nie można pograć z kolegami w piłkę. Spontaniczność nie wchodzi w grę, trzeba dostosować się do grafiku.

Modne prezenty elektroniczne - wybierz idealny podarunek na KomunięNajgorszy prezent komunijny? Specjaliści ostrzegają: "Zastanówmy się, czy dzieciom to potrzebne"

Jestem nauczycielem z niemal 30-letnim stażem i doskonale pamiętam czasy, kiedy do szczęścia była potrzebna zgrana ekipa kumpli, piłka i boisko. Ja tam stawiałem pierwsze kroki w karierze piłkarskiej i to boisko mnie wychowało

- wspomina nauczyciel wychowania fizycznego i historii, Paweł Gryc z Zespołu Szkół im. gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego w Woli Mystkowskiej.

A dzieci potrzebują ruchu

Światowa Federacja ds. Otyłości zajmująca się monitorowaniem tego problemu, a także leczeniem i zapobieganiem otyłości, sygnalizuje, że do 2030 roku ten problem dotknie w Polsce niemal milion dzieci. Zgodnie z szacunkami, do tego czasu około 20 proc. dzieci w wieku 5-9 lat będzie miało problem z otyłością, a wśród dzieci w wieku 10-19 lat będzie to niemal 14 proc. Roczny wzrost otyłości u dzieci w latach 2010-2030 to 4,5 proc., co jest określane jako bardzo wysoki i niepokojący wskaźnik. Wśród rodziców na szczęście rośnie świadomość, że dzieci potrzebują ruchu. Wożą je więc na sportowe zajęcia dodatkowe - piłkę, basen, karate czy tańce. To maksymalnie kilka godzin w tygodniu. Pozostały czas spędzają w domach, przed komputerami, telewizorami lub za biurkami, odrabiając lekcje. Tymczasem dzieci powinny być aktywne cały czas i mieć z tej aktywności przyjemność. Byłoby znacznie łatwiej, gdyby mogły iść na boisko.

Szkolne boiska - kto za nie odpowiada?

Za szkolne boiska odpowiadają dyrektorzy placówek. Zarówno za samą infrastrukturę, jak i to, co się na tych obiektach dzieje.

Odpowiedzialność dyrektora szkoły za bezpieczeństwo podczas zajęć realizowanych w szkole (a boisko to część szkoły) określa zarówno ustawa Prawo oświatowe (§2) jak i rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 31 grudnia 2002 r. sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach

- poinformowała nas Katarzyna Niedźwiecka, naczelniczka Wydział Sportu i Rekreacji dla Dzielnicy Bemowo w Warszawie. 

Troska o jakość i stan zarówno boisk, jak i sprzętu sportowego i rekreacyjnego wpisana jest w obowiązki dyrektora szkoły. To dyrektor odpowiada za pełną i bezpieczną realizację zajęć sportowych w swojej szkole. Sprzęt nie może być zużyty, zdewastowany, niesprawny, zanieczyszczony, niebezpieczny w użyciu, a wiemy, jak wyglądają miejsca, których nikt nie nadzoruje, chociażby przystanki autobusowe

 - dodała.

V LO w Bydgoszczy. Zakończenie roku szkolnego połączone z otwarciem nowego boiska V LO w Bydgoszczy. Zakończenie roku szkolnego połączone z otwarciem nowego boiska  TYMON MARKOWSKI

Przede wszystkim szkoły

Pierwszeństwo w dostępie do szkolnego boiska mają oczywiście uczniowie w ramach szkolnych zajęć WF i innych. Nawet placówki, które dysponują dużą salą sportową, nie są w stanie przeprowadzić na niej wszystkich zajęć wynikających z planów lekcji poszczególnych klas, jest ich za dużo. Dlatego w miesiącach, w których pogoda na to pozwala, niektóre lekcje WF-u odbywają się właśnie na boiskach. Korzystają z nich również szkolne świetlice, w dalszej kolejności podmioty organizujące odpłatne zajęcia dodatkowe i osoby prywatne, co jest dla placówek źródłem dodatkowych funduszy. Dopiero gdy boisko nie jest używane, można je udostępnić lokalnej społeczności. Katarzyna Niedźwiecka wyjaśnia:

Dyrektorzy, udostępniając boiska, uwzględniają w pierwszej kolejności potrzeby szkolne, tj. obowiązkowe zajęcia dydaktyczne, odbywające się od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 - 16.45, sportowe zajęcia pozalekcyjne, następnie potrzeby klubów sportowych, które prowadzą szkolenie dzieci i młodzieży w danych dyscyplinach sportowych i otrzymują dotacje w ramach otwartych konkursów ofert. Ponadto, z otwartych obiektów sportowych korzystają także dzieci przebywające w świetlicy szkolnej w godz. 6.30 – 18.00.

Nie każdy jest zadowolony z faktu otwarcia boiska dla społeczności lokalnych:  

Boiskiem zarządza szkoła i szkoła musi uwzględniać potrzeby społeczności lokalnej. Nasza społeczność lokalna najchętniej zlikwidowałaby boisko, bo mieścimy się w sąsiedztwie domów jednorodzinnych, ich mieszkańcom przeszkadzają aktywności, jakie się tam odbywają

- mówi Jacek Pokrzywnicki, wicedyrektor XLI liceum ogólnokształcącego im. Joachima Lelewela w Warszawie.

Gdy dzieciakom wpadają piłki do czyichś ogrodów, muszą się z nimi pożegnać

-dodaje. 

Mecz na boisku szkolnymMecz na boisku szkolnym KUBA ATYS

Czasem otwarte, czasem zamknięte

Sporo zależy tu od woli dyrektorów placówek i ich porozumienia z lokalnymi władzami. Urząd Miasta Warszawa udostępnia swoim mieszkańcom bazę boisk, z których można skorzystać.  

W ramach przedsięwzięcia "Otwarte sale, hale i boiska", obiekty sportowe są udostępniane mieszkańcom. W okresie od kwietnia do października – boiska szkolne, w okresie od listopada do marca – sale gimnastyczne. Działają one pod nadzorem osób odpowiedzialnych za obiekt, z którymi Wydział Sportu i Rekreacji zawiera w tym celu stosowne umowy. Środki na realizację umów są zabezpieczone w budżecie wydziału

- wyjaśnia Katarzyna Niedźwiecka. Bemowski harmonogram jest opracowany w ten sposób, żeby można było z obiektów korzystać w sposób ciągły.   

Chodzi o bezpieczeństwo

Dyrektorzy placówek, udostępniając lokalnej społeczności boiska, muszą pamiętać o bezpieczeństwie użytkowników, do których w większości należą dzieci i młodzież. 

Każde dziecko na szkolnym boisku czy szkolnym placu zabaw musi czuć się bezpiecznie. Nie może być narażone na żadne urazy lub okaleczenia wskutek np. wadliwego sprzętu, a różne usterki mogą pojawić się w każdej chwili korzystania z obiektu i konieczna jest natychmiastowa reakcja. Nie można również dopuścić do konfliktów między użytkownikami boiska, które mogą skończyć się agresywnym zachowaniem

- mówi Piotr Kobierski, zastępca burmistrza dzielnicy Bemowo.

Szkolny kompleks boisk przy II LO im. Żeromskiego w Dąbrowie Górniczej po lekcjach zawsze świeci pustkami, bo zostaje zamkniętySzkolny kompleks boisk przy II LO im. Żeromskiego w Dąbrowie Górniczej po lekcjach zawsze świeci pustkami, bo zostaje zamknięty PIOTR PURZYŃSKI

Dzieci nie mogą być narażone na zaczepki obcych dorosłych, nie mogą być świadkami ich niewłaściwych zachowań. W związku z powyższym niezbędna jest osoba upoważniona do reagowania w takich sytuacjach, do wyproszenia bądź niewpuszczenia niepożądanych osób. Czasem reakcja musi dotyczyć zwierząt, które nie zawsze są przyjaciółmi dzieci i które nierzadko zanieczyszczają teren boiska

- dodaje. Piotr Kobierski podkreśla też, że na udostępnionym mieszkańcom boisku musi być obecna osoba, która zadba o to, żeby sprzęt nie był niszczony, a teren boiska zanieczyszczany. Tak, aby następnego dnia miejsce to nadawało się do realizacji zadań statutowych szkoły.

Wakacje (zdjęcie ilustracyjne)Licznik dni do wakacji 2022. Wielu liczy na dodatkowe wolne

Zdarte kolana, rozcięte wargi, skręcone kostki

W czasie zajęć, zabaw czy rozgrywek na boiskach czasem dochodzi do bardziej lub mniej poważnych wypadków. Zdarte kolana, skręcone kostki, rozcięte wargi, a nawet złamania to sytuacje, które w przypadku dzieci wymagają interwencji osób dorosłych. Na miejscu musi być ktoś, kto poszkodowanemu pomoże. A co, gdy dojdzie do poważniejszego wypadku?

Oczywiście, możemy powiedzieć, że odpowiadają zawsze rodzice, tylko czy chodzi o to, aby zdjąć z siebie odpowiedzialność, czy pomóc poszkodowanemu, a raczej zapobiec niebezpiecznym zdarzeniom?

- pyta Piotr Kobierski.

Takie sytuacje nie mogą się wydarzyć w miejscu nazywanym szkołą, bo przypomnę - szkolne boisko to nie jest miejsce publiczne, a szkolne. Natomiast szkoła to obiekt, na którym dziecko musi czuć się bezpiecznie i z tego też powodu nie może być pozostawione samo sobie

- dodaje. 

Więcej o: