Rodzice będą mogli liczyć na ułatwienia w godzeniu życia zawodowego z życiem rodzinnym. Dyrektywa przewiduje m.in. zmiany w urlopach rodzicielskich, w urlopach ojcowskich, wprowadzenie tzw. bezpłatnego urlopu opiekuńczego oraz większej elastyczności w organizacji pracy
- wyjaśnia Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.
Jest to odpowiedź na przepisy unijne:
Wdrożenie pierwszej dyrektywy w państwach członkowskich powinno nastąpić maksymalnie do 1 sierpnia 2022 roku.
Co się zmieni? Zostanie wprowadzony nowy rodzaj urlopu – urlop opiekuńczy.
To pięć dni w roku kalendarzowym bezpłatnego urlopu udzielanego na wniosek pracownika, który musi zapewnić osobistą opiekę dziecku, ale też innemu członkowi rodziny np. starszym rodzicom czy małżonkowi, wymagającemu znacznej opieki lub znacznego wsparcia z poważnych względów medycznych
- tłumaczy Maląg.
Zgodnie z dyrektywą unijną, urlop rodzicielski będzie dłuższy. W tej chwili wynosi on 32 tygodnie w przypadku urodzenia jednego dziecka i 34 tygodnie w przypadku ciąży mnogiej. To zmieni się odpowiednio w 41 i 43 tygodnie. Ponadto każdy rodzic (i mama, i tata) będzie mieć możliwość wykorzystania dziewięciu tygodni, który nie można będzie przenieść na drugiego rodzica.
Zmiany uwzględnią także wysokość zasiłku macierzyńskiego. Zostanie on ustalony na poziomie 70 proc. podstawy wymiaru zasiłku.
Obecnie zasiłek macierzyński wypłacany jest w wysokości 100 proc. podstawy zasiłku za pierwsze 6 tygodni urlopu rodzicielskiego i 60 proc. podstawy wymiaru zasiłku za pozostałą część tego urlopu – oznacza to, iż obecnie zasiłek macierzyński za okres urlopu rodzicielskiego wynosi średnio 67,5 proc. podstawy wymiaru zasiłku
- czytamy wyjaśnienie na rządowej stronie gov.pl.
Także ojcowie zostali uwzględnieni w proponowanych zmianach. W tej chwili dwa tygodnie, które przysługuje ojcom po urodzeniu się dziecka należy wykorzystać do ukończenia przez nie drugiego roku życia. Czas zostanie zmieniony – będzie skrócony do 12 miesięcy.
Zgodnie z prawem urlop ojcowski musi być wykorzystywany w okresie narodzin dziecka i wyraźnie wiązać się z tym wydarzeniem
– tłumaczy minister Maląg.
Ponadto w Kodeksie pracy uwzględniono zwolnienia od pracy. To dwa dni lub 16 godzin, które przysługuje z powodu „działania siły wyższej". Co to oznacza? Będzie można je wykorzystać w nagłych sytuacjach związanych z chorobą czy wypadkiem. Za taki dzień przysługuje połowa wynagrodzenia.
Ważną propozycją jest także elastyczny czas pracy rodziców dzieci w wieku do ośmiu lat. Pracodawca nie będzie mógł wysłać pracownika bez jego zgody na delegację czy zmuszać do pracy na nocne zmiany. Te warunki dotyczą obecnie rodziców dzieci do czwartego roku życia.