Chłopiec zostawiony w oknie życia w Warszawie. Miał przy sobie karteczkę

W oknie życia przy ul. Hożej w Warszawie siostry franciszkanki Rodziny Maryi znalazły kilkumiesięczne niemowlę. Przy dziecku pozostawiono karteczkę z datą ostatniego szczepienia w listopadzie 2021 r. Siostry zakonne nadały chłopcu imię. - Czujemy, że to jest dramat matki, że zdecydowała się oddać swoje dzieciątko - tłumaczyła Franciszkanka, cytowana w komunikacie biura prasowego archidiecezji warszawskiej.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Zobacz wideo Polski policjant na granicy trzyma na rękach ukraińskie niemowlę

Chłopiec znaleziony w oknie życie. Nadano mu imię

Jak podaje TVN24, w nocy z wtorku na środę przy klasztorze sióstr franciszkanek Rodziny Maryi w Warszawie rozległ się dzwonek informujący o otwarciu okna życia. Okazało się, że ktoś pozostawił w nim chłopca. 

Odezwał się dzwonek, podeszłam bliżej i zobaczyłam, że w oknie było wiele pakunków: pampersy, jakaś torba. Zauważyłam, że jest też dzieciątko

- relacjonowała siostra Irena, cytowana w komunikacie biura prasowego archidiecezji warszawskiej.

Franciszkanka: "Czujemy, że to jest dramat matki, że zdecydowała się oddać swoje dzieciątko"

Siostry nadały dziecku imię - Patryk. Chłopiec był ubrany w ciepłe ubranie. Była także pozostawione przy nim karteczka z datą ostatniego szczepienia w listopadzie 2021 roku. Zgodnie z procedurą, natychmiast powiadomiono pogotowie ratunkowe i policję. Lekarze ocenili, że stan dziecka jest dobry. 

Wszystko potoczyło się bardzo szybko, dziecko cały czas spało. 

Następnie zawiadamiany jest sąd rodzinny, aby ten mógł uruchomić procedurę adopcji, która może potrwać nawet kilka tygodni. W tym czasie sąd musi nadać dziecku dane osobowe, a także ustanowić dla niego opiekuna prawnego i finalnie orzec adopcję.

Wzruszające są takie sytuacje, bo czujemy, że to jest dramat matki, że zdecydowała się oddać swoje dzieciątko. Z jakiegoś powodu widocznie nie mogła sama wychowywać tego dziecka

- dodała franciszkanka. Znaleziony w środę Patryk to drugie dziecko pozostawione w tym Oknie Życia od początku roku.

Jak działa okno życia? Powstało z inicjatywy sióstr Nazaretanek

Pierwsze okno w życia w Polsce powstało 19 marca 2006 u sióstr Nazaretanek w Krakowie. Od tego czasu w kolejnych miastach zaczęły powstawać podobne punkty. Jak czytamy na stronie Caritas Polska, w tego typu miejscach można anonimowo zostawić nowo narodzone dzieci. Zdarza się jednak, że rodzice pozostawiają tam kilkumiesięczne niemowlęta, a w częstochowskiej placówce znaleziono nawet dwulatkę. Należy zaznaczyć, że są to miejsca ogrzewane i w pełni bezpieczne. Zaraz po zamknięciu okna uaktywnia się dzwonek, który informuje siostry o pojawieniu się w nich niemowlęcia. Okna życia są zwykle umiejscowione przy budynkach zgromadzeń zakonnych lub domach samotnej matki.

Więcej o:
Copyright © Agora SA