Jest pandemicznym dzieckiem. Mama nagrała jego pierwszą reakcję na widok supermarketu

Mama wybrała się na pierwsze zakupy z dzieckiem, które przyszło na świat w czasie pandemii. Malec podziwiał otoczenie z szeroko otwartymi oczami. "Mój syn zachowywał się tak, jakby sklep spożywczy był dla niego Disneylandem" - skomentowała filmik jedna z mam.

TikTok to aplikacja mobilna umożliwiająca publikowanie, wysyłanie znajomym i udostępnianie różnego rodzaju krótkich filmików. Wbrew pozorom nie dominują tam jedynie nagrania układów tanecznych, ale treści o bardzo zróżnicowanej tematyce. Są to m.in. różnego rodzaju poradniki, relacje z podróży, nagrania z uroczymi zwierzętami, fragmenty znanych filmów i seriali, a nawet filmiki poświęcone różnym aspektom rodzicielstwa.

Reakcja pandemicznego dziecka na pierwszą wizytę w supermarkecie

Więcej artykułów o tematyce parentingowej znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!
Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Na profilu @jfam.ily rodzice publikują różne filmiki ze swoimi pociechami w rolach głównych. Jeden z nich dotyczy reakcji pandemicznego dziecka na widok ludzi w supermarkecie. Określeniem - "pandemiczne dziecko" potocznie nazywa się maluchy, które przyszły na świat przed samą pandemią i zdążyły przywyknąć do obostrzeń, takich jak izolacja i noszenie maseczek. Dla niektórych z nich powrót do normalności może być nie lada zaskoczeniem. Widać to nagraniu, na którym malec podziwia otoczenie z szeroko otwartymi oczami, zaskoczony otaczającymi go ludźmi.

Pod filmikiem pojawiła się masa komentarzy. Wielu internautów przyznało, że również mają pandemiczne dzieci, które reagowały podobnie na różne wizyty w miejscach publicznych.

Jakie słodkie dziecko.
Pandemiczne dzieci powinny rodzić się odporne.
Dla tych dzieci to całkiem nowy świat
Ojej, wreszcie może zobaczyć tyle ludzi naraz
Ja na takie dzieci mówię 'maseczkowe'. Cały świat jest dla nich nowy, a ten malec jest bardzo słodki.
Mój syn zachowywał się tak, jakby sklep spożywczy był dla niego Disneylandem. Był bardzo podekscytowany, że wreszcie wyjdziemy z domu po tak długim czasie.
A moje bliźniaki były przerażone. Nie mogły przestać płakać.
Mój synek reagował podobnie. Przyszedł na świat przed samą pandemią.
U mnie było dokładnie tak samo! W ubiegłym tygodniu zabrałam córkę na zakupy do sklepu spożywczego i była zachwycona, ale też zagubiona.

- pisali rodzice.

Więcej o:
Copyright © Agora SA