Wesele bez dzieci oburza rodziców. "Albo świętujemy razem, albo wcale"

Coraz częściej pary młode decydują się napisać na zaproszeniu ślubnym odważną formułkę "bez dzieci". W Polsce wciąż wywołuje to spore kontrowersje. "Jeśli ktoś nie chce zaprosić moich dzieci, to uważam, że mnie też nie. Po prostu odmawiam. Nie miałabym serca nie wziąć dziecka" - podkreśla jedna z naszych czytelniczek.

Więcej na temat weselnych trendów przeczytasz na Gazeta.pl.

W dzisiejszych czasach, kiedy koszt organizacji imprezy weselnej zwala z nóg, a dodatkowo jeszcze do niedawna obowiązywały limity gości na przyjęciach, wiele młodych par zaznacza, że dzieci nie są mile widziane na przyjęciu. Nie wszyscy jednak rozumieją ich decyzję. Zapytaliśmy naszych czytelników o to, co myślą na temat organizacji wesela bez dzieci. Zdania w komentarzach były podzielone.

Zobacz wideo Doda chciała mieć dziecko z Majdanem? "Byłabym w stanie się poświęcić"

Wesele bez dzieci oburza rodziców

Ślub bez dzieci nie jest nowością, ale z pewnością w ostatnich latach zyskał na popularności. Jedna z naszych czytelniczek przyznała, że organizowała taką imprezę już 14 lat temu i wówczas nikt nie odbierał tego negatywnie.

Przy roznoszeniu zaproszeń była informacja, że jeśli komuś zależy albo nie ma gdzie zostawić dziecka, wystarczy tylko dać znać, że będzie z dzieckiem. Większość zaproszonych gości nie miała z tym problemu, przybyli praktycznie wszyscy - bez dzieci

- napisała. Teraz wydaje się, że taka decyzja państwa młodych budzi większe kontrowersje. Wiele osób przyznało, że informacja o tym, że nie mogą zabrać ze sobą dziecka na wesele, byłaby dla nich obraźliwa.

Wydaje mi się, że samo zaproszenie z dosłownie wpisanym słowem 'bez dzieci' jest niesmaczne. Wystarczy imię i nazwisko osób, które się zaprasza i tyle. To, że ktoś nie chce dzieci na weselu to indywidualna sprawa, żaden tam koniec świata. Sama mam małe dzieci i osobiście wolę na takie większe imprezy wyjść po prostu tylko z mężem. Żaden grzech zostawić dzieci babć

- napisała jedna z mam.

Jeśli ktoś nie chce zaprosić moich dzieci, to uważam, że mnie też nie. Po prostu odmawiam. Nie miałabym serca nie wziąć dziecka

- dodała druga. Podobnych opinii było więcej, ale wypowiedziały się również osoby, które popierają takie rozwiązanie.

Wesele bez dzieci jak dla mnie, poprawiny jak najbardziej. Ostatnio zaprosiłam rodzinę na swoje 30 urodziny. Głupio mi było, ale podkreslilam, że impreza bez dzieci z racji tego, że nie mam za dużo miejsca w mieszkaniu i chciałabym zrobić imprezę nie-przyjęcie. Wszyscy byli w szoku no i myśleli swoje, przyszli.. i po wszystkim stwierdzili, że to był mega pomysł. Bawili się w najlepsze

- czytamy w jednym z komentarzy. Ktoś zauważył też, że zapraszaniu dzieci nie sprzyjają ani limity, ani ograniczenia pandemiczne, które w każdej chwili mogą się pojawić.

Dorośli ludzie chcą się bawić z dorosłymi ... Jest to przeważnie baaardzo zakrapiana impreza ... Co samo mówi za siebie ...

- podsumowano. A wy jakiego jesteście zdania?

Więcej o:
Copyright © Agora SA