Powiedziała wprost: "Chcę syna". Teraz musi mierzyć się z krytyką. "Moja ciąża, moja sprawa"

Niektóre mamy nie chcą w ciąży znać płci dziecka, inne nie mogą doczekać się, aż dowiedzą się, czy ich rodzina powiększy się o syna, czy córkę. Kim i jej partner od początku ogłosili światu, że chcieliby mieć syna i nawet wybrali dla niego imię: Sebastian. Spadła na nich fala krytyki.

Więcej historii z życia mam znajdziesz na Gazeta.pl.

Kim i jej partner niedługo zostaną rodzicami. Młoda mama opublikowała na profilu na TikToku nagranie, w którym omawia "rzeczy, które denerwują innych, podczas jej ciąży". Wśród nich wymieniła m.in. używanie płynu Radox Muscle Soak podczas gorących kąpieli - mówiono, że może powodować wczesny poród, ale to jeden z mitów krążących w sieci.

Zobacz wideo "Polski Ład a ciąża. Czy stracę pieniądze?" [Q&A]

Drugą sporną kwestią dla jej fanów było to, że przyjęła szczepionkę przeciw COVID-19 w ciąży. Nie spodobało im się to, pomimo że wiadomo już, że szczepienia dla kobiet w ciąży są zupełnie bezpieczne. Najbardziej jednak oburzyło internautów to, że od początku para miała nadzieję na syna.

Urodził się z burzą włosówUrodził się z burzą włosów. Dziś chłopiec z zabójczą fryzurą ma już 3 lata. Jak wygląda?

"Moja ciąża, moja sprawa"

Para zadeklarowała, że od początku pragnęli, aby w ich rodzinie pojawił się chłopiec. Na zdjęciu, które udostępniła na swoim profilu widać, jak na baby shower przebijają balona, a wokół rozsypuje się niebieskie confetti.

Kim stwierdziła, że ta deklaracja nie spodobała się jej obserwatorom i otrzymała po niej mnóstwo negatywnych komentarzy.

Moja ciąża, moja sprawa

- podsumowała.

Tym razem jednak mogła liczyć na słowa wsparcia. Wiele mam przyznało, że najważniejsze jest zdrowie dziecka i dobre samopoczucie mamy i nie należy przejmować się krytyką.

Chłopcy są wspaniali i kochający

- dodała inna obserwatorka.

Cena frytek zaskoczyła naszą czytelniczkę.Mama pokazała paragon z restauracji. "Rozbój w biały dzień"

Więcej o: