Dwie samotne matki kupiły razem dom, aby dzielić koszty. "To wspaniały pomysł"

Holly Harper z Waszyngtonu jest samotną matką jednego dziecka. Mając dość życia w wynajmowanym mieszkaniu, postanowiła, że znajdzie drugą kobietę w podobnej sytuacji i zaproponuje jej kupno wspólnego domu. Swoją historię opowiedziała w Business Insider.

Więcej artykułów z życia mam przeczytasz na Gazeta.pl.

Po rozpadzie małżeństwa w 2018 roku Holly Harper postanowiła otworzyć się na nowe możliwości. Jak podkreśliła w tekście napisanym dla Business Insider, od zawsze marzyła o życiu, jakie znała z seriali "The Facts of Life", "The Golden Girls", "Grace and Frankie", czy "Gilmore Girls". Kiedy pojawiła się okazja, postanowiła to wykorzystać.

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Samotna matka zaczęła szukać kobiety, która znajduje się w podobnej sytuacji i przystanie na jej szalony pomysł, aby wspólnie kupić dom. Okazało się, że idea życia we wspólnocie spodobała się jej bliskiej przyjaciółce.

EmeryturaRząd chce ratować system emerytalny. Dzieci będą musiały dopłacić rodzicom?

Dwie samotne matki kupiły razem dom

Kobiety, zanim zamieszkały razem, upewniły się, czy są zgodne w kwestiach poglądów politycznych, sposobu wychowywania dzieci, finansów czy stylu życia. Potem ustaliły, jakiego domu szukają i określiły budżet. W czerwcu 2020 roku zostały posiadaczkami wymarzonego domu. Jeden z apartamentów wynajęły trzeciej samotnej matce.

Nasze miejsce do życia jest istnym rajem dla naszych dzieci. Do ich dyspozycji przeznaczyłyśmy gigantyczną trampolinę, tor z przeszkodami, ogród, siłownię, ogromny telewizor oraz warsztat rzemieślniczy

- pokreśla Holly w Business Insider.

 

Ponadto kobieta przyznaje, że "współdzielenie samochodu, wspólne dojazdy do pracy, drobne przysługi, opieka nad dziećmi, wyprowadzanie zwierząt, współdzielenie wydatków, bliskość przyjaciół, którzy pomogą w nawet najgorszy dzień oraz nieograniczona ilość gestów przyjaźni" to ogromne zalety takiego stylu życia.

Kalendarz światRynek korepetycji rośnie jak na drożdzach. Za angielski nawet 180 zł

Więcej o: