12000 na dziecko nie zachwyca rodziców. "Wszystko jest tak drogie, że dramat"

12000 na dziecko to nowe świadczenie rodzinne, które weszło w życie od nowego roku za sprawą Polskiego Ładu. Dzięki niemu wielu rodziców może liczyć na porządny przypływ gotówki. Muszą jednak spełnić określone kryteria.

Wraz z nowym rokiem weszło w życie nowe świadczenie przeznaczone dla rodzin z dziećmi. Mowa tu o rodzinnym kapitale opiekuńczym wprowadzonym w ramach Polskiego Ładu. Za jego sprawą można otrzymać aż 12 tys. zł. Żeby dostać środki, trzeba jednak spełnić określone warunki. Nie chodzi o kryterium dochodowe.

12000 na dziecko nie zachwyca rodziców

Więcej artykułów na temat Polskiego Ładu znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Robert Lewandowski z KlarąLewandowski zrobił znany trik z TikToka. Uczesał córkę w kontrowersyjny sposób

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Rodzinny kapitał opiekuńczy przysługuje dopiero na drugie i każde kolejne dziecko w rodzinie od miesiąca, w którym dziecko kończy 12. miesiąc życia do końca miesiąca, w którym dziecko kończy 35 miesięcy. Co ważne, nie ma znaczenia, w jakim wieku jest pierwsze dziecko. Świadczenie będzie przysługiwało nawet wtedy, gdy jest już pełnoletnie.

Rodzice będą mogli wybrać w jakiej formie dostaną pieniądze. W zależności od preferencji można otrzymywać 1000 zł miesięcznie przez rok, albo 500 zł miesięcznie przez dwa lata. Wnioski o przyznanie rodzinnego kapitału opiekuńczego można składać za pośrednictwem platformy Empatia (portal Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej), Platformy Usług Elektronicznych ZUS lub bankowości elektronicznej.

W praktyce okazuje się jednak, że nie wszystkim odpowiada wprowadzenie 12 tys. na dziecko. W komentarzach pod artykułami dotyczącymi Polskiego Ładu udostępnionymi na grupie facebookowej eDziecko.pl widać zaniepokojone głosy rodziców, którzy martwią się galopującą inflacją.

Rząd daje?! Rząd nie ma własnych pieniędzy! Zapłaci każdy obywatel!
Szczerze to wolałabym nie mieć żadnych świadczeń, a aby ceny w sklepach były normalne. Co z tego, że dają, jak zabierają
Idę do sklepu i za głowę się chwytam, jak widze ceny rosnące co chwilę. Rachunki, wszystko!
Ludzie by nie potrzebowali żadnych dodatków i świadczeń (500+, Dobry start itp.) gdyby godnie zarabiali 
Mam dwoje dzieci i jestem przeciwna tym benefitom. Przecież to się na nas odbije, to oczywiste. Rząd nie ma własnych pieniędzy. Wszystko jest tak drogie, ze dramat

- piszą.

Łagodna cesarka podbija Instagram"Łagodna" cesarka jest coraz popularniejsza na porodówkach. "Musimy przywrócić kobietom narodziny"

Więcej o: