"Teściowa ciągle namawia mnie na potomstwo. Ja nie czuję się gotowa"

Świeżo upieczona żona w rozmowie z eDziecko.pl opowiedziała o tym, że teściowa regularnie pyta, kiedy w końcu zostanie babcią. Coraz częściej wspomina, że jest coraz starsza i boi się, czy kiedykolwiek będzie jej dane mieć wnuki. - Ona cały czas żyje w średniowieczu i myśli, że kobieta jest od sprzątania, prania, gotowania i rodzenia dzieci. Czasy się zmieniły - podkreśla 26-latka.

Więcej artykułów przeczytacie na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Ćwiczenia dla dzieci na koordynację #zostańwdomu

"Chcemy zbudować duży dom i kupić psa. Nie wyobrażam sobie mieć teraz dzieci. Ludzie mają różne priorytety"

Świeżo upieczona żona w rozmowie z eDziecko.pl opowiedziała nam o swoich życiowych doświadczeniach związanych z założeniem rodziny. Kobieta przyznała, że na razie nie planuje mieć dzieci i chce skupić się na rozwijaniu własnych zainteresowań oraz na realizowaniu kariery zawodowej. Podkreśliła, że nie zapomina o mężu i to właśnie z nim chce dzielić swoje pasje i plany. Natomiast mężczyzna ma podobne zdanie do swojej żony i nie neguje jej decyzji.  

Jesteśmy świeżo po ślubie. Stawiamy na karierę i rozwój osobisty. Mamy plany podróżnicze. Chcemy zbudować duży dom i kupić psa. Nie wyobrażam sobie mieć teraz dzieci. Ludzie mają różne priorytety. To nie jest tak, że nie czuję instynktu macierzyńskiego. Po prostu to dla mnie za wcześnie. Czuje, że mam jeszcze na to czas

- przyznała kobieta. Okazuje się, że nie wszyscy rozumieją decyzję kobiety. Jedną z takich osób jest teściowa, która notorycznie pyta o to, kiedy w końcu zostanie babcią. Matka męża podstępnie sugeruje, że lata jej mijają i chętnie zajmie się na emeryturze swoimi wnukami:

Teściowa ciągle namawia mnie na potomstwo. Ja nie czuję się gotowa. Ona chyba nie do końca rozumie, że to nie jest takie proste. Cały czas żyje w średniowieczu i myśli, że kobieta jest od sprzątania, prania, gotowania i rodzenia dzieci. Czasy się zmieniły.

Mama i dzieckoSamotna matka trójki dzieci: "Żyjemy od przelewu do przelewu"

"Chce coś sobą reprezentować i dopiero wtedy chce zostać matką"

Kobiet wyznała, że nie jest w tym sama i może liczyć na wsparcie swojego męża, który radzi jej, aby zwyczajnie nie brała tak do siebie słów teściowej i dalej robiła to, na co ma ochotę i co jej odpowiada.

Nie chce się z nią kłócić, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi. Jednak nie jestem w stanie jej tego wytłumaczyć. Mąż każe nie reagować na jej zaczepki. Staram się jak mogę. Mam nadzieję, że kiedyś to zrozumie i po latach przyzna mi racje. Chce coś sobą reprezentować i dopiero wtedy chce zostać matką. Wiem, że macierzyństwo to coś pięknego

- dodała 26-latka i podkreśliła, że sugestie teściowej nie wpłyną na szybszą decyzję o potomstwie, a jedynie sprawią, że z dnia na dzień kontakt z teściową będzie nieco słabszy. 

Marina walczy z chorobą syna. Podaje mu wodę z octem. 'Znacie ten sposób?'Marina walczy z chorobą syna. Podaje mu wodę z octem. "Znacie ten sposób?"

Więcej o: