Dziecko zakrztusiło się żelkiem. Uratowała je obca kobieta. Rodzice próbują ją znaleźć

Rodzice kilkulatka, który w jednym ze sklepów osiedlowych w Świdniku zakrztusił się żelkiem, szukają kobiety, która udzieliła mu pomocy. W mediach społecznościowych zmieścili wzruszający post: "Jeśli to Pani czyta lub dotrze do Pani ten post, prosimy o kontakt".

Więcej niezwykłych historii rodzinnych na Gazeta.pl

Na początku stycznia w sklepie osiedlowym w Świdniku doszło do dramatycznego wydarzenia. Dziecko pary, która robiła tam zakupy, nagle zakrztusiło się żelkiem. Chłopiec zaczął się dusić, robił się już siny, a przerażeni rodzice nie wiedzieli, jak mu pomóc. Na szczęście w sklepie znalazła się też kobieta, która dokładnie wiedziała, jak postępować w takiej sytuacji - ratowniczka medyczna.

Aleksandra Domańska zdradza intymne szczegóły porodu w domu. 'Pracowałam nad ogromnym lękiem'Domańska zdradza intymne szczegóły porodu w domu. "Pracowałam nad ogromnym lękiem"

Dziecko zakrztusiło się żelkiem, rodzice byli przerażeni

Kobieta bez wahania udzieliła dziecku pomocy, wszystko dobrze się skończyło. Kiedy emocje nieco opadły, rodzice chłopca postanowili, że chcieliby podziękować nieznajomej. W tym celu zamieścili post na popularnej w Świdniku grupie na Facebooku: Spotted: Świdnik. Napisali:

Chcieliśmy wraz z mężem podziękować Pani, która kilka dni temu w jednym ze sklepów osiedlowych uratowała naszego synka, który zachłysnął się żelkiem, zaczął się dusić i robić siny. Synek ma się dobrze. Jest Pani naszym aniołem. Spadła nam Pani z nieba, zajeżdżając do tego sklepu. Dziękuję za słowa wsparcia, jakie od Pani dostałam jako matka od matki

- czytamy w obszernym poście.

Zobacz wideo

Rodzice są wdzięczni nieznajomej

Z posta dowiadujemy się też, że po wszystkim bohaterska ratowniczka powiedziała rodzicom, że nie ma sensu zgłaszać tej informacji do mediów, bo zrobiła po prostu to, co do niej należało. Rodzice chcą ją jednak odnaleźć, żeby się odwdzięczyć:

Wy, ratownicy we współczesnych czasach jesteście za mało doceniani, więc chociaż my chcielibyśmy docenić. Wasz zawód jest wyjątkowy, jesteście ratownikami nie tylko w godzinach pracy, ale i poza nią

- stwierdziła mama uratowanego chłopca. 

Zwróciliśmy się do Spotted: Świdnik z prośbą o udostępnienie tego posta, bo założyliśmy, że może Pani być ze Świdnika. Jeśli to Pani czyta lub dotrze do Pani ten post, prosimy za pośrednictwem spotted o kontakt. Pani uratowała nasze jedyne dziecko. Gdyby nie Pani, zanim karetka by dojechała, synek mógłby się udusić, a my z mężem byliśmy przerażeni. Na zawsze pozostanie w nas szacunek do ratowników. Pozdrawiamy serdecznie, synek zrobił dla Pani laurkę, życzymy wszystkiego dobrego i liczymy, że się Pani odezwie do nas

- kończy wzruszający post mama. Zakrztuszenia u dzieci zdarzają się często, warto więc wiedzieć, jak reagować w takiej sytuacji. Informacje o tym, jak pomóc dziecku, znajdziecie TU

Monika Mrozowska z dziećmiMrozowska przeżywa studniówkę córki. Fani mówią o zakazach. "Dzieciom się to należy"

Więcej o: