Monika Mrozowska przeżywa studniówkę córki. Fani mówią o zakazach. Aktorka reaguje: "Dzieciom się to należy"

Monika Mrozowska opowiada na swoim profilu na Instagramie o balu studniówkowym córki. Aktorka jest bardzo podekscytowana tym wydarzeniem i zdradza, że wraz z pociechą kupiły aż cztery sukienki. Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo komentarzy od fanów i rodziców maturzystów, którzy z powodu pandemii, nie mają organizowanych studniówek. - Uważam, że tym dzieciakom się to należy - skwitowała Mrozowska.

Newsy z show-biznesu znajdziecie również na stronie głównej Gazeta.pl.

Matura 2022 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią bal maturalny, który zazwyczaj odbywa się na sto dni przed egzaminem dojrzałości. Wiele polskich celebrytek ma dzieci w wieku maturalnym. Jedną z nich jest Monika Mrozowska, która jeszcze niedawno świętowała osiemnaste urodziny swojej najstarszej córki. Okazuje się, że popularna aktorka jest bardzo zaangażowana w przygotowania córki do balu studniówkowego. 

Zobacz wideo Monika Mrozowska wita nowy rok ćwicząc jogę

Monika Mrozowska "Jakie to są emocje! 100 dni do matury"

Monika Mrozowska ostatnio opublikowała na Instagramie emocjonalny wpis, w którym przyznała, że bardzo zaangażowała się w przygotowania do balu studniówkowego swojej 18-letniej córki. Aktorka zdradziła, że wraz z córką kupiły aż cztery kreacje na ten wyjątkowy wieczór. Okazuje się, że jedna była z drugiej ręki i kosztowała zaledwie 3 złote. 

Ta dziewczyna za tydzień idzie na studniówkę, w którą ja zaangażowałam się tak bardzo, że skończyło się na kupieniu czterech sukienek wieczorowych (w tym jednej z second hand za 3 zł , ale to był pomysł i zakup mojej oszczędnej córki). Stanęło na wersji de luxe, którą mam nadzieję, że tegoroczna maturzystka zgodzi się tu opublikować.

Monika Mrozowska podkreśliła, że bardzo przeżywa tegoroczny bal studniówkowy i nie może uwierzyć, że jej córka za niecałe 100 dni pisze maturę:

Jakie to są emocje! 100 dni do matury Karoliny? Niech mnie ktoś uszczypnie! No mówię wam, że ten rok, to będzie emocjonalny.
 

Fanka pyta, jak udało się zorganizować bal studniówkowi i twierdzi: "My sami, bez udziału szkoły, próbujemy sobie coś zorganizować"

Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Większość internautów skomplementowała córkę i życzyła jej dobrej zabawy. Jedna z tegorocznych maturzystek postanowiła zapytać, jak udało się zorganizować studniówkę. Sama przyznała, że w szkole jest zakaz organizacji imprez. 

Udało się ogarnąć studniówkę w szkole?  Bo u nas niestety zakaz od dyrekcji

- oznajmiła internautka. Mrozowska odpowiedziała jej: 

Udało się w jednym z warszawskich hoteli. U Karoliny w szkole jest bardzo mało maturzystów więc pewnie dlatego dyrekcja wyraziła zgodę, a ja uważam, że tym dzieciakom się to należy.

Fanka wytłumaczyła, dlaczego w jej placówce nie udało się negocjować decyzji z dyrektorem szkoły. - U nas niestety jest 130 samych maturzystów, nie mówiąc już o osobach towarzyszących. Pewnie w tym jest problem, bo nawet w wynajętej sali nie możemy zrobić oficjalnej studniówki. Jedynie sami, bez udziału szkoły, próbujemy sobie coś zorganizować - dodała dziewczyna.

Rodzic: "Szkoda mi dzieciaków, zwłaszcza ze prawie wszyscy są zaszczepieni"

W komentarzach zabrali głos także inni rodzice i podzielili się własnymi doświadczeniami związanymi z organizacją studniówki w pandemii:

My też jesteśmy rodzicami maturzystki. Bal miał być 15 stycznia, ale został przez hotel odwołany.
Szkoda mi dzieciaków, zwłaszcza, że prawie wszyscy są zaszczepieni. Naszych jest dużo więc pewnie tu jest problem.
Przecież organizatorem studniówki nie jest dyrektor, ani szkoła tylko rodzice i uczniowie. To wy wraz z rodzicami decydujecie, czy się odbędzie, a jeśli zawsze była w szkole, to zmieńcie miejsce na jakąś salę

- piszą rodzice.

Studniówka (zdjęcie ilustracyjne)Mama maturzystki: "Chciałam, żeby studniówka była po maturze, rodzice mnie zjedli"

Co ze studniówkami? Rząd podał zalecenia i każe decydować dyrektorom

Ministerstwo Edukacji i Nauki postanowiła zabrać głos w sprawie studniówek i opublikowało wytyczne w ich sprawie. Niestety rządzący jedynie zrzucił odpowiedzialność na dyrektorów szkół i rodziców. Przedstawiciele resortu edukacji przypominają, że za bezpieczeństwo wydarzeń szkolnych odpowiada ich organizator, czyli "dyrektor szkoły i nauczyciele, wychowawcy oraz rodzice". Zalecenia rządu są następujące:

  • organizator może zdecydować o organizacji studniówki tylko dla uczniów (bez osób towarzyszących),
  • w uroczystości mogą brać udział osoby bez objawów infekcji lub choroby zakaźnej oraz gdy nie został nałożony na nie obowiązek kwarantanny, lub izolacji,
  • rekomenduje się, żeby przy stolikach, w miarę możliwości, siedzieli uczniowie z jednej klasy,
  • należy wietrzyć pomieszczenia.
Więcej o: