Maja Hyży spodziewa się tęczowego dziecka. "Bałam się, że może się nie udać"

Maja Hyży spodziewa się czwartego dziecka. Będzie to tęczowe dziecko, czyli noworodek urodzony przez mamę, która wcześniej poroniła, miała bardzo trudny poród lub komplikacje w ciąży. - Byłam przekonana, że organizm będzie potrzebował wielu miesięcy, żeby się zregenerować. Bałam się, że może się nie udać - mówiła piosenkarka w najnowszym wywiadzie dla WP Kobieta.

Newsy z show-biznesu znajdziecie również na stronie głównej Gazeta.pl.

Maja Hyży niebawem powita na świecie swoje czwarte dziecko, które będzie tęczowym dzieckiem. Radosną nowinę przekazała w trakcie jednego z wywiadów podczas prób przed sylwestrową imprezą TVP. Gwiazda podkreśliła, że jest bardzo szczęśliwa. Teraz w rozmowie z WP Kobieta opowiada o swoim samopoczuciu, a także o obawach i radości związanej ze stanem błogosławionym. 

Zobacz wideo Maja Hyży zabiera córkę do pracy. Karmiła córkę w przebraniu mężczyzny. „Wyśmiała mnie"

Maja Hyży o ciąży: "Byłam bardzo poruszona, choć nieco zaskoczona"

Maja Hyży w wywiadzie dla WP Kobieta wyznała, kiedy dowiedziała się, że zeszła w czwartą ciążę. Okazuje się, że było to dla niej ogromne zaskoczenie.

To było w połowie grudnia. Byłam wtedy w Kołobrzegu z moją siostrą, chłopcy spędzali czas z tatą. Czułam się inaczej. Postanowiłam, że kupię test. Zrobiłam go z samego rana. Wyszedł pozytywny. Byłam bardzo poruszona, choć nieco zaskoczona. Moja siostra, gdy mnie zobaczyła, od razu powiedziała, że widać, że jestem w ciąży. Zadzwoniłam do Konrada, który też bardzo się ucieszył

- opowiedziała gwiazda i wytłumaczyła, że dziecko było planowane, jednak nie spodziewała się, że zajdzie w ciążę tak szybko. - Poprzednią ciążę straciłam w piątym tygodniu, jeszcze zanim usłyszałam bicie serduszka. Byłam przekonana, że organizm będzie potrzebował wielu miesięcy, żeby się zregenerować. Bałam się, że może się nie udać. Tymczasem wszystko bardzo szybko wróciło do normy i się stało - mówiła.

Małgorzata SochaMałgorzata Socha wspomina ciąże. Stosowała wymówki. "Byłam najważniejsza"

Maja Hyży: "Czuję się strasznie, mam mdłości, jestem osowiała, kompletnie nie mam energii do życia"

Piosenkarka zdradziła, jakie samopoczucie towarzyszy jej podczas pierwszego trymestru. Okazuje się, że pierwsze dolegliwości ciążowe dają o sobie znać. Gwiazda podkreśliła, że w poprzednich ciążach ich nie miała i czuła się naprawdę rewelacyjnie, dlatego jest zaskoczona, jak teraz reaguje organizm. 

Czuję się strasznie, mam mdłości, jestem osowiała, kompletnie nie mam energii do życia. Wiem, że po moich występach sylwestrowych tego nie widać. Jestem zadaniowcem, jak mam coś do zrobienia, to się wyłączam i staram się nie myśleć, że coś mnie boli, że czuję się słabo. Dopiero gdy wróciłam do domu z Zakopanego, wszystkie objawy wróciły

- przyznała piosenkarka.

Meghan Markle i książę HarryMeghan Markle spodziewa się tęczowego dziecka. Za tą nazwą kryje się strata i ogromy ból

Tęczowe dziecko - co oznacza pojęcie?

Tęczowe dziecko to takie, które przychodzi na świat w rodzinach, mających trudne doświadczenia z poprzedniej ciąży - doznały jej straty. Poronienie czy obumarcie płodu nie przekreśla szans na posiadanie dzieci. Pojęcie niesie jednak duży ładunek emocji. Z jednej strony przyszli rodzice cieszą się z nowo narodzonego dziecka, a z drugiej strony mają w pamięci przykre chwile związane z utratą poprzedniej ciąży. Tęczowe dziecko daje promyk nadziei i odwołuje się do tęczy, która wychodzi w słoneczny dzień po deszczu. 

W sieci można znaleźć wiele świadectw i historii par, które straciły swoje dziecko, a teraz oczekują na "tęczowe potomstwo". Redakcja eDziecko.pl także miała okazję porozmawiać z mamami, które doświadczyły poronienia, a potem udało im się donosić ciążę.

Przeczytaj: Tęczowe dzieci. Skąd wzięły się ich historie? "Morze wylanych łez i ogromny żal".

Meghan MarkleTęczowe dziecko to dla wielu zagadkowe pojęcie. Urodziła je Meghan Markle

Więcej o: