Matka trójki dzieci: "Prezenty dla pociech były trzykrotnie droższe, niż rok temu"

Galerie handlowe w grudniu przeżywały prawdziwe oblężenie. Większość rodziców kupowała prezenty przez cały rok, jednak znaleźli się też tacy, którzy robili zakupy przed samymi świętami. Rodzice przyznali, że ceny upominków dla dzieci były zdecydowanie wyższe, niż rok temu.

Więcej artykułów przeczytacie na Gazeta.pl.

Zobacz wideo Nie lubisz ozdabiać prezentów? Oto łatwe sposoby na pakowanie [Pracownia Bronka]

Prof. Kwaśniewska: ciężarne chorują pięciokrotnie częściej na COVID-19 niż inne kobiety - zdjęcie ilustracyjne"Mam termin porodu 31 grudnia. Teściowa nalega na konkretne imię dla dziecka" [LIST]

Matka: "Byłam świadoma, że ceny wzrastają przed samymi świętami, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, że aż tyle"

Bogate upominki pod choinką to widok, który w polskich domach zagościł już na dobre. Pewna mama w rozmowie z eDziecko.pl przyznała, że prezenty z roku na rok są coraz droższe, jednak tegoroczne upominki kosztowały ją znacznie więcej, niż zawsze. Kobieta podkreśliła, że kupowała podobne upominki, co rok temu, a ceny bardzo ją zaskoczyły. 

Prezenty dla pociech były trzykrotnie droższe, niż rok temu. Za rok zacznę kupować upominki w wakacje. Byłam świadoma, że ceny wzrastają przed samymi świętami, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, że aż tyle

- przyznała kobieta. 

Quebonafide zaskoczył najmłodszych fanów. Pojawił się na wigilii klasowejNietypowa wigilia w szkole podstawowej. Dzieci odwiedził znany piosenkarz

Rodzic o cenach w sklepach: "Obiektywnie mówiąc wzrost cen był przerażający"

Jakiś czas temu zapytaliśmy rodziców na naszym profilu na Facebooku o prezenty świąteczne dla ich pociech. Z komentarzy wynika, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia prawdopodobnie nie będą obchodzone nieco skromniej, niż w poprzednich latach. Prezenty kupione więc tradycji stało się zadość. Ale kiedy kupione? Okazuje się, że nieco wcześniej. Rodzice tłumaczą powody swoich decyzji.

W listopadzie kupowałam tor samochodowy za 60 złotych, a teraz ten sam tor kosztuje aż 110 złotych.
Kupuję zabawki w ciągu roku. Nigdy przed świętami, no chyba, że jakaś nieplanowana impreza wyjdzie.
Nie ma na to reguły, ale nauczona doświadczeniem kupiłam w październiku i listopadzie. Rok temu tor wyścigowy znanej dziecięcej marki kosztował w listopadzie 107 złotych, a w środku grudnia ponad 349 złotych. Oczywiście był bardzo nachalnie reklamowany w telewizji, trochę się bałam, że synom zmieni się koncepcja, ale na szczęście tak się nie stało. Jednak obiektywnie mówiąc wzrost cen był przerażający.
Na Mikołajki kupujemy słodycze, a na Boże Narodzenie prezenty. Kupujemy je w wakacje, kiedy ceny są normalne.
Robię prezenty już od października więc w grudniu mam luz i nie muszę stać w kolejkach i przepłacać. Moje dzieci już wyrosły z zabawek. Kupuję głównie książki, zestawy kreatywne oraz ubrania.
Mąż się śmieje, że zaczynam już od września, ale trochę kasy zawsze zostaje w portfelu. I nie bijesz się z myślami: "czy dojdzie na czas", bo dużo ludzi zostawia to na ostatnią chwilę. Więc tak, mam już wszystkie prezenty. Dużo na promocjach się trafiło akurat.
Kupiłam prezenty wcześniej i przede wszystkim za normalną cenę. Teraz nie byłoby mnie stać

- pisali rodzice.

A wy, drodzy rodzicie, może macie podobne doświadczenia związane z kupowaniem prezentów dla swoich dzieci? Piszcie na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze historie opublikujemy. 

Christmas,Tree,And,ToysMikołajki klasowe to kolejny wydatek dla rodziców. "Ciężko zrobić paczkę za mniejszą kwotę"

Więcej o: