Matka posłała dzieci do katolickiej szkoły. "Ma bardzo dobry poziom"

Kościół katolicki zmaga się z odpływem wiernych. Dzieci nie chcą uczęszczać na lekcje religii i boją się przystępować do sakramentów. Wszystko przez panujące tam zasady. Jedna z matek wysłała swoje dzieci do amerykańskiej katolickiej szkoły, która słynie z bardzo dobrego poziomu nauczania. Jednak do innej placówki działającej przy polskim kościele ma wiele zastrzeżeń. - Polskie komunie, to tutaj jedna wielka szopka i przedstawienie - podkreśla matka syna przygotowującego się do komunii.

Więcej artykułów o aktualnej sytuacji w szkołach znajdziecie również na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Czy kościoły powinny zostać zamknięte na czas pandemii?

Rodzic: "Dzieci chodzą do szkoły katolickiej, ponieważ ma bardzo dobry poziom"

Pod jednym z artykułów dotyczącym masowego opuszczania lekcji religii przez młodzież na profilu facebookowym eDziecko.pl wywiązała się poruszająca dyskusja. Internauci tłumaczyli, że wszystkiemu winni są księża, dla którzy liczą się tylko finanse, a nie prawdziwa wiara. Jedna z matek, która na co dzień mieszka w USA, posłała swoje dzieci w katolickiej szkoły. W związku z tym postanowiła podzielić się własnym przykładem dotyczącym religijności w takich szkołach. Okazuje się, że katolicka placówka jest przez nią bardzo zachwalana.  

Dużo zależy od mentalności. My nie jesteśmy bardzo religijną rodziną, ale dzieci chodzą do szkoły katolickiej, ponieważ ma bardzo dobry poziom. Chodzą też w weekend do polskiej szkoły, którą organizuje tutejszy kościół

- podkreśliła kobieta i sporządziła krótkie porównanie placówek:

W amerykańskiej szkole dzieci miały Halloween. Syn przygotowuje się do komunii i nie musi zdawać jakiś 75 modlitw i nakazów, a jedynie dostaliśmy małą książeczkę, w której wspólnie przerabiamy różne kwestie. O czym uczą? Głównie o tym, jak zostać dobrym człowiekiem. 

Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami?"Syn w VII klasie usłyszał na religii, że choroby są karą za straszne grzechy"

W polskiej szkole wygląda to nieco inaczej:

Dzieci nie miały Halloween, ale ksiądz 31 października zaprosił całe rodziny na poczęstunek. Tam były też dzieci, które przygotowują się do komunii. Mają trzy strony modlitw.

Pokazała zagadnienia z religii. 'Producenci antykoncepcji hormonalnej zaczynali działalność w Auschwitz'Zagadnienia z religii. "Producenci antykoncepcji hormonalnej zaczynali w Auschwitz"

"Musi zmienić się mentalność polskich księży. Potem możemy rozmawiać o religii."

Matka wyjaśniła, że miała nawet delikatną sprzeczkę z tamtejszą katechetką, która zasugerowała, że to zwyczajnie dziwne, aby dziecko przystępujące do komunii, potrafiło tylko dwie modlitwy po angielsku takie jak:  "Aniele Boże" i "Zdrowaś Mario". Kobieta odpowiedziała jej wówczas, żeby dostawiła jej dziecko w spokoju, bo przygotowuje się do komunii w swojej szkole i nie będzie brało udziału w szopce, która odbywa się w polskiej szkole. 

Było wielkie oburzenie, bo polskie komunie, to tutaj jedna wielka szopka i przedstawienie. W szkole syna nie ma tych wszystkich wymogów. Da się to wszystko interpretować z głową i uczyć się prostych rzeczy takich jak: dobroć, uczynność czy szacunek. Nie ma narzucania chorych teorii, czy straszenia piekłem. Myślę, że przede wszystkim musi zmienić się mentalność polskich księży. Potem możemy rozmawiać o religii

- dodaje rodzic.

Uczniowie rezygnują z katechezy. Co trzeci nastolatek w stolicy chodzi na religięKatecheta: "Plemniki w prezerwatywie to zamknięte duszyczki"

Więcej o: