Urodziła czworaczki w wieku 50 lat. "Czasami myślę, że skończę w szpitalu psychiatrycznym"

Tracey Britten to najstarsza w Londynie mama czworaczków. W wieku 49 lat zdecydowała się na kolejne dziecko, nie spodziewała się, że jej rodzina powiększy się aż o czwórkę maluchów. "Nie ma mowy, nie mogę mieć siedmiorga dzieci" - wspomina swoją pierwszą reakcję.

Więcej niesamowitych historii rodzinnych na Gazeta.pl

Tracey Britten z Północnego Londynu była już mamą trojga dzieci z poprzedniego związku, gdy wraz z obecnym mężem 42-letnim Stephenem doszła doszli do wniosku, że chcą powiększyć swoją rodzinę. Tracey miała wówczas 49 lat i wiedziała, że trzeba będzie skorzystać z metody in vitro. Na szczęście miała trochę pieniędzy odziedziczonych po mamie i postanowiła przeznaczyć je na ten cel.

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

Czworo dzieci w drodze

Zabieg in vitro udał się, Tracey była w ciąży. Kiedy okazało się, że urodzi nie jedno, a czworo dzieci, w pierwszym momencie była załamana, zaczęła płakać 

Nie ma mowy, nie mogę mieć siedmiorga dzieci

– wspomina w wypowiedzi dla portalu My London swoją pierwszą reakcję. Szybko jednak jej nastawienie uległo zmianie. Z niecierpliwością czekała, aż jej pociechy przyjdą na świat. Urodziły się w 31 tygodniu ciąży przez cięcie cesarskie. Tracey jest zatem mamą siedmiorga dzieci, a jednocześnie dziewięciorga wnucząt (dziesiąte jest w drodze).

 

Życie codzienne z czworaczkami

Dziś George, Grace i bliźniaczki jednojajowe Francesca i Fredrica mają trzy lata. Ich mama przyznaje, że nie jest łatwo. Jej męża często nie ma w domu, wiec niezbyt często może liczyć na jego pomoc.

Dziewczyny mają wspólny pokój, a George ma własny, ale gdy jedno z dzieci się budzi, reszta to słyszy i nagle wszyscy chcą wstać

- opowiada o jednej z największych trudności organizacyjnych w życiu codziennym. Czworaczki zwykle chodzą spać o 20 i budzą się między 6 a 8 rano. Po południu idą na trzy godziny do żłobka. Tracey cały ten czas poświęca na sprzątanie, zakupy etc. 

Zobacz wideo Co czyni rekiny tak przerażającymi? Poza szczękami oczywiście [PRACOWNIA BRONKA]

Mama nie ma czasu dla siebie

Mama czworaczków nie narzeka na nadmiar czasu wolnego. 

Mam szczęście, jeśli znajdę w ciągu dnia godzinę dla siebie. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz dzwoniłam do rodziny. Czasami czuję się samotna i zmęczona, ale wtedy myślę, że zatrzymam się, kiedy umrę

- żartuje.

Czasami myślę, że skończę w szpitalu psychiatrycznym

- dodaje.

Dziewczynki chciały wyglądać, jak bohaterka ulubionej bajki.Dzieci wysmarowały się kremem na odparzenia. Mama czyściła je przez 5 dni

Czworo dzieci to wielki wydatek

Oprócz ogromnej fizycznej i emocjonalnej pracy, jaką Tracey wkłada w opiekę nad swoimi maluchami, ich wychowanie kosztuje fortunę. Dzieci chodzą do państwowego żłobka, ale Brytyjka na jedzenie i ubrania dla nich co tydzień wydaje sporo pieniędzy. 

Powiedziałabym, że w ciągu tygodnia wydaję ponad tysiąc złotych na dzieci

- przyznaje.

Więcej o: