20-latka pozwała lekarza matki za to, że się urodziła. Sąd wydał wyrok

Evie Toombes pozwała lekarza matki. 20-latka uważa, że to decyzja medyka zaważyła na tym, jak dziś wygląda jej życie. Gdyby mężczyzna powiedział kobiecie przed zajściem w ciążę o konieczności suplementacji kwasu foliowego, na świat mogłoby przyjść zdrowe dziecko. Jaki jest finał tej sprawy? Sąd wydał wyrok.

Hisoria Evie Toombes sięga 2001 roku, kiedy po przyjściu na świat zdiagnozowano u niej wadę cewy nerwowej kręgosłupa. Doprowadziła ona do trwałej niepełnosprawności. Dziś 20-latka uważa, że za jej stan odpowiedzialny jest lekarz matki.

Zobacz wideo Mama Ginekolog nie zdała egzaminu na specjalizację

O jej historii zrobiło się głośno w zeszłym tygodniu, kiedy na jaw wyszło, że domagając się sprawiedliwości, pozwała lekarza za "niewłaściwe poczęcie". Jak twierdziła Evie, gdyby prowadzący ciążę matki dr Philip Mitchell poinformował ciężarną o konieczności suplementowania kwasu foliowego przed poczęciem dziecka, urodziłaby się zdrowa. 

Pięciolatek chciał tylko zdezynfekować ręce. Trafił do szpitala z poparzoną twarząPięciolatek chciał tylko zdezynfekować ręce. Trafił do szpitala z poparzoną twarzą

Pozwała lekarza matki za prowadzenie ciąży

Medyk, który pracował w Hawthorn Medical Practice w Skegness nie przyznawał się do winy, a nawet "całkowicie zaprzeczał". Twierdził, że spełnił swój obowiązek i udzielił kobiecie "rozsądnej porady". Jak informuje The Sun, sprawę przegrał.

 

Sędzia Rosalind Coe QC poparła Evie w jej roszczeniach i stwierdziła, że lekarz dopełnił się zaniedbania względem pacjentki. 

Nie zalecono jej zgodnie z zaleceniami przyjmowania kwasu foliowego przed poczęciem i przez pierwsze 12 tygodni ciąży. Nie poinformowano jej o związku między suplementacją kwasu foliowego a zapobieganiem rozszczepowi kręgosłupa/defektom cewy nerwowej. Gdyby otrzymała właściwą, zalecaną radę, opóźniłaby próby poczęcia dziecka. W tych okolicznościach doszłoby do późniejszego poczęcia, które skutkowałoby normalnym zdrowym dzieckiem

- oznajmiła i przyznała dziewczynie prawo do odszkodowania. Nie ujawniono, jak wysoka będzie kwota. Wciąż jest ustalana, jednak już wcześniej prawnicy 20-latki zapowiadali, że w grę wchodzą pieniądze, które mają pokryć koszty leczenia dziewczyny przez całe życie.

Odpowiadają na krytykę po chrzcie córkiOchrzcili córkę i spadła na nich krytyka. "Na tym etapie decydujemy za dzieci"

Więcej o: