Mama czwórki dzieci: "Nie pracuję, bo ze świadczeń mam ładną pensję"

Wielodzietne matki nie mają łatwego zadania. Wychowanie jednego dziecka to spore wyzwanie, a wyobraźmy sobie, że musimy wychować czwórkę dzieci. Pewna mama w rozmowie z eDziecko.pl tłumaczy, jak wygląda życie z gromadką małych pociech. - Wszyscy myślą, że odwiozę dzieci do placówek i mam czas na hybrydki. Niestety muszę ich rozczarować, ale tak nie jest. Nie robię ich wcale. Do tego nie pracuje, bo wychowuje dzieci. Ludzie pomyślą, że to skandal - tłumaczy matka.

Więcej podobnych historii znajdziecie również na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Co oprócz 500 plus rodzicom oferuje państwo?

Mama wydaje 4,5 tys. zł na jedzenie tygodniowoMama wydaje około 4,5 tys. zł tygodniowo na zakupy. A w koszyku kurczak, chipsy i chleb tostowy

Mama czwórki pociech: "Wszyscy myślą, że odwiozę dzieci do placówek i mam czas na hybrydki"

Matka czwórki dzieci w rozmowie z eDziecko.pl przyznała, że nawet mimo najszczerszych chęci, nie jest w stanie podjąć pracy na etat. Kobieta tłumaczy, że nawet praca na pół etatu, przy tak wielu obowiązkach, zwyczajnie by się nie powiodła.

Wszyscy myślą, że odwiozę dzieci do placówek i mam czas na hybrydki. Niestety muszę ich rozczarować, ale tak nie jest. Nie robię ich wcale. Do tego nie pracuje, bo wychowuje dzieci. Ludzie pomyślą, że to skandal

- wyjaśnia kobieta i tłumaczy, że przy czwórce dzieci trzeba mieć oczy dookoła głowy, zajęć jej dwa razy więcej. Ci, którzy zazdroszczą, mogą się srogo pomylić. Mama zdecydowała się opowiedzieć nam jak wygląda jej typowy dzień z dziećmi.

Wstaje o godzinie szóstej i robię śniadanie, potem budzę dzieci, ubieramy się, robimy szybką toaletę i jemy wspólnie śniadanie. Zanim spakuje wszystkich do samochodu to jest 07:30. Nie mieszkamy w mieście więc dojazd zajmuje chwilę czasu. Kiedy dzieci są już w placówkach, to jadę na zakupy. Wracam do domu, staram się rozpakować zakupy, posprzątać z grubsza dom, zrobić pranie, poprasować i zabieram się za obiad. Nawet się nie obejrzę i jest godzina 12:00. Wsiadam do samochodu i jadę po dzieci. Po odbiorze, zajeżdżamy do sklepów papierniczych i wracamy na obiad. Dzieci odpoczywają po posiłku, a ja zmywam. Następnie zabieramy się za lekcje. Później zajęcia dodatkowe i ciągłe rozwożenie dzieci po placówkach. Wieczorem znowu lekcje. Kładziemy się wcześnie spać, żeby następnego dnia nie zaspać.

- tłumaczy matka i dodaje, że wiedziała, na co się pisze planując każdą kolejną ciążę.

Rodzice 22 dzieci wydadzą 27 tys. zł na prezentyRodzice 22 dzieci wydadzą na prezenty gwiazdkowe ok. 27 tys. zł. Utrzymują się z zasiłków i cukierni

"Jestem zdana sama na siebie"

Zapytaliśmy ją, gdzie podział obowiązków, między nią, a partnerem. Przecież coraz częściej słyszy się, że w polskich domach odchodzi się od modelu stereotypowej rodziny, w którym to kobieta w dużej mierze zajmuje się sprzątaniem, gotowaniem, praniem i zajmowaniem dzieci. Sytuacja, w której kobieta zajmuje się wyłącznie domem, a mężczyzna tylko pracą, to rzadkość. W wielu domach ustala się podziały obowiązków między członkami rodziny. Kobieta odpowiedziała, że nie wyjścia, bo mąż pracuje jako kierowca międzynarodowy i przez cały tydzień nie ma go w domu. Kiedy wraca na weekendy, to pomaga, opiekuje się dziećmi, ale jest też zwyczajnie zmęczony i chce odespać. 

Nie pracuję, bo ze świadczeń mam ładną pensję. Nawet lepszą od mojego męża, którego widzę tylko w weekendy i święta. Zresztą przy czwórce dzieci nie jest to zwyczajnie możliwe. Nie mogę skorzystać z instytucji o nazwie babci. Gdybym mogła, to pewnie byłoby łatwiej, ale teraz jestem zdana sama na siebie

- dodaje kobieta. 

Urodziła pięcioro dzieci w trzy lataUrodziła pięcioro dzieci w trzy lata. "Czuję się źle"

Więcej o: