Dwie uczennice od tygodnia opuszczają lekcje. Nie mogą wejść do szkoły bez maseczki

Podczas gdy coraz więcej placówek przechodzi na tryb nauki zdalnej, te, które pracują stacjonarnie, podejmują dodatkowe środki ostrożności. Szkoła w Gąbinie, żeby zminimalizować ryzyko zakażenia wśród uczniów, wprowadziła obowiązek noszenia maseczek. Nie wszyscy go przestrzegają. Dwie uczennice od ponad tygodnia nie biorą udziału w zajęciach, bo ich mamy są przeciwne restrykcjom.

Więcej artykułów na temat sytuacji w szkołach przeczytasz na Gazeta.pl.

Przed rozpoczęciem roku szkolnego Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało wytyczne dla szkół, z których wynika, że to władze konkretnej placówki decydują, jakie obostrzenia nakładają na uczniów w trosce o ich bezpieczeństwo. W związku ze wzrastającą w Polsce liczbą uczniów zakażonych koronawirusem, w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Gąbinie dyrekcja poprosiła podopiecznych o noszenie maseczek. 

Zobacz wideo Bez lockdownu, bez systemów hybrydowych, bez obowiązkowych szczepień. Duda o początku roku szkolnego

Chociaż epidemiolodzy podkreślają, że noszenie maseczek w częściach wspólnych może zmniejszyć ryzyko zakażenia, nie wszystkim spodobał się ten pomysł. 

Dwie uczennice od tygodnia opuszczają lekcje z powodu obostrzeń

Jak informuje Portal Płock, matki dwóch uczennic ze szkoły w Gąbinie są przeciwne obostrzeniom i nie zgadzają się z obowiązkiem zasłaniania nosa i ust w częściach wspólnych. Jedna dziewczynka posiada nawet zaświadczenie o zwolnieniu z obowiązku noszenia maseczki. Szkoła konsekwentnie odmawia jednak wpuszczenia jej do budynku.

LekcjaKiedy będą zdalne? Zaszła zmiana w rekomendacjach dla szkół

Jedna z matek dziewcząt powiedziała Portalowi Płock, że dyrekcja miała poinformować także o tym, że na tym środki ostrożności się nie skończą. Twierdzi, że jeśli prawo dopuści taką możliwość, jedynie zaszczepieni uczniowie będą mogli wejść do budynku. 

Panie na lekcjach robią wykład na temat mojego dziecka z imienia i nazwiska. Straszy dzieci, że jeśli nie będą nosić maski, to będą konsekwencje: wyrzucanie ze szkoły, niewpuszczanie na lekcje. Totalny terror maseczkowy w szkole jest

- cytuje jej słowa Portal Płock. W wyniku konfliktu obie uczennice od półtora tygodnia są nieobecne na lekcjach. 

Dzieci uczą się w reżimie sanitarnymEpidemlog: Z punktu widzenia zdrowia psychicznego dzieci nie powinniśmy zamykać szkół

Więcej o: