Edyta Pazura zobaczyła kartkę na drzwiach pokoju dzieci. Zasady zaskakują. "Dajemy sobie hajs"

Edyta Pazura podzieliła się z fanami na Instagramie zdjęciem porozumienia między jej dziećmi. Okazuje się, że to specjalny pakt dla rodzeństwa. Internautów rozbawiła kreatywność pociech. - Antek ma 2 tygodnie na to, by nie mlaskać, - brzmi jeden z paragrafów.

Newsy z show-biznesu znajdziecie również na stronie głównej Gazeta.pl.

Edyta i Cezary Pazura są szczęśliwymi rodzicami trojga dzieci: Amelki, Antoniego i Rity. 33-latka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Chętnie zabiera głos w kwestiach macierzyńskich. Jej obserwatorzy uwielbiają jej bezpretensjonalność i szczerość. W efekcie na Instagramie obserwuje ją prawie 250 tys. osób. Ostatnio podzieliła się z fanami refleksją dotyczącą funkcjonowania polskich szkół. Przyznała, że nie może pogodzić z narastającą frustracją dzieci, nauczycieli i rodziców. Teraz pokazała w sieci zdjęcie umowy, którą podpisały jej starsze pociechy. Internauci pozytywnie odebrali zabawny wpis. 

Zobacz wideo Edyta Pazura opowiedziała o dziennym planerze. W ten sposób uczy dzieci odpowiedzialności

Edyta Pazura pokazała porozumienie swoich dzieci. "Dajemy sobie hajs (trzeba oddać)"

Edyta Pazura opublikowała na Instagramie ciekawy wpis dotyczący specjalnej umowy, jaką podpisały jej rezolutne dzieci. Porozumienie ma na celu ułatwić dzieciom codzienne funkcjonowanie. Umowa posiadała następujące paragrafy: 

- Nie skarżymy się na siebie,

- Nie unerwiamy siebie,

- Antek ma 2 tygodnie na to, by nie mlaskać,

- Pukać do pokoju,

- Dajemy sobie hajs (trzeba oddać),

- Nie łamiemy zasad.

Pod dokumentem Antek i Amelka złożyli podpisy, a obserwatorzy Pazury przyznali, że te są iście podobne do tych "lekarskich". Trzeba przyznać, że maluchy są naprawdę kreatywne, a taka umowa tylko pokazuje, jak świetnie dogadują się razem. 

"Dajemy sobie hajs", że ja na to wcześniej nie wpadłam w swoich umowach

- napisała pod zdjęciem żona Cezarego Pazury. 

 

Agnieszka HyżyAgnieszka Hyży zdradziła imię dziecka. "Antyczne i zyskuje na popularności"

Fanka: Dwa tygodnie bez mlaskania? Bez szans

Internautów rozbawił post Pazury, jednak postanowili docenić kreatywność dzieci. Większość z nich podzieliła się własnymi codziennymi błahymi nawykami, które jak się okazuje, coraz częściej stanowią źródło konfliktów. Młodzi rodzice przyznali, że sami posiadali podobne pakty, dzięki którymi chcieli zwalczyć problemy życia codziennego. 

Mlaskanie mnie uwiodło!
Mój brat ma co prawda 32 lata, ale też muszę dać mu 2 tygodnie na zaprzestanie mlaskania. Cudowne dzieciaki!
Ale dwa tygodnie bez mlaskania? Bez szans.
Pamiętaj jak pisałam podobne umowy z bratem. Zawsze na moją korzyść, bo był młodszy i nie kumał.
Nie unerwiamy siebie? Kocham tę umowę.
Dwa tygodnie na koniec mlaskania. Oj, będzie ciężko. Poprawiła mi Pani humor, muszę podsunąć pomysł moim dzieciakom

- pisali obserwatorzy. 

Więcej o: