"Nie skazuj dziecka na jedynactwo". Słowa znanej psycholożki oburzyły rodziców

Bogna Białecka, katolicka psycholożka, na swoim profilu na Facebooku zamieściła kontrowersyjny post. Napisała m.in.: "Zbyt często wierzymy antynatalistycznej propagandzie, że kolejne dzieci to zło".

Bogna Białecka to katolicka psycholożka, autorka książek dla dzieci o tematyce religijnej. Jest aktywną użytkowniczką Facebooka, gdzie prowadzi swój oficjalny profil. Niedawno zamieściła tam cykl postów zatytułowany "Sposób na szczęśliwe macierzyństwo". Kolejno wymieniała różne aktywności, które jej zdaniem pozwalają młodym mamom w pełni cieszyć się z nowej roli i lepiej w niej realizować. Szósta porada brzmi: "Nie skazuj dziecka na jedynactwo. Jeśli to tylko możliwe, zapewnij dziecku najdłuższą znaczącą relację miłości w jego życiu - brata, siostrę". 

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

"Nie skazuj dziecka na jedynactwo"

Powyższą radę rozwinęła obszernym wyjaśnieniem. Napisała: "Wbrew pozorom, im więcej dzieci, tym więcej satysfakcji i radości daje macierzyństwo. Z jednej strony, starsze opiekują się młodszymi, z drugiej – młodsze są absolutnie zafascynowane starszymi i uczą się od nich. Daje to matce wiele okazji do radości. Wiem, że czasem względy zdrowotne czy inne uniemożliwiają realizację tego planu, jednak zbyt często wierzymy antynatalistycznej propagandzie, że kolejne dzieci to zło."

Weronika RosatiWeronika Rosati pozuje z 4-letnią córką. Fanka dziwi się: Wow to smoczek?

Słowa psycholożki wzburzyły rodziców

Post Bogny Białeckiej wywołał lawinę komentarzy. Niektórzy rodzice pisali, że to, ile dzieci posiadamy, to wyłącznie nasza sprawa i nie powinno to być przedmiotem krytyki:

Posiadanie dzieci to jest wyłącznie sprawa danej osoby.
Każdy żyje tak jak chce.
Czy możemy nie obciążać matek i w ogóle ludzi za decyzje, jakie podejmują i które dotyczą ich życia?

Inni przytaczali powody, dla których niektóre dzieci są jedynakami:

Nie każdego stać na więcej dzieci niż jedno – a o tym w tym "mądrym materiale" ani słowa. Czasem lepiej mieć jedno, ale takie, które będzie miało dostatnie dzieciństwo, niż kilkoro i cierpieć niedostatek.

Jedna z internautek napisała:

Myślę, że szczęśliwe macierzyństwo nie zależy od ilości dzieci, a szczęście dziecka to nie posiadanie rodzeństwa, ale mądrzy, opiekuńczy rodzice, mówię to jako szczęśliwa jedynaczka, już posuniętą w latach.

Pojawiły się jednak i komentarze internautów, którzy zgadzają się ze słowami psycholożki. 

Niektórzy rodzice rzeczywiście skazują. Mają warunki i zdrowotne, i materialne, a po prostu z wygodnictwa nie chcą więcej dzieci. 

A Wy? Co sądzicie o słowach psycholożki? Dajcie znać w komentarzach.

Więcej o: