Turcja: 8-latek utopił się w basenie na oczach rodziców. "Tonięcie nie wygląda jak w filmach"

Basen, kąpiący się w nim dorośli i dziecko. Nic nie wskazywało na tragedię, która miała się za chwilę wydarzyć. 8-letni chłopiec, który był pod opieką rodziców, utonął. Chociaż dookoła niego znajdowali się dorośli, nikt nie zareagował. Rodzice zauważyli zbyt późno.

7 lipca nad  odkrytym basenem w Manisie, mieście w zachodniej Turcji, rodzice spędzali czas z małym Yusufem. Jak donosi "The Sun" 8-latek zjechał do wody ze zjeżdżalni i po chwili zaczął się topić. Kamery z monitoringu zarejestrowały, jak dziecko stara się utrzymać nad powierzchnią, a dookoła niego nikt nie reaguje. Chłopiec machał rękami przed ponad minutę. W tym czasie rodzice, którzy byli na brzegu, nie odnotowali, że może wydarzyć się tragedia. Kiedy zauważyli, że dziecko się topi, było już za późno. 

Tonięcie zazwyczaj nie wygląda jak w filmach. Osoba w wodzie raczej nie krzyczy, nie macha widowiskowo rękami, to proces cichy. Niestety często kiedy oglądamy nagrania z podobnych tragedii, widzimy, że dookoła było dużo ludzi, że ktoś był zaledwie metr od tonącego dziecka i mu nie pomógł

- mówi w rozmowie z eDziecko.pl rzeczniczka krakowskiego WOPR-u Gabriela Rybska-Rykała. Zauważa również, że na wakacjach ludzie tracą czujność.

Zobacz wideo Piłeś? Nie wchodź do wody. To najgłupszy pomysł
Będąc na urlopie, często zapominamy o takich ludzkich odruchach, zamiast zareagować, odwracamy wzrok albo się odsuwamy. Może czasem ktoś myśli, że dziecko się bawi? Zawsze lepiej zwrócić uwagę i zareagować nawet niepotrzebnie niż raz nie pomóc i nie zapobiec tragedii

- podkreśla.

8-latek utopił się w basenie w Turcji

Zespół medyczny przewiózł dziecko do znajdującego się nieopodal szpitala uniwersyteckiego Hafsa Sultan Celal Bayar. Przez kilka dni Yusuf walczył o życie na oddziale intensywnej terapii. Jego mózg został drastycznie niedotleniony, przez co nie udało się go uratować. 12 lipca zmarł.

 

Jak przestrzega Gabriela Rybska-Rykała, rodzice, którzy przebywają z dzieckiem nad zbiornikiem wodnym, powinni pamiętać o tym, że są za nie odpowiedzialne. Ich obowiązkiem jest znajdowanie się w pobliżu i nieustanne obserwowanie pociechy. 

Żeby nie dopuszczać do takich sytuacji, powinniśmy uczyć dzieci od małego, że woda to żywioł, uczyć je przed nią szacunku, wchodząc na plażę czy basen tłumaczyć jakie zasady zachowań obowiązują i z czego wynikają. Należy pamiętać, że to rodzic jest wzorem dla dziecka więc to my, dorośli musimy sami respektować zasady i pokazywać prawidłowe zachowania. Bardzo istotnym elementem jest nauka pływania, przerażające są statystyki dotyczące braku umiejętności pływackich wśród dzieci, ale też dorosłych

- podkreśla rzecznika krakowskiego WOPR-u i dodaje, że należy zawsze korzystać z miejsc wyznaczonych do kąpieli, czyli tam, gdzie dyżur pełnią ratownicy wodni, są sprawdzone i oznakowane głębokości, wyznaczone strefy dla umiejących i nieumiejących pływać. 

Jeżeli wiemy, że nasze dziecko nie potrafi pływać, wyposażmy je w dmuchane rękawki, koło czy jakikolwiek inny sprzęt, który zapewni mu asekuracje w wodzie. Pamiętajmy jednak, że żaden sprzęt nie zwalnia nas ze stałej obserwacji dziecka

- alarmuje.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.