Turystka z Władysławowa pokazała paragon za obiad z rodziną. Ceny ją zaskoczyły. "Najlepiej nabrać puszki"

Wraz z końcem roku szkolnego, rozpoczęły się wakacyjne wyjazdy Polaków. Jeździmy w różne regiony Polski, często jadamy w restauracjach, czasem ceny potrafią zaskoczyć. Nasi czytelnicy chętnie dzielą się z nami takimi przypadkami.

Napisała do nas czytelniczka, która z mężem i 12-letnim synem spędza tygodniowy urlop we Władysławowie. Kobieta wybrała się z rodziną do restauracji, a gdy przyszło do płacenia rachunku, kwota na paragonie kompletnie ją zaskoczyła.

Zobacz wideo Do jakiego kontenera wrzucić paragon, a gdzie stare ubrania? Wyjaśniamy
To była elegancka restauracja, spodziewałam się rachunku w okolicach 200 zł, a tu taka niespodzianka. To nieprawda, że nad morzem jest drogo!

- napisała. Paragon opiewa na kwotę 117,5 zł. To cena za: dwie duże pizze, zestaw obiadowy ze smażonym sandaczem, do tego półlitrowe piwo i niegazowana woda.

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

Rachunek nie powinien być zaskoczeniem 

Niedawno opisaliśmy historię innej czytelniczki, która przesłała nam paragon za obiad dla czterech osób, a rachunek uznała za zbyt wysoki. Na profilu Facebook.owym eDziecka nasi użytkownicy zwrócili uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze, zamawiając jedzenie w restauracji, widzimy ceny, więc nie powinniśmy być zaskoczeni rachunkiem: 

Paragon za obiad w smażalni ryb nad morzemPoszła na obiad z rodziną. Paragon zwala z nóg. "To chyba przesada"

Chyba każdy umie czytać i liczyć. Jeśli kogoś nie stać powinien kupić sobie bułkę w Biedronce, ewentualnie na domku przygotować obiad, a nie potem żale jakie drogie. Jak kogoś nie stać na jadanie na mieście to po co kupuje? Mnie nie stać, więc siedzę w domu.
Są cenniki, widzisz co i za ile zamawiasz, łatwo policzyć ile mniej więcej zapłacisz, a nie zdziwienie, że duża cena na paragonie.
Jak się kupuje, to jest cennik, jak uważam, że za drogo to idę zjeść gdzie indziej po prostu

Plaża w MielnieBon turystyczny. Do kiedy ważny? "Czekamy na rozpatrzenie reklamacji, bonu brak"

"Nie jest tak drogo, jak to ludzie piszą"

Niektórzy jednak pisali, że w ich odczuciu w tym roku ceny w nadmorskich restauracjach nie są wygórowane:  

Moi rodzice byli nad morzem i mówili, że wcale nie jest tak drogo jak to ludzie piszą, a ryby są nawet tańsze niż u nas na południu Polski.
Najlepiej nabrać puszek i żarcia z biedry i tak żyć, bo w knajpie za drogo! Jak jedzenie smakuje i jest świeże, to warto zapłacić.
Hel, wczoraj, obiad dla dwóch osób na Wiejskiej: zupa i dwa razy ryba z frytkami surówki (dorsz i miruna), koszt 50 zł. Wszystko w temacie. Taniej to na dworcu kebab albo mrożona zapiekanka.

Warto jednak pamiętać, że dla jednych kwota 117 zł za obiad jest bardzo wysoka, dla innych wręcz przeciwnie. Wszystko zależy m.in. od naszych możliwości finansowych i oczekiwań. Niezależnie od tego, zawsze warto zwracać uwagę na ceny w menu, a gdy jesteśmy w smażalni, zwrócić uwagę, czy ta figurująca przy rybie dotyczy 100 g, czy jakiegoś konkretnego kawałka. 

Więcej o: