Wirus RSV atakuje najmłodszych. Skutki lockdownu odczuły już dzieci w Nowej Zelandii

Do szpitali w Nowej Zelandii trafia coraz więcej dzieci zarażonych potencjalnie śmiertelnym wirusem RSV. Dolegliwości mają być skutkiem "deficytu odporności będącego efektem lockdownu".

Zakażenie RSV to główna przyczyna chorób układu oddechowego u małych dzieci, szczególnie niebezpieczna poniżej drugiego roku życia. Szerzy się drogą kropelkową, w wyniku bliskiego kontaktu z osobą zakażoną lub przedmiotami zanieczyszczonymi wydzieliną z dróg oddechowych. Jak informuje "Rzeczpospolita" do szpitali w Nowej Zelandii trafia coraz więcej dzieci cierpiących na tę dolegliwość. Choroba ma być skutkiem spadku odporności w wyniku lockdownu.

Wirus RSV atakuje najmłodszych

U najmłodszych zakażenie objawia się katarem, kaszlem oraz umiarkowaną gorączką. Chociaż u niektórych objawy te ustępują po około dwóch tygodniach, bywa, że dochodzi do ciężkiego zapalenia płuc z bezdechem, dusznościami oraz zmianami w tkance płucnej. W takiej postaci śmiertelność tej choroby wynosi 37 proc.

Najbardziej zagrożone są wcześniaki, które mają niską masę urodzeniową, inne problemy zdrowotne i często są pozbawione przeciwciał z pokarmu matki. Wirus RSV jest szczególnie niebezpieczny także dla dzieci ze współistniejącymi chorobami, takimi jak wady oskrzeli czy choroby serca. Choroba zwykle rozwija się przez około 4-6 dni, po tym okresie pojawiają się objawy, a chorzy mogą zakażać nawet przez cztery tygodnie.

Egzamin ósmoklasisty we Wrocławiu.Kiedy wyniki egzaminu ósmoklasisty? Rekrutacja trwa. Niedługo ważna data

Zobacz wideo Co Małgorzata Rozenek wpakowała do kampera? Ma tam nawet podgrzewacz

Z powodu zakażenia wirusem RSV w Wellington w Nowej Zelandii hospitalizowano 46 dzieci, wśród których są niemowlęta. W innych szpitalach na terenie kraju także odnotowano wzrost zakażeń RSV. Zdaniem lekarzy to pokłosie deficytu odporności, będącego skutkiem lockdownu. Zwracają uwagę na fakt, że miesiące izolacji, dystans społeczny, noszenie maseczek i dezynfekcja rąk oraz różnych przedmiotów codziennego użytku hamowały nie tylko transmisję koronawirusa SARS-CoV-2, ale też innych wirusów. Wskutek tych działań wiele dzieci nie uzyskało w naturalny sposób odporności.

W ciągu ostatnich pięciu tygodni na tenere Nowej Zelandii wykryto 1000 zakażeń wirusem RSV, podczas gdy średnia liczba zakażeń w sezonie zimowym wynosi tam 1743.

Paragon za obiad w smażalni ryb nad morzemPoszła na obiad z rodziną. Paragon zwala z nóg. "To chyba przesada"

Więcej o: