Poszła na obiad z rodziną. Kwota na paragonie zwala z nóg. "To chyba przesada"

Jedna z naszych czytelniczek podzieliła się z nami paragonem, jaki otrzymała, gdy płaciła rachunek za obiad w smażalni ryb. Uważa, że kwota to przesada. Spytaliśmy właściciela smażalni ryb co on na to.

Jedna z mam (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) przysłała nam rachunek za obiad swojej czteroosobowej rodziny. Spędza wakacje w jednym z nadmorskich kurortów. 

Wyjechaliśmy na tydzień nad polskie morze. Zwykle wyjeżdżamy za granicę, na wycieczkę organizowaną przez biuro podróży w formule all inclusive. W tym roku baliśmy się z powodu pandemii. 217 zł na obiad i to nie w eleganckiej restauracji, a smażalni ryb. Fakt, był pyszny, ale ta kwota, to chyba przesada? Na ten wyjazd wydamy więcej, niż gdybyśmy polecieli do Egiptu lub Turcji

- napisała.   

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

Paragon za obiad dla czterech osób

Paragon opiewa na 217 zł. To kwota, jaką czteroosobowa rodzina zapłaciła za obiad w smażalni ryb w popularnej nadmorskiej miejscowości. Rodzice zamówili sobie po zestawie: dorsz + frytki + surówka, dwoje dzieci zjadło na pół taki sam zestaw, tyle że z łososiem. Do tego dla każdego cola, dodatkowe frytki, dla taty piwo, a dla mamy zupa rybna. 

Zobacz wideo Czy lęk przed pająkami jest uzasadniony? Wyjaśniamy [PRACOWNIA BRONKA]

Właściciele restauracji też chcą zarobić

O zdanie w sprawie wysokości rachunku zapytaliśmy właściciela jednej ze smażalni ryb we Władysławowie (imię i nazwisko do wiadomości redakcji):

Wśród Polaków pokutuje przekonanie, że obiad powinien kosztować do 30 zł. Chyba 15 lat temu. Teraz wszystko jest drogie. Musimy się jakoś utrzymać - produkty kosztują, pracownicy też muszą zarobić, płacimy wysokie podatki, ponosimy koszty coraz droższego prądu, zużytej wody wywozu nieczystości. Mógłbym jeszcze długo wymieniać 

- mówi

W 2015 roku bardzo popularne stało się hasło 'Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady' (fot. Shutterstock)Turyści zostawiają pieluchy w Bieszczadach. "Brak kultury"

Nie muszę chyba dodawać, jak bardzo dała nam w kość pandemia? Poza tym ja też nie pracuję charytatywnie. Jeśli komuś nie odpowiadają ceny, nie musi jadać w restauracjach albo zamawiać tam łososia

- dodaje. A Wy? Co sądzicie? Czy 217 zł. to wygórowana kwota za obiad dla czterech osób?

Więcej o: