"Gdy mu wyłączam komputer wpada w histerię". To może być uzależnienie od YouTuba. Psycholog wyjaśnia

Co groźnego może być na YouTubie? Okazuje się, ze całkiem spora część udostępnianych tam treści, to rzeczy, z którymi nasze dzieci nie powinny mieć styczności. Psycholog tłumaczy, dlaczego lepiej ograniczyć dziecku możliwość korzystania z tego serwisu.

Mój syn Karol ma 12 lat i zawsze, gdy chcę mu wyłączyć komputer, bo za długo przy nim siedzi, kończy się histerią, błaganiem, płaczem. Nie chodzi oczywiście o lekcje zdalne, te go prawie nie interesują. Awantury zaczynają się, gdy po zajęciach siada do YouTuba. Ogląda tam dziesiątki, jeśli nie setki głupkowatych filmików. Problemy zaczęły się już na początku pandemii. Karol stracił zainteresowanie rysowaniem i czytaniem. Wcześniej to uwielbiał. Starałam się kontrolować ile czasu spędza w sieci i co tam robi, ale mam jeszcze pod opieką młodsze dziecko i pracuję zdalnie. Dzieci wychowuję samotnie - napisała nam 38 letnia Magda, prosząc jednocześnie o pomoc w rozwiązaniu tego problemu. 

Panująca epidemia koronawirusa nie sprzyja aktywnościom, które były do tej pory udziałem naszych dzieci. Od miesięcy siedzą w domach, uczą się zdalnie, zajęcia dodatkowe w częsci zostały zawieszone, a rodzice pracują. Pozostaje więc telewizor i komputer. 

- Amerykańska Akademia Pediatrii rekomenduje, aby dzieci do drugiego roku życia nie miały w ogóle kontaktu z telewizją, komputerem, tabletem ani smartfonem. Dzieci w wieku 2–6 lat nie powinny spędzać przed ekranem więcej niż 20 minut dziennie. W wieku 6–12 lat czas, jaki dziecko spędza przed ekranem, nie powinien przekroczyć dwóch godzin dziennie. Dozwolony czas w sieci dla 13 - latków i starszych totrzy godziny. Specjaliści zalecają, aby gry na urządzeniach elektronicznych nie pojawiały do 6 roku życia - mówi Elżbieta Grabarczyk, psycholog, terapeutka, mediatorka z Pracowni Pomocy Psychologicznej Salamandra.

YouTube? Jak najbardziej!

Dzieci zaczynają korzystać z internetu coraz wcześniej. Puszczamy filmiki z sieci na telefonie lub tablecie nawet rocznym, dwuletnim maluchom. Starsze często mają już swoje urządzenia z dostępem do Internetu i ulubione serwisy, do których chętnie zaglądają. 

Lekcja z wykorzystaniem tabletówPsycholog: Dzieci non stop siedzą w telefonie, ponieważ tak robią ich rodzice

Wśród dzieci i nastolatków szczególnym zainetersowaniem cieszy się YouTube, a tam - kanały prowadzone przez konkretnych YouTube’rów, autorów vlogów, autorskich filmików a także relacji z rozmaitych rozgrywek, które toczą gracze, a obserwują miłośnicy gier komputerowych.

"To treści bardzo atrakcyjne dla dzieci i młodzieży, tworzone często specjalnie tak, aby trafiać w ich gusta i potrzeby, przyciągać uwagę, zatrzymywać, jak najdłużej w serwisie i zachęcać do kolejnej wizyty" - mówi Elżbieta Grabarczyk, psycholog, specjalistka psychoterapii uzależnień, mediatorka z Pracowni Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA w Warszawie.

Dlaczego YouTube może być dla dzieci groźny?

Chociaż mogłoby się wydawać, że na YouTubie, jako ogólnodostępnym i darmowym portalu, nie powinny pojawiać się treści niewłaściwe dla młodszych użytkowników, w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. - Nie wygląda to groźnie, dopóki nie uświadomimy sobie, że wiele z treści publikowanych na YouTube nie powstaje z troską o najmłodszych i niekoniecznie powinny być dla nich dostępne. W wielu materiałach widoczna jest agresja, wulgarny język czy sceny nie uwzględniające etapu rozwojowego dziecka, które na nie patrzy i jego możliwości percepcyjnych. - twierdzi psycholog. - Istnieje przy tym ryzyko, że dziecko nie będzie się wstanie krytycznie odnieść do tego co ogląda na ekranie lub czyta w komentarzach. Kiedy YouTuber przeklina, używa rubasznych zwrotów, odbiorca, który z racji wieku jest jeszcze niedojrzały emocjonalnie i w związku z tym nieprzygotowany, będzie do takich treści podchodzić nie tylko bez zrozumienia, ale przede wszystkim bez koniecznego dystansu. W efekcie może takie wulgaryzmy lub agresywne zachowania przenieść do realnego życia - dodaje.

Kiedy można mówić o uzależnieniu?

Mechanizm uzależnienia jest w tym wypadku bardzo prosty. Opiera się na naturalnych dziecięcych potrzebach: ciekawości świata, chęci wyrażania własnego zdania oraz przynależności do grupy rówieśniczej. Dziecko ogląda film, spodoba mu się, ogląda kolejny i kolejny, tracąc poczucie czasu i nie kontrolując, ile godzin siedzi już przed ekranem. Wielu małych użytkowników czyta uważnie także komentarze pod zamieszczonymi filmami i samo zaczyna je pisać, wchodząc w dyskusję z innymi widzami.

- Złudzenie internetowej anonimowości daje mu złudne poczucie bezpieczeństwa i zachęca do dzielenia się swoimi opiniami bez skrępowania oraz odreagowywania frustracji. Trzeba też uwzględnić to, że dziecko chce być członkiem grupy i być przez nią akceptowane. Jeśli większość rówieśników ogląda treści na YouTubeo, to ono nie chce „odstawać” od grupy. Rezygnując z oglądania, nie będzie miało o czym z kolegami rozmawiać. Wszystko to sprawia, że trudno mu się oderwać od komputera i spędza online coraz więcej czasu - mówi Elżbieta Grabarczyk.

Zobacz wideo Czy lęk przed pająkami jest uzasadniony? Wyjaśniamy [PRACOWNIA BRONKA]

Po czym poznać uzależnienie od YouTuba?

Dłuższe korzystanie z komputera i innych urządzeń elektronicznych może spowodować bardzo niekorzystne konsekwencje. U dzieci (ale oczywiście nie tylko) grozi pogorszeniem wzroku, zaburzeniami koncentracji i problemami ze snem. - Może skutkować uzależnieniem. Charakterystyczna jest też złość, a czasem agresja pojawiająca, gdy rodzice chcą ograniczyć dostęp do internetu - mówi psycholog.

Najważniejsze objawy uzależnienia według psychologa:

  • Silna potrzeba zaglądania do serwisu – zaraz po przyjściu ze szkoły czy nawet podczas lekcji.
  • Korzystanie z YouTube (czy szerzej – z internetu) staje się najważniejszą czynnością wciągu dnia. Dziecko jest zaabsorbowane serwisem nawet w chwilach, gdy akurat nie korzysta z sieci.
  • Wykorzystywanie YouTube jako narzędzia do poprawiania sobie nastroju, zapominania o problemach – to mechanizm nałogowego regulowania uczuć.
  • Wzrost tolerancji czyli zwiększające się zapotrzebowania na oglądanie YouTube – potrzeba coraz więcej czasu przed ekranem, aby poprawić sobie nastrój.
  • Zespół abstynencyjny można zauważyć , gdy brak możliwości korzystania z sieci lub chociażby ograniczenie czasu powoduje nieprzyjemne stany psychiczne: rozdrażnienie, niepokój, irytacja. Wystarczy zabrać dziecku dostęp YouTube i sprawdzić, jak zareaguje. Jeśli dziecko reaguje jest rozdrażnione, nie potrafi znaleźć sobie miejsca, robi się kłótliwe – to sygnał alarmowy.
  • Rezygnacja z innych aktywności (hobby, spotkania z rówieśnikami, nauka) na rzecz spędzania na YouTube coraz większej liczby godzin.

Nastolatki wolą być online niż offline?Jeśli rodzic nie wprowadzi dziecka w świat internetu, to kolega pokaże, co się tam dzieje

Jak pomóc uzależnionemu dziecku?

Na początek trzeba ustalić limity korzystania z komputera lub poszczególnych serwisów i egzekwować te postanowienia. - Limity należy zawsze ustalać z dzieckiem z góry i na bieżąco. Dobrym rozwiązaniem jest tygodniowy grafik aktywności w sieci, który może zostać umieszczony w domu w widocznym miejscu. Należy się do niego konsekwentnie się stosować i ustalić konsekwencje złamania umowy - radzi psycholog. Rodzice nie powinni jednak nieustannie stać nad dzieckiem i kontrolować czas spędzany przez nie przed ekranem, czy też obejrzeć każdy film zanim ono go zobaczy. To pierwsze można kontrolować zdalnie, za pomocą aplikacji, blokujących dostęp do internetu po wykorzystaniu ustalonego limitu. W przypadku drugiego, warto poszukać odpowiednich narzędzi, które umożliwiłyby ograniczenie ryzyka natrafienia przez dziecko na wulgarne, niecenzuralne czy niebezpieczne (na przykład nawołujące do agresji lub autoagresji) treści.

A może YouTube Kids?

Dla rodziców, którzy troszczą się o materiały, jakie ich dzieci przeglądają w serwisie YouTube powstała aplikacja YouTube Kids. Umożliwia ona kontrolę na tym, co ogląda dziecko, pozwalając mu jednocześnie odkrywać świat i oglądać ciekawe filmy online. Pozwala też ustawić bezpieczny limit czasu, jaki dziecko może spędzić na ich oglądaniu.

Więcej o: