Pierwsza komunia święta 2021 a koronawirus. Organizowanie przyjęć może mieć złe skutki. Prof. Simon: Pogrzeby za dwa, cztery tygodnie

Komunie święte wymagają wcześniejsze organizacji, wynajęcia miejsca na rodzinne spotkanie i zaproszenia gości. Rodzice obawiają się, że w 2021 roku duże przyjęcia staną pod znakiem zapytania. Prof. Krzysztof Simon nie ma dla nich dobrych wiadomości.

Pierwsza komunia święta jest ważnym wydarzeniem w życiu wierzących rodzin. Zazwyczaj dzieci podchodzą do sakramentu w maju. Rodzice zgodnie z tradycją przygotowują huczne przyjęcie dla rodzin i bliskich, które często odbywa się w hotelach lub restauracjach. Oczywiście, takie miejsca należy rezerwować z dużym wyprzedzeniem.

Komunie 2021 - przyjęcia się nie odbędą?

Niestety, sytuacja epidemiczna w Polsce jest bardzo poważna. Minister zdrowia na konferencji prasowej zapowiedział przedłużenie obostrzeń. Restauracje mają pozostać zamknięte do 25 kwietnia, ale nic nie wskazuje na to, aby po tym terminie zostały otwarte. Szczególnie że priorytetem rządu w kwestii łagodzenia obostrzeń ma być powrót uczniów do edukacji stacjonarnej. Hotele mają zostać zamknięte przez całą majówkę.

Do 3 maja nie będzie możliwe prowadzenie działalności hoteli i obiektów nocleg

- mówił Adam Niedzielski.

Lublin. ChustoPiknik na błoniach zamkowychZasiłek opiekuńczy już nie do 25 kwietnia. Świadczenie wygasa wcześniej

Zobacz wideo Kiedy powrót do normalności? Lekarz podaje możliwą datę

Kwestię organizacji hucznych przyjęć, takich jak wesela czy komunie skomentował specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych, ordynator I Oddziału Zakaźnego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Gromkowskiego we Wrocławiu, dolnośląski konsultant w dziedzinie chorób oraz członek Rady Medycznej powołanej przez premiera Morawieckiego prof. Krzysztof Simon, który był gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski. Zdaniem eksperta w zaistniałych warunkach msze można odprawiać na świeżym powietrzu, gdzie ludzie będą mogli stać w dużych odstępach.

Ostatnio przejeżdżałem obok parafii, gdzie ludzie siedzieli na zewnątrz. Są rozsądni księża. Była zła pogoda, więc siedzieli pod daszkami, ale w odległości. Nikt nikogo nie zmuszał do siedzenia w kościele i koniec. Nikt też nie dawał żadnej komunii doręczenie, bo to jest kolejny absurd

- stwierdził.

Na pytanie dziennikarza o to, czy jeśli ktoś marzy o wielkim przyjęciu, powinien w ogóle planować je na ten rok, prof. Simon odpowiedział przecząco.

Jednocześnie połączy to z pogrzebami za dwa, do czterech tygodni

- ocenił.

Zasugerował, że huczne przyjęcia można odroczyć, a teraz zastąpić je niewielkimi uroczystościami dla najbliższej rodziny, które odbędą się na świeżym powietrzu.

Mężczyzna uratował chłopca od napadu załamania nerwowegoW niezwykły sposób pomógł dziecku ze spektrum autyzmu. "Okazał mu zrozumienie i dał namiastkę poczucia bezpieczeństwa"

Więcej o: