Bezwarunkowy dochód podstawowy. Czteroosobowa rodzina ma otrzymać aż 3,6 tys. zł

Bezwarunkowy dochód podstawowy ma być sporym zastrzykiem gotówki dla polskich rodzin. Na razie jest źródłem kontrowersji. Mimo że ma traktować obywateli jednakowo, jego założenie wielu wydaje się niesprawiecliwe.

Bezwarunkowy dochód podstawowy trafił pod lupę Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Instytut opracował raport, w którym przedstawił koncepcję bezwarunkowego dochodu podstawowego. Choć na razie nie ma jeszcze konkretnych planów wprowadzenia w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego, ludzie już dyskutują o tym, czy jest to dobry pomysł, jakie taki krok będzie miał konsekwencje i, mimo że równo traktuje obywateli - czy jest sprawiedliwy.

Ulga na dzieci 2020Ulga na dzieci 2020 nie dla wszystkich. Obowiązuje limit dochodu

Bezwarunkowy dochód podstawowy - ile pieniędzy dostaniemy?

Zgodnie z koncepcją Polskiego Instytutu Ekonomicznego, każdy dorosły obywatel Polski miałby dostawać 1200 zł co miesiąc. Te środki byłyby uzupełniane dodatkowo o 600 złotych na każde dziecko. Oznacza to, ze czteroosobowa rodzina co miesiąc mogłaby się spodziewać przypływu gotówki do domowego budżetu w wysokości 3,6 tys. Co bardzo istotne: przyznanie nam bezwarunkowego dochodu podstawowego nie zależałoby od wysokości naszych dochodów, nie wymagałoby nawet podjęcia żadnej pracy zarobkowej.

Zmiany w 500 plus od 1 lutego 2021 r.Do kiedy 500 plus 2021? Lepiej nie spóźnić się ze złożeniem nowego wniosku

Bezwarunkowy dochód podstawowy - czy jest sprawiedliwy?

Bezwarunkowy dochód podstawowy budzi ostatnio wiele emocji. Mimo tego, że zakłada comiesięczny zastrzyk gotówki i to w takiej samej kwocie dla każdego, przeciwnicy tej koncepcji wskazują, że nie będzie sprawiedliwym rozwiązaniem.  Twierdzą, że jest to niesprawiedliwe dla osób, które pracują i chcą pracować, a dodatkowo rozleniwi tych, którzy nie chcą nigdzie się zatrudnić i utrzymują się z zasiłku. 

W teorii pomysł jest świetny, bo przecież zakłada, że państwo traktuje wszystkich równo

- powiedziała socjolog Aleksandra Barszewska w rozmowie z" Dziennikiem Bałtyckim". 

Ekonomiści z Niemczech i Finlandii także rozważają wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego, ale żaden z europejskich krajów nie zdecydował się na taki krok.

Zobacz wideo Czy lęk przed pająkami jest uzasadniony? Wyjaśniamy [PRACOWNIA BRONKA]
Więcej o: