Natalia Siwiec wypoczywa w Meksyku. Fanka: Mia nie ma normalnego życia. Odpowiedziała szybko na wiele "zarzutów"

Natalia Siwiec znów mierzy się z negatywnymi komentarzami. Tym razem odnoszą się do wychowania trzyletniej córeczki Mii, która - według obserwujących - będzie miała problem z "obowiązkiem szkolnym" przez częste podróże i przebywanie poza domem.

Natalia Siwiec razem z partnerem i córeczką Mią przebywa w Meksyku. Rodzina spędza bajkowe wakacje, często publikują relacje z egzotycznego Tulum i "przesyłają słońce" do swoich polskich fanów. Gwiazda zdradziła, że wypoczynek szczególnie służy ponad trzyletniej Mii. Dziewczynka cały dzień spędza na plaży. Tak napisała pod jednym ze zdjęć dziecka:

Podziwiam tego mojego małego nomada. Największym szczęściem dla niej są rozmowy z ludźmi, poznawanie nowych dzieci, spędzanie czasu na świeżym powietrzu, pływanie, bieganie po plaży i szukanie domów krabów #spelnieniemarzeń.

Bajkowe widoki i zdjęcia w bikini Natalii Siwiec przyciągają negatywne komentarze. Obserwujący komentują szczupłą sylwetkę Natalii albo - jak pisał Plotek - zarzucają jej, że chwali córkę za to, co jest "normalne" dla każdego dziecka w jej wieku.

Natalia Siwiec odpowiada na krytykę. "Ludzie mogą napisać, co chcą"

Gwiazda w wywiadzie na blogu Raczkująca Mama odniosła się do krytyki i zdradziła, że mimo posiadania "grubej skóry", na początku kariery zdarzyło się, że "zwijała się z bólu brzucha". "Ludzie mogą napisać, co chcą, a potem ktoś to czyta i myśli, że to prawda. A ludzie kochają plotki, więc plotka szybko się roznosi" - dodała. 

 

Ostatnie zdjęcie Natalii sprawiło, że w komentarzach wybuchła dyskusja. Jedna z osób napisała:

Czemu jesteście tak rzadko w Polsce? I Mia nie ma normalnego życia, dzieci potrzebują kontaktu z innymi dziećmi, wtedy najlepiej się rozwijają. I teraz Mia jest tak przyzwyczajona do takiego życia, że później, jak będzie mieć obowiązek szkolny, będą problemy

Pod komentarzem zebrało się ponad 30 komentarzy. Jednym z nich była wypowiedź samej Natalii:

A co to jest normalne życie? Jak ono wygląda? Kto to definiuje? Dla mnie ważne jest to, by uczyła się języków, przebywała z różnymi ludźmi, całymi dniami była na czystym, świeżym powietrzu. Żeby nie spędzała czasu w domu przed iPadem, z plastikowymi zabawkami. A swoją drogą ma tu swoich małych przyjaciół :)

Natalia Siwiec: Każdy ma inną wizję tego, co chce dać dziecku

Natalia Siwiec odpowiedziała także na inny zarzut. "Ale czy to, że ją bez przerwy nagrywacie, udostępniacie, jest takie dobre, to się okaże, gdy będzie dorosła i czy będzie Wam za to wdzięczna. Piszesz, że przy najmniej nie siedzi w domu przed telefonem. Ale przecież Was widzi non stop z telefonem. Po drugie jest tyle hoteli dopasowanych pod dzieci z klubami, placami zabaw dla dzieci. A Wy tylko wybieracie klimaty pod siebie" - napisała jedna z komentujących.

"Tego nie wiesz ani ty, ani ja. Ja mogę jednak czuć więcej, jak może być, bo to moja córka. Moim marzeniem byłoby zobaczyć na nagraniach, jak byłam mała. A co do hoteli, to każdy ma inną wizję tego, co chce dać dziecku. Dla mnie natura i grzebanie patykiem w piasku z dziećmi jest ważniejsze niż zabawa na placu zabaw, który ma w PL. Wiem, że czasem ciężko to ogarnąć, że jeśli widzisz 10 min czyjegoś życia na IG, to wydaje ci się, że siedzi non stop na telefonie" - odpowiedziała jej Siwiec.

Pod zdjęciem wiele osób broni Natalii i pisze, że podróże wzbogacają i dziecko może wynieść z nich więcej, niż ze spędzania czasu w Polsce.

Podróże raczej ubogacają, a nie czynią aspołecznymi. To, że nie ma "standardowego" życia, nie znaczy, że będzie miała jakiekolwiek problemy. Poza tym chodzenie do szkoły to nie jedyna ścieżka edukacji.
 
Zobacz wideo
Więcej o: