Mężczyzna z długim penisem bohaterem produkcji dla dzieci. "To perwersyjny i nieodpowiedni serial"

John Dillermand to bohater, którego przyrodzenie ma niezwykłe moce. Jego penis wyprowadza psy na spacer, potrafi ratować innych, podnosić flagi, a nawet kraść dzieciom lody. Już po emisji pierwszego odcinka tej produkcji rodzice nie kryli oburzenia. Według nich historia promuje perwersję, pornografię i pedofilię.

John Dillermand to z pozoru zwyczajny bohater kreskówki. Wąsaty mężczyzna z charakterystycznym "piwnym brzuchem", który prawdopodobnie ma już za sobą swoje młodzieńcze lata. Przemierza fikcyjny świat ubrany w pasiastą podkoszulkę i slipki. Rozpala grilla, kłóci się z żoną, siedzi przed telewizorem i ogląda telewizję.

Jeszcze nie znając "magicznych mocy" bohatera, widzimy, że nie ma w jego historii niczego, co mogłoby przypominać ton programu przeznaczonego dla dzieci. A później do tego wszystkiego dochodzi pokaźnych rozmiarów przyrodzenie, którym John Dillermand posługuje się w rozmaitych sytuacjach. Z towarzyszącej serialowi piosenki dowiadujemy się, że Dillermand "prawie nic nie może z nim zrobić".

Zobacz wideo 17-latek znudzony masturbacją. Seksuolog: To nie jest bajka dla nastolatków

Serial dla dzieci o mężczyźnie z długim przyrodzeniem

Serial "John Dillermand" w sobotę wyemitowała największa duńska publiczna stacja DR (Danish Broadcasting Corporation). Od jakiegoś czasu słynie z przekraczania granic, szczególnie w dziecięcych programach. Sieć niedawno wyemitowała także program typu reality o nazwie "Ultra Smider Tøjet", w którym dorośli rozbierają się całkiem przed dziećmi w wieku od 11 do 13 lat, aby omówić kwestie dotyczące ludzkiego ciała.

"John Dillermand" oznaczony jest jako produkcja dla dzieci w wieku od czterech do ośmiu lat. Nic dziwnego, że wywołał kontrowersje i sprowokował do dyskusji na temat tego, co powinno znajdować się w wartościowych serialach dla najmłodszych. 

Telewizja naraża nasze dzieci na pedofilów, którzy otrzymują w postaci filmu gotowe narzędzie.
To perwersyjny i nieodpowiedni serial dla małych widzów

- komentowali rodzice na stronie serialu. Chociaż część ciała mężczyzny nigdy nie jest odsłonięta, zawsze szturcha lub uderza w coś w swoim zasięgu. Duński europoseł Morten Messerschmidt ostro skrytykował program na swoim profilu na Facebooku.

Nie sądzę, aby patrzenie na genitalia dorosłych mężczyzn powinno stać się czymś normalnym dla dzieci

- napisał. 

 

Do produkcji odniosła się duńska pisarka Anne Lise Marstrand-Jørgensen, która uznała, że serial przedstawia mężczyznę, który nie potrafi kontrolować swojego penisa.

Czy to jest przesłanie, którym naprawdę chcemy dzielić się z dziećmi, gdy jesteśmy w środku wielkiej fali #MeToo?

- pytała.

Christian Groes, profesor nadzwyczajny i badacz płci na Uniwersytecie Roskilde, także zabrał głos w tej sprawie.

Mądre bajki dla dzieci uczą i bawią.Bajki dla dzieci - które warto obejrzeć?

Jak podkreśla w rozmowie z "The Guardian", "John Dillermand" utrwala standardową ideę patriarchalnego społeczeństwa i normalizuje tzw. kulturę szatni, czyli zachowania charakterystyczne dla sportowców, którzy przebywają w obrębie szatni.

Szatnia w tym kontekście traktowana jest jako niedostępne terytorium, sfera, w której można wyrażać poglądy i akceptować zachowania, które nigdy nie byłyby akceptowane w bardziej publicznych przestrzeniach. Kojarzy się ona ze zdominowanym przez mężczyzn humorem i uprzedzeniami, seksistowskimi, rasistowskimi i homofobicznymi, jest używana do usprawiedliwiania wielu ich zachowań.

To ma być zabawne - więc jest postrzegane jako nieszkodliwe. Ale takie nie jest. I uczymy tego nasze dzieci

- mówił. Innego zdania jest Erla Heinesen Højsted, psycholożka kliniczna, która pracuje z rodzinami. Twierdzi, że przeciwnicy serialu mogą za bardzo go analizować. Według niej "John Dillermand" nawiązuje dialog z dziećmi i dzieli się z nimi swoim sposobem myślenia, a genitalia to tylko zabawny dodatek do głębszego przesłania.

Serial przedstawia człowieka, który jest impulsywny i nie zawsze panuje nad sytuacją, który popełnia błędy, jak dzieci, ale co najważniejsze, Dillermand zawsze zachowuje się właściwie. Bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Kiedy kobieta w serialu mówi mu, że na przykład powinien trzymać penisa w spodniach, słucha. Co jest dobre. On jest odpowiedzialny

- przedstawiła swój punkt widzenia w rozmowie z "The Guardian".

Twórca serialu to duński reżyser Jacob Ley. Mężczyzna twierdzi, że głównego bohatera wymyślił po rozmowach z własnymi dziećmi. Dyrektor stacji DR natomiast odnosząc się do zarzutów, wyjaśnił,  że produkcja była konsultowana z psychologami dziecięcymi oraz duńską organizacją pozarządową zajmującą się wychowaniem seksualnym Sex & Samfund.

Australijski pisarz z synem w strojach Elsy z 'Krainy lodu'.Znany tata zrobił coś niesamowitego dla swojego syna. "Byłem przerażony"

Więcej o: