1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mężczyzna z długim penisem bohaterem produkcji dla dzieci. "To perwersyjny i nieodpowiedni serial"

John Dillermand to bohater, którego przyrodzenie ma niezwykłe moce. Jego penis wyprowadza psy na spacer, potrafi ratować innych, podnosić flagi, a nawet kraść dzieciom lody. Już po emisji pierwszego odcinka tej produkcji rodzice nie kryli oburzenia. Według nich historia promuje perwersję, pornografię i pedofilię.

John Dillermand to z pozoru zwyczajny bohater kreskówki. Wąsaty mężczyzna z charakterystycznym "piwnym brzuchem", który prawdopodobnie ma już za sobą swoje młodzieńcze lata. Przemierza fikcyjny świat ubrany w pasiastą podkoszulkę i slipki. Rozpala grilla, kłóci się z żoną, siedzi przed telewizorem i ogląda telewizję.

Jeszcze nie znając "magicznych mocy" bohatera, widzimy, że nie ma w jego historii niczego, co mogłoby przypominać ton programu przeznaczonego dla dzieci. A później do tego wszystkiego dochodzi pokaźnych rozmiarów przyrodzenie, którym John Dillermand posługuje się w rozmaitych sytuacjach. Z towarzyszącej serialowi piosenki dowiadujemy się, że Dillermand "prawie nic nie może z nim zrobić".

Zobacz wideo 17-latek znudzony masturbacją. Seksuolog: To nie jest bajka dla nastolatków

Serial dla dzieci o mężczyźnie z długim przyrodzeniem

Serial "John Dillermand" w sobotę wyemitowała największa duńska publiczna stacja DR (Danish Broadcasting Corporation). Od jakiegoś czasu słynie z przekraczania granic, szczególnie w dziecięcych programach. Sieć niedawno wyemitowała także program typu reality o nazwie "Ultra Smider Tøjet", w którym dorośli rozbierają się całkiem przed dziećmi w wieku od 11 do 13 lat, aby omówić kwestie dotyczące ludzkiego ciała.

"John Dillermand" oznaczony jest jako produkcja dla dzieci w wieku od czterech do ośmiu lat. Nic dziwnego, że wywołał kontrowersje i sprowokował do dyskusji na temat tego, co powinno znajdować się w wartościowych serialach dla najmłodszych. 

Telewizja naraża nasze dzieci na pedofilów, którzy otrzymują w postaci filmu gotowe narzędzie.
To perwersyjny i nieodpowiedni serial dla małych widzów

- komentowali rodzice na stronie serialu. Chociaż część ciała mężczyzny nigdy nie jest odsłonięta, zawsze szturcha lub uderza w coś w swoim zasięgu. Duński europoseł Morten Messerschmidt ostro skrytykował program na swoim profilu na Facebooku.

Nie sądzę, aby patrzenie na genitalia dorosłych mężczyzn powinno stać się czymś normalnym dla dzieci

- napisał. 

 

Do produkcji odniosła się duńska pisarka Anne Lise Marstrand-Jørgensen, która uznała, że serial przedstawia mężczyznę, który nie potrafi kontrolować swojego penisa.

Czy to jest przesłanie, którym naprawdę chcemy dzielić się z dziećmi, gdy jesteśmy w środku wielkiej fali #MeToo?

- pytała.

Christian Groes, profesor nadzwyczajny i badacz płci na Uniwersytecie Roskilde, także zabrał głos w tej sprawie.

Mądre bajki dla dzieci uczą i bawią.Bajki dla dzieci - które warto obejrzeć?

Jak podkreśla w rozmowie z "The Guardian", "John Dillermand" utrwala standardową ideę patriarchalnego społeczeństwa i normalizuje tzw. kulturę szatni, czyli zachowania charakterystyczne dla sportowców, którzy przebywają w obrębie szatni.

Szatnia w tym kontekście traktowana jest jako niedostępne terytorium, sfera, w której można wyrażać poglądy i akceptować zachowania, które nigdy nie byłyby akceptowane w bardziej publicznych przestrzeniach. Kojarzy się ona ze zdominowanym przez mężczyzn humorem i uprzedzeniami, seksistowskimi, rasistowskimi i homofobicznymi, jest używana do usprawiedliwiania wielu ich zachowań.

To ma być zabawne - więc jest postrzegane jako nieszkodliwe. Ale takie nie jest. I uczymy tego nasze dzieci

- mówił. Innego zdania jest Erla Heinesen Højsted, psycholożka kliniczna, która pracuje z rodzinami. Twierdzi, że przeciwnicy serialu mogą za bardzo go analizować. Według niej "John Dillermand" nawiązuje dialog z dziećmi i dzieli się z nimi swoim sposobem myślenia, a genitalia to tylko zabawny dodatek do głębszego przesłania.

Serial przedstawia człowieka, który jest impulsywny i nie zawsze panuje nad sytuacją, który popełnia błędy, jak dzieci, ale co najważniejsze, Dillermand zawsze zachowuje się właściwie. Bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Kiedy kobieta w serialu mówi mu, że na przykład powinien trzymać penisa w spodniach, słucha. Co jest dobre. On jest odpowiedzialny

- przedstawiła swój punkt widzenia w rozmowie z "The Guardian".

Twórca serialu to duński reżyser Jacob Ley. Mężczyzna twierdzi, że głównego bohatera wymyślił po rozmowach z własnymi dziećmi. Dyrektor stacji DR natomiast odnosząc się do zarzutów, wyjaśnił,  że produkcja była konsultowana z psychologami dziecięcymi oraz duńską organizacją pozarządową zajmującą się wychowaniem seksualnym Sex & Samfund.

Australijski pisarz z synem w strojach Elsy z 'Krainy lodu'.Znany tata zrobił coś niesamowitego dla swojego syna. "Byłem przerażony"