1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ula "Pedantula" Chincz o ciąży w pandemii. Zdradziła fance: Ten związek z maluszkiem nie był od początku jednak tak mocny

Ula "Pedantula" pokazała zdjęcia z córką. Przy okazji podsumowała rok w pandemii i zapytała fanów, jaki był dla nich ten czas. Jedna z fanek uznała, że to świetna okazja, aby napisać o braku obecności ojców przy porodzie i badaniach USG. Ula bezapelacyjnie zgodziła się z obserwatorką i dodała, że osłabiło to więź między dzieckiem i ojcem.

Ula Chincz, a właściwie Ula "Pedantula" to jedna z najpopularniejszych polskich reporterek i prezenterek. Swoją karierę dziennikarską rozpoczynała w programie "Pytanie na śniadanie" w TVP2, a niedługo później pracowała również w TVN. Aktualnie Chincz prowadzi swój własny kanał na YouTubie, gdzie występuje w charakterze "Uli Pedantuli". Ma aż 270 tys. subskrybentów. Chętnie doradza setek Polakom, jak zajmować się domem i ułatwić sobie życie w XXI wieku. Dziennikarka zazwyczaj publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia i relacje związane z pracą. Odkąd urodziła dziecko chętniej wypowiada się na tematy prywatne. 

Ula "Pedantula": Raz lepiej, a raz gorzej

Ula "Pedantula" opublikowała ostatnio za pośrednictwem Instagrama uroczą sklejkę z córeczką. Przy okazji wyznała, że z jednej strony był to dla niej bardzo ciężki rok, a z drugiej wyjątkowy i niesamowity. Najprawdopodobniej chodziło jej o narodziny córeczki, które zmieniły życie dziennikarki. 

Raz lepiej, a raz gorzej. Jak w życiu! Ale nie zamieniłabym tej przygody na żadną inną. To był dla mnie pod wieloma względami trudny rok, nadal jest... Ale też bardzo wyjątkowy i niesamowity. A jaki był dla Was? Raczej na plus czy tak sobie?

- napisała pod zdjęciem Chincz. 

 

'Turcy kochają dzieci. Każdy chciałby mieć ich dużo i najlepiej jak najszybciej po znalezieniu odpowiedniego partnera i ożenku.'Polska mama z Turcji: Poród rodzinny? Do pewnych spraw nie miesza się tu mężczyzn

Ula "Pedantula": Trudna jest ciąża i poród w pandemii

Internauci chętnie odpowiedzieli na pytanie Uli i zdradzili, jaki był dla nich tegoroczny rok. Niektórzy podzielili się naprawdę poruszającymi i osobistymi historiami. 

Dla mnie bardziej na minus, bo dużo przykrych rzeczy mnie dotknęło. Najgorsze było to, że zmarł mój tata i nie mogłam polecieć na jego pogrzeb. Wszystko przez koronawirusa i zamknięcie granic. Wierzę, że następny rok będzie o wiele lepszy.
Dziwny był ten rok. Na początku ok, a później pandemia i utrata pracy przez co finanse podupadły. Prawie pół roku szukania nowej pracy i wreszcie jutro zaczynam. Na szczęście wszyscy zdrowi

- pisały fanka.

Pewna obserwatorek wyznała, że najlepszym momentem w tym roku było urodzenie dziecka. Jednak z drugiej strony towarzyszył ogromny smutek, bowiem ojciec dziecka nie mógł uczestniczyć w badaniach USG, czy podczas samego porodu. 

Dla mnie podobnie. Z jednej strony ogromna radość z pierwszego dziecka, a z drugiej strony smutek, że tata nie może uczestniczyć w badaniach USG i w samym porodzie. Smutno mi, gdy patrzę na to, co się dzieje w turystyce i obawiam się, że nie będzie gdzie wrócić do pracy po macierzyńskim

- napisała jedna z mam

Chincz błyskawicznie odpowiedziała na komentarz fanki. Zdradziła, że brak obecności ojca przy badaniach i porodzie osłabił wieź z dzieckiem.

Mnie się też na początku wydawało: a co tam, że tata nie może być przy USG, ale z tego powodu ten związek z maluszkiem nie był od początku jednak tak mocny. Trudna jest ciąża i poród w pandemii

- dodała prezenterka. 

 

Przeczytaj także:

Zobacz wideo Pociąg parowy z Lego [materiał promocyjny]
Więcej o: