1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"W szpitalach można odpłatnie skorzystać z usług SPA. Nie są drogie". Kinga o porodzie i macierzyństwie w Emiratach

Kinga poznała swojego męża Macieja w Polsce. Maciej, urodzony i wychowany w arabskim kraju, dostał propozycję pracy w Abu Dhabi. Zdecydowali się tam zamieszkać i są tam do teraz - już od siedmiu lat. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich Kinga urodziła dwóch synów. Jak tam wygląda poród, warunki w szpitalu i opieka okołoporodowa? Jak traktowane są kobiety w tym kraju?

Jak znalazłaś się w Abu Dhabi? Długo już tam mieszkacie?

Kinga Rashwan: Do Abu Dhabi przeprowadziliśmy się w 2013 roku, kiedy mój mąż, Maciej, dostał propozycję pracy. Mieszkamy tu ponad siedem lat. Ten czas tak szybko pędzi.

Jak wygląda życie w Emiratach, w Abu Dhabi? Co ci się tam najbardziej podoba?

Życie w Emiratach bardzo różni się od tego, do którego przyzwyczailiśmy się w Polsce. Jest wygodniej pod wieloma względami, zwłaszcza kiedy ma się już rodzinę. Można powiedzieć, że Emiraty to kraj nastawiony na dzieci, szczególnie te małe. Jest tutaj mnóstwo atrakcji i udogodnień stworzonych specjalnie dla nich. Parki rozrywki, eventy, galerie, muzea, biblioteki, restauracje, strefy rekreacyjne, plaże publiczne i parki rodzinne dają bogate możliwości organizowania czasu dzieciom. Tutaj nie da się nudzić. Do tego dochodzi sprzyjająca zabawom na świeżym powietrzu pogoda, bo lato w zasadzie trwa cały rok. Dla mnie to jest ogromny plus tego kraju -  przez większość roku masz wakacyjną pogodę. Na wyciągnięcie ręki są: plaża, morze, baseny, pustynia – i to jest codzienność tutejszych dzieci.

Alex i Gabryś, synowie KingiAlex i Gabryś, synowie Kingi archiwum prywatne rodziny

Masz dwóch synów – obaj urodzili się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?

Tak, obaj moi chłopcy, Alex, który ma pięć i pół roku i czteroletni Gabryś urodzili się tutaj, w Emiratach. Od razu wspomnę, że nie mają tutejszego obywatelstwa, ani nie otrzymali żadnych świadczeń z tytułu narodzin w Emiratach. Takie korzyści przysługują tylko Emiratczykom.

Jak wygląda tam poród?

Oba porody wspominam bardzo dobrze, tak samo jak całą opiekę okołoporodową. Program prowadzenia ciąży jest zbliżony do polskiego. Odbywają się regularne wizyty u lekarza, badania, różne testy, usg, omawia się plan porodu. Mój lekarz musiał być przy porodzie każdej swojej pacjentki, niezależnie od godziny rozpoczęcia akcji porodowej. Czasami to skutkowało dłuższym oczekiwaniem na lekarza przed umówioną wizytą kontrolną, ale dawało mi poczucie bezpieczeństwa, że jak przyjdzie na mnie kolej, to lekarz będzie ze mną. I tak też było. Trafiłam w bardzo dobre ręce i mam same miłe wspomnienia. Oczywiście, nie w każdym szpitalu tak jest, bo często poród odbiera lekarz dyżurujący, ale w tym, który wybrałam, mój lekarz musiał być razem ze mną.

Jak wspominasz pierwsze godziny w szpitalu po porodzie? Warunki były dobre?

Pierwsze godziny po porodzie były niesamowite, zupełnie nowe emocje, przeżycia, pierwsze przytulenie dziecka, wszystko było nowe. Byłam otoczona wspaniałą opieką. Miałam prywatną salę poporodową z dużą łazienką. Taki ładny pokój, w którym obok mnie i dziecka mógł spać mąż na rozkładanym łóżku. W pokoju był telewizor, wielbi bujany fotel do karmienia, szafa na ubrania, szafeczki, stolik, kanapa. Warunki jak w eleganckim hotelu. I tak jest w większości szpitali tutaj.

sala w emirackim szpitalusala w emirackim szpitalu archiwum prywatne rodziny

A opieka?

Lekarz i położne zaglądali regularnie, do tego stała opieka położnej laktacyjnej, która wszystkiego mnie nauczyła. Niczym nie musiałam się martwić. W takich warunkach można zregenerować siły po porodzie. A to wszystko w ramach ubezpieczenia. Za opiekę medyczną nie płacimy, bo wszystkie koszty pokrywa ubezpieczyciel.

Jak smakowało szpitalne jedzenie? Pamiętasz swój pierwszy posiłek po porodzie?

Jedzenie wybierasz sobie z obszernego menu, jak w restauracjach. Pierwszy posiłek po porodzie był typowo arabski, akurat taki miałam smak w czasie ciąży. Po kilku godzinach spędzonych na sali porodowej byłam taka głodna, że zjadłam wszystko. Nie było żadnych zaleceń czy ograniczeń od lekarza, że czegoś nie można jeść. Jadłam to, co chciałam.

menu poporodowe w emirackim szpitalumenu poporodowe w emirackim szpitalu Kinga Rashwan

Ile po porodzie przebywa się w szpitalu?

Wszystko zależy od kondycji mamy i dziecka oraz od tego, czy poród odbył się siłami natury, czy robiona była cesarka. Ja w szpitalu spędziłam półtorej doby, za każdym razem. Kobiety po cesarce zostają w szpitalu kilka dni dłużej.

Czy mąż mógł być obecny podczas porodu?

Mój mąż był obecny przy każdym porodzie - od początku do samego końca, a przy pierwszym była także moja mama. To był prawdziwie rodzinny poród.

Prawdziwa laurka dla emirackich szpitali…

Tak, i w pełni zasłużona. Warto wspomnieć także o tym, że w szpitalach można odpłatnie skorzystać z usług SPA, które wcale nie są drogie. W większości placówek znajduje się także sklep z kwiatami i rzeczami dla noworodków, aby odwiedzający mogli kupić prezent na miejscu. Po porodzie Emiratczycy odwiedzają się całymi rodzinami i obdarowują mamę i dziecko kosztownymi prezentami i ogromnymi zestawami czekoladek ozdobionych dziecięcymi dekoracjami. Dostawałam od lokalnych przyjaciół czekoladowe zestawy prezentowe, które miesiącami się nie kończyły.

SPA poporodowe w emirackim szpitaluSPA poporodowe w emirackim szpitalu archiwum prywatne rodziny

Czy kobiety w Emiratach są nastawione na karmienie piersią?

Karmienie piersią jest tutaj mocno wspierane i obowiązkowe w świetle prawa przez pierwsze dwa lata życia. Nie jest ono egzekwowane, dlatego że są różne przyczyny, dla których nie można karmić piersią, ale jest to bardzo pożądane. Pamiętam wizytę w galerii, kiedy mój syn miał niecały rok i pił mleko z butelki, pani mnie zaczepiła i pytała czemu nie karmię, że butelka nie jest dla dziecka zdrowa, a on taki mały. To mnie zaskoczyło.

W Emiratach są jakieś specjalne przywileje dla kobiet w ciąży?

Ogólnie kobiety w Emiratach mają bardzo dużo różnych przywilejów. W tym kraju bardzo dba się o poczucie komfortu dla wszystkich mieszkających tu kobiet. W metrze czy autobusach są przedziały lub miejsca dedykowane tylko kobietom. Taksówki w kolorze różowym są przeznaczone tylko dla kobiet oraz są prowadzone przez panie. We wszystkich urzędach, poczcie, szpitalu są osobne stanowiska i poczekalnie tylko dla kobiet. Plaże publiczne mają wydzielone części przeznaczone też tylko dla kobiet. Kluby fitness, wodne parki rozrywki mają kilka godzin tygodniowo zarezerwowane dla pań na wyłączność, aby można było czuć się zupełnie swobodnie. Kobiety w ciąży mają wszędzie pierwszeństwo, chyba że są w poczekalni przed umówioną wizytą kontrolną u ginekologa. Wtedy wszystkie czekają. Panie mogą liczyć na pomoc w najdrobniejszych rzeczach. Pakowanie i wnoszenie zakupów do auta to norma.

Czy kobiety w ZEA są samodzielne?

Większość na pewno stara się być samodzielna. Ludzie tutaj są bardzo serdeczni, mili, tacy przyjacielscy i zadowoleni z życia. Do tego życzliwi, często służą radą i swoim doświadczeniem w wielu kwestiach. Pomagają innym bezinteresownie. Moje lokalne przyjaciółki są dla mnie jak rodzina. Dzięki nim czuję się tutaj jak w domu. Ogólnie, Emiratczycy to najbardziej rodzinna i najbardziej gościnna nacja świata. Są wspaniałymi ludźmi o dobrym sercu. Przynajmniej ja takich tylko spotykam. Kobiety tutejsze żyją w dużych rodzinach obok siebie i pomagają sobie nawzajem.

Kinga RashwanKinga Rashwan archiwum prywatne rodziny

Z tego, co mówisz wynika, że bardzo dobrze traktuje się tam kobiety. Jednak słyszy się bardzo wiele negatywnych informacji o pozycji kobiet w krajach arabskich. Co o tym sądzisz?

Życie kobiet w Emiratach wygląda zupełnie inaczej niż głoszą mity i legendy. Kobiety absolutnie nie są zależne od mężczyzny, mogą decydować o sobie, mogą wychodzić same, gdzie chcą, czy to do galerii, czy do restauracji. Mnóstwo przeróżnych mitów słyszałam na temat ciężkiego życia kobiet w arabskim kraju. Tymczasem rzeczywistość tutaj wygląda zupełnie inaczej. Kobiety nie muszą nosić abaji, ubierają się, jak tylko chcą. Emiratki rozwijają swoją karierę zawodową i pracują we wszystkich sektorach gospodarki i w ministerstwach. Rodziny i mężowie wspierają młode kobiety, które po studiach chcą pracować i piąć się po szczeblach kariery zawodowej na stanowiska kierownicze. Mało tego, rząd wspiera kobiety do tego stopnia, że Emiraty zajęły pierwsze miejsce spośród wszystkich innych krajów Zatoki Perskiej pod względem poszanowania kobiet w kwestii rozwoju osobistego i kariery zawodowej.

Czy dopuszczasz możliwość bycia jedną z żon swojego męża? Jakie on ma do tego podejście?

Absolutnie nie. Maciej i ja mamy takie samo podejście do tej kwestii, mimo, że mąż urodził się i wychowywał w arabskim kraju. W Emiratach można mieć nawet cztery żony, ale każda z nich musi mieć takie same warunki do życia, co jest kosztowne. Drugi dom, kolejne auto dla drugiej żony, to bardzo droga sprawa. Mało kto się decyduje na posiadanie drugiej żony nawet wśród Emiratczyków.

Czy mama z dwójką dzieci ma możliwość znalezienia pracy, jeśli chce pracować?

Oczywiście, że tak. Jeśli taka mama dwójki dzieci ma chęci i możliwości związane z odpowiednimi kwalifikacjami, to może pracować. Wiąże się to jednak ze znalezieniem niani na stałe, bo szkoły czy żłobki zazwyczaj kończą zajęcia wcześniej niż rodzic pracę i wtedy niania musi się zająć dziećmi. Jeśli dodamy do tego różne przeziębienia czy choroby dzieci, to jest to absolutnie konieczne. Tu nie funkcjonuje coś takiego, jak chorobowe na dzieci. Raz czy dwa można wziąć wolne, ale w wyjątkowych sytuacjach. Nawet lekarz niechętnie wypisuje zwolnienie z pracy w przypadku choroby dziecka. Można dostać maksymalnie dzień lub dwa. Kolejną kwestią jest znalezienie odpowiedniej niani, bo znalezienie tej dobrej nie jest łatwą sprawą. Wiem, bo próbowałam kilkukrotnie i po kilku spotkaniach żegnaliśmy się z nianią. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że pracujące mamy mają tylko 45 dni płatnego urlopu macierzyńskiego, liczonego z weekendami. Tutaj pod tym względem sytuacja nie wygląda różowo. Dlatego też niania jest tak powszechną i normalną pomocą.

Czy tobie udało się znaleźć pracę – chciałaś pracować?

Aktualnie nie pracuję w moim wyuczonym zawodzie. Pracuję jako fotograf, co jest moją pasją i odnajduję się w tej roli bardzo dobrze. Uwielbiam kontakt z ludźmi i kocham robić zdjęcia. Sesje w domach Emiratek są wspaniałym doświadczeniem dla mnie, przede wszystkim kulturowym, bo poznaje ich zwyczaje podczas takiego spotkania. Bardzo miło wspominam sesję z wieczoru panieńskiego, w którym brały udział całe pokolenia kobiet, od prababć do niemowląt.

Była możliwość, żebyś podjęła pracę w swoim zawodzie?

Z wykształcenia jestem naukowcem, fizykochemikiem i pewnie mogłabym wrócić do projektowania bioczujników, ale wiązałoby się to z dokształceniem w tej dziedzinie. Nauka pędzi do przodu, metody badawcze także, a ja miałam kilka lat przerwy od świata nauki. Kto wie, może kiedyś wrócę do pracy zawodowej, nie mówię nie. Piszę też bloga o codziennym życiu w Emiratach, o kosztach, o tym, co warto zobaczyć, o zmieniającym się tutaj prawie - na lepsze.

Kinga RashwanKinga Rashwan archiwum prywatne rodziny

Wspomniałaś o niani - twoje dzieci zostawały w końcu z nianią czy chodziły do żłobka?

Chłopcy zaczęli chodzić do żłobka w wieku dwóch lat, a rok później Alex rozpoczął już naukę w szkole. System edukacji w Emiratach jest totalnie inny od tego w Polsce. Dzieci idą do szkoły w wieku trzech lat, w brytyjskim systemie nauki, a rok później w systemie amerykańskim. Nie ma szkół czy żłobków państwowych dla ekspatów. Istnieją one tylko dla tutejszej, arabskiej społeczności, ponieważ prowadzone są zajęcia tylko w języku arabskim, co uniemożliwia zrozumienie czegokolwiek dzieciom nie znającym tego języka. Poziom tych szkół nie cieszy się powodzeniem, dlatego Emiratczycy posyłają swoje dzieci do międzynarodowych żłobków i szkół prywatnych, które są bardzo drogie. Przedszkola w zasadzie nie istnieją, dziecko ze żłobka idzie od razu do szkoły.

Jaki jest koszt żłobka czy też szkoły?

Koszty szkół czy żłobków mieszczą się w przedziale od 30 do 75 tysięcy złotych rocznie za dziecko. Wspomnę jeszcze, że w cenie nie ma wyżywienia czy środków czystości dla dziecka.

Jak spędzacie czas z dziećmi, gdy temperatura na zewnątrz sięga 50 stopni? Jakie atrakcje dla dzieci oferuje Abu Dhabi?

Lato tutaj jest naprawdę upalne, jednak mamy swoje sprawdzone sposoby na te tropiki. Najczęściej wybieramy różne atrakcje w klimatyzowanych pomieszczeniach. Chodzimy do parków rozrywki, których tutaj jest pod dostatkiem (Warner Bros, Ferrari World, YasWaterworld, Legoland, Global Village, IMG World), do galerii handlowych, w których są ogromne sale zabaw, a nawet wesołe miasteczka. Chodzimy do restauracji dla dzieci z animatorami, do muzeów, do kina, biblioteki. Możliwości jest ogrom. W domu też można aktywnie i fajnie spędzić czas. Testowaliśmy to w czasie lockdownu i nie było tak źle. W Polsce, nawet w Warszawie, niestety nie ma takiego wyboru atrakcji dla dzieci.

Kinga RashwanKinga Rashwan Kinga Rashwan

Jak wygląda życie w Abu Dhabi w czasie pandemii?

Było ciężko kilka miesięcy temu, ale teraz wszelkiego rodzaju obostrzenia są rozluźniane. Wszystko w zasadzie jest już otwarte, co prawda z ograniczoną liczbą miejsc, ale otwarte. Aktualnie mamy obowiązek nosić maseczki wszędzie na zewnątrz w miejscach publicznych i utrzymywać dwumetrowy dystans społeczny. Wyjątkiem są tylko baseny i plaże hotelowe, gdzie możemy być bez maseczek. Nie można też siedzieć przy stole w restauracji w więcej niż cztery osoby. Wszystko inne funkcjonuje w miarę normalnie.

Dzieci od marca mają nauczanie zdalne, które trwa do teraz. Mój starszy syn we wrześniu był tylko dwa tygodnie w szkole i musiał kontynuować naukę on-line. Nie powiem, to nie jest łatwe ani dla mnie, ani dla niego czy innych rodziców. Nagle stałam się nauczycielką bez kompetencji i do tego słono za to płacę, bo szkoły w Emiratach są bardzo drogie (od 30-75 tysięcy złotych za rok).

Jeśli chodzi o pracę, to mnóstwo osób pracowało zdalnie, w tym mój mąż - przez kilka miesięcy. Dziś już wszystko powoli wraca do dawnych czasów, tylko z zaostrzonym dbaniem o czystość, higienę osobistą i zdrowie. W Emiratach pracownicy wszystkich sektorów mają obowiązek wykonywania bezpłatnych testów PCR na obecność koronawirusa co dwa tygodnie. Państwo za to płaci, dbając w ten sposób o mieszkańców.

Gdziekolwiek się nie pójdzie, jest stała kontrola temperatury za pomocą, albo kamery termoaktywnej, albo termometrów bezdotykowych. Tutaj zdecydowanie czujemy się bezpieczniej. Wychodzimy praktycznie wszędzie, do restauracji, parków, kina, wyjeżdżamy na weekendy odpocząć gdzieś do hotelu na pustynię lub na wyspę z piękną plażą i morzem. Czujemy, że powoli wraca normalność, za którą wszyscy tęsknią.

Jak chłopcy radzą sobie z nauką arabskiego? Jakim językiem się posługują, w jakim mówicie w domu?

Chłopcy z arabskim mają styczność od urodzenia, bo słyszą go w codziennym otoczeniu. Naukę zaczęli już w żłobku, a teraz mają codzienne zajęcia w szkole z arabskiego. W szkole głównym językiem jest angielski, drugim jest arabski, a w domu mówimy po polsku. Także chłopcy uczą się trzech języków równolegle i jestem pod wrażeniem, jak świetnie sobie radzą.

Wychowujecie dzieci po polsku czy po arabsku?

Chyba bardziej po swojemu, kierując się intuicją, możliwościami i tym, co według nas najlepsze. Nasz model rodziny trochę odbiega od tradycyjnego polskiego, bo mieszkamy tu sami, z daleka od bliskich. Dzieci nie mają codziennego kontaktu z dziadkami, ciociami, wujkami. Nadrabiamy to bliskimi więziami z tutejszymi przyjaciółmi. Wychowywanie dzieci tutaj dodatkowo uczy ich tolerancji, takiej naturalnej. Wielokulturowość, która jest wszechobecna, pozwala im na kontakt ze wszystkimi narodowościami świata. Nie dziwi ich, że ktoś ma inny kolor skóry, że ma inny strój, że pan obok idzie w białej sukience (kandurze) razem z panem w garniturze. Uczą się dzięki temu równości i tego, że każdy jest przede wszystkim człowiekiem. W Polsce raczej nie spotkasz na ulicy kobiety w abaji, a tutaj to codzienny widok i zupełnie naturalny.