1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Polskie rodziny bez ślubu. "Znam wiele par, które brały ślub w pośpiechu, bo ciąża. Niewiele z nich przetrwało"

To, że para chce zamieszkać razem przed ślubem, już nikogo nie szokuje. Część z nich decyduje się również na wychowywanie dziecka bez formalizowania związku. - Ta presja społeczna jest straszna. My serio jesteśmy fajnymi rodzicami - mówi Marlena.

Kohabitacja przedmałżeńska, czyli wspólne mieszkanie ze sobą przed ślubem, jeszcze niedawno budziło wiele kontrowersji. Marlena i Tomek po roku spotkań podjęli decyzję o wspólnym życiu. Mieszkali w odległych miastach i musieli tracić dużo czasu na dojazdy. Ostatecznie Marlena znalazła pracę w mieście Tomka i wynajęli wspólnie mieszkanie. Wkrótce dowiedzieli się, że Marlena jest w ciąży.

Wspólne mieszkanie przed ślubem

Badania socjologiczne, które opisuje dr hab. Iwona Janicka, wykazały, że wiele par decyduje się na taki układ, bo według nich pozwala on sprawdzić, czy w przyszłości uda się stworzyć udany związek. Ponadto wśród decydujących czynników pojawia się argument, że w sytuacji konfliktowej łatwiej jest zakończyć taką relację niż małżeństwo, a kolejną zaletą są względy ekonomiczne. W końcu podział wydatków jest dla wielu ogromnym ułatwieniem.

500 plus zmiany500 plus zostanie zlikwidowane? Co z 500 plus w nowym roku?

Moja mama stwierdziła, że skoro jestem w ciąży, powinniśmy wziąć ślub. Znam wiele par, które brały ślub w pośpiechu, bo ciąża. Niewiele z nich przetrwało. Poczekamy, aż będziemy na to obydwoje gotowi. A jak będziemy, to szybka ceremonia w urzędzie i cyk, załatwione.

- opowiada Marlena.

Marlena często słyszy od rodziny i znajomych, że ślub powinni wziąć "dla dobra dziecka". Nie rozumie tego, że wiele osób uważa, iż rodzice bez ślubu to nie rodzice.

Ta presja społeczna jest straszna. My serio jesteśmy fajnymi rodzicami, partner jest największym wsparciem w moim życiu i najcudowniejszym tatą dla naszego dziecka.

Podjęli również decyzję o tym, że nie ochrzczą dziecka. Wiedzą, że poddanie dziecka sakramentowi to zobowiązanie do wychowania go w wierze katolickiej. Nie byłaby zgodna ze swoim sumieniem, gdyby to zrobiła. Zarówno ona, jak i jej partner mają niewiele wspólnego ze wspólnotą kościelną. Rodzina Marleny to szanuje. Trudniejsze były rozmowy z teściową.

Któregoś dnia, gdy byli z Tomkiem w jego rodzinnym domu i Marlena została sama z teściową, kobieta zapytała ją, co by zrobiła, gdyby ochrzciła dziecko w tajemnicy przed nimi. Młodej matce tylko jedna odpowiedź przyszła do głowy: Poszłabym do sądu. - Od tamtej pory nie rozmawiamy na ten temat - mówi.

Chociaż wielu socjologów twierdzi, że wspólne zamieszkiwanie pary przed ślubem zwiększa ryzyko rozpadu związku po ślubie i nawet określają to mianem "efektu kohabitacji", Marlena się tym nie przejmuje. Całkowicie zmieniła swoje podejście do relacji, kiedy kilka lat temu dwojgu jej bliskich znajomych zmarły drugie połówki.

Nic nam nie jest dane na zawsze i to od nas zależy, jak nasze życie się ułoży. Mogę się z moim partnerem kłócić, drzeć na niego, wyzywać go i obrażać, bo taki mam przykład z domu. Ale po co? Nie wybaczyłabym sobie nigdy, że gdyby coś mu się stało, naszym ostatnim wspomnieniem byłaby kłótnia. My naprawdę celebrujemy każdą chwilę razem i jesteśmy wdzięczni za to, co mamy. Razem spełniamy swoje marzenia, dbamy o siebie nawzajem i motywujemy się do lepszego życia. Czy to, że nie mamy ślubu, sprawia, że jesteśmy parą "gorszego sortu"?

- pyta Marlena.

Zobacz wideo Julia Kamińska nie chce ślubu, ale wiemy, kiedy powie „tak”

Zaczęli razem mieszkać, kiedy skończyła 18 lat

Podobne zdanie na ten temat ma Patrycja. Kiedy skończyła 18 lat, starszy o 7 lat Rafał zaproponował, żeby zamieszkali razem. Chcieli sprawdzić, jak to będzie, czy dadzą radę wytrzymać ze sobą bez chwili przerwy. Jego rodzice również z entuzjazmem podeszli do tego pomysłu, bo udostępnili zakochanym połowę domu. Patrycja do tej pory podkreśla, że gdyby nie ich pomoc, o wiele trudniej byłoby wszystko poukładać. Od tamtej pory minęło już osiem lat. Dwa lata temu na świecie pojawił się ich synek.

Dobrze nam się żyje. Dzięki wspólnemu mieszkaniu poznaliśmy nasze wady i zalety. Myślę, że nasza miłość też się wzmocniła. Nauczyliśmy się dzielić obowiązkami, wspierać się wzajemnie w każdej sytuacji. Jesteśmy dla siebie motywacją, ale też przede wszystkim czujemy się razem bezpieczni

- wylicza. W miejscowości, w której mieszkają, ksiądz akceptuje ich wybór. Nie mieli problemu z tym, aby ochrzcić syna. Nikt nie naciskał też na to, aby się pobrali.

Po pierwsze uważamy, że ślub tak naprawdę nic nie zmieni. Jedynie moje nazwisko. Po drugie czuję się za młoda na takie decyzje. Jeśli zdecydujemy się na ślub, to myślę, że za kilka lat. Odłożymy więcej pieniędzy i wyprawimy wesele. Nie chcemy wziąć tylko ślubu cywilnego, bez gości

- podkreśla. Jednym z argumentów, który wymieniła Patrycja, jest brak gotowości na wspólne zamieszkanie. Jak udowodniła w swoich badaniach prof. Anna Kwak, brak dojrzałości do stworzenia trwałego związku i podjęcia długoterminowych zobowiązań, jest często spotykanym argumentem.

Taką formę związku częściej podejmują osoby, które czują się nieprzygotowane do małżeństwa i do założenia rodziny

- pisała Anna Kwak w publikacji "Rodzina w dobie przemian. Małżeństwo i kohabitacja".

Patrycja nie jest pierwszą osobą w jej rodzinie, która żyje w ten sposób, a nawet mówi, że każdy z jej pokolenia pozostaje w nieformalnym związku. Jedyną osobą, która nie zaakceptowała ich wyboru, jest babcia partnera. Wszystkie jej wnuki żyją bez ślubu i babcia podkreśla, że są z nich "niewiarusy".

Mamy dużo znajomych, którzy mają ślub, bo dziecko było w drodze. Pytają nas ciągle, kiedy ślub, bo tyle lat już ze sobą jesteśmy i wychowujemy wspólnie syna. Ślub nic nie zmieni. Czasami po ślubie wszystko się psuje, nie mamy na to wpływu

- wzrusza ramionami.

Wychowywanie dziecka bez ślubu jest coraz bardziej powszechne w Polsce. Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2019 roku urodziło się w naszym kraju nieco ponad 376 tys. dzieci. Około 25 proc. noworodków miało niezamężną mamę. Każdego roku wzrasta liczba dzieci pochodzących z nieformalnych związków.

Dziecko bez ślubuDziecko bez ślubu. Sprawdź, jakie świadczenia przysługują rodzicom będącym w nieformalnym związku