1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ratownik pokazał konsekwencje skakania na główkę. "Stój! Podnoszę głos: Nie podnoś go! Czekaj!"

Skok na główkę może być przyczyną kalectwa. Ratownik Marcin Trudnowski opublikował zdjęcia, na których widać, co się stało, gdy 33-latek postanowił skoczyć do wody, nie sprawdzając przedtem jej głębokości.

Marcin Trudnowski, instruktor ratownictwa wodnego i reprezentant Grupy Wodnej, podczas patrolu na rzece Elbląg zauważył nad wodą dwóch młodych mężczyzn. Na Facebooku napisał, że jeden z nich próbował wyciągnąć na brzeg sparaliżowanego kolegę.

Skok do wody może być niebezpieczny

- "Coś mu się stało, nie może się ruszyć, skoczył na główkę. Stój! Podnoszę głos: Nie podnoś go! Czekaj! Wyskakuję z łodzi. Delikatnie, trzymając głowę, przesuwam go na możliwie najpłytszą wodę. Błyskawiczne badanie neurologiczne. Brak czucia w prawej ręce i nodze. Równocześnie telefon na 112. Znam dobrze to miejsce. (...) Paskudny dojazd" - zrelacjonował ratownik na Facebooku.

Trudnowski wyjaśnił, że chłodna woda paradoksalnie zadziałała na korzyść poszkodowanego (zmniejszyła obrzęk). Po przyjeździe na miejsce pogotowia ratunkowego zabezpieczono mężczyźnie odcinek szyjny i ostrożnie przeniesiono go do karetki. Trudnowski zapytał poszkodowanego, dlaczego skoczył do wody bez sprawdzenia, jaka jest głębokość. 

Pomyślałem: most, wysoki beton, autostrada. Musi być głęboko

- odparł. Ratownik podkreślił, że "to nie woda jest zła, tylko ludzie nie potrafią z niej korzystać". Za zgodą poszkodowanego chłopaka udostępnił zdjęcie z nadzieją, że wiele osób zobaczy je i nie popełni jego błędu. 

Jak podaje nam ratownik Marcin Trudnowski, "z nieoficjalnych informacji wynika, że Grzegorz będzie chodził".

Skok na główkę może skutkować kalectwem

Niestety każdego roku tysiące młodych ludzi doznaje kalectwa w wyniku nieumiejętnego wykonania skoku lub skoku do zbyt płytkiej wody. Takie zachowanie może skutkować uszkodzeniem kręgosłupa i rdzenia kręgowego. 

Jak udzielić pierwszej pomocy po wypadku? Jeśli po skoku do wody człowiek nie wypływa, należy szybko wydobyć go na powierzchnię wody, ułożyć na plecach i unieruchomić głowę. Nie wolno osoby poszkodowanej wyciągać z wody na siłę za ręce i nogi, ani brać jej na ręce, a także zmieniać drastycznie położenia ciała. Jak najszybciej należy zawiadomić pomoc (numer 112). Trzeba upewnić się, czy człowiek oddycha. Jeśli tak, najlepiej poczekać na przybycie pogotowia ratunkowego. Jeśli osoba poszkodowana nie oddycha, trzeba ją wyciągnąć na brzeg, unieruchomić głowę i rozpocząć reanimację.  

Zobacz wideo Bezpieczeństwo nad wodą. O czym pamiętać podczas wakacji?