1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Edyta Pazura wspomina pierwsze dni po porodzie: czułam się paskudnie

Edyta Pazura opublikowała artykuł na blogu, w którym opisuje swoje doświadczenia po porodzie pierwszego dziecka. Towarzyszyła jej uczucia, które zna każda mama: niepewność, strach, baby blues. Jak sobie z tym poradziła?

Edyta Pazura wraca myślami do pierwszych doświadczeń z dzieckiem

Edyta Pazura to mama trójki dzieci. Pierwsze z nich, córkę Amelię, urodziła 11 lat temu. We wpisie na swoim blogu - Just Keep Living opisała, jaki towarzyszyły jej emocje po pierwszym porodzie.

Edyta Pazura odnosi się do pierwszych miesięcy po urodzeniu dziecka, które dla większości mam są bardzo trudne. Wraz z przyjściem na świat dziecka zmienia się cały świat i mimo przygotowania do bycia mamą, jest to mocno odczuwalne. Tak pisze Edyta Pazura:

Najgorsze były dla mnie pierwsze trzy miesiące. Nagle z niezależnej, pełnej energii i pomysłów studentki, stałam się więźniem swoich czterech ścian. Na domiar złego wszyscy dookoła patrzyli mi na ręce: czy aby na pewno dobrze przewijam tego dzieciaka? A ten krem odpowiedni jest dla niemowląt? Przykryć dziecku nóżki w 30-stopniowy upał? Jak płacze to dokarmiać mlekiem w proszku czy przepajać wodą?

Edyta Pazura odnosi się do rad, których młodym mamom udziela wiele osób - zarówno koleżanki, rodzina, jak i obce osoby np. podczas spaceru. Edyta przekonała się po latach, że najlepszą radę dla młodej mamy jest: "nie słuchaj rad innych". Warto polegać na swoim instynkcie. Gwiazda ma jeszcze jedną radę: "Kochana mamo! Gdy już urodzisz, a Twoje dziecko w końcu zaśnie, daj sobie odrobinę czasu dla siebie. Zrób coś co sprawi Ci przyjemność i zapomnij o skrupulatnym pakowaniu torby na wyjście ze znajomymi, dobieraniu koloru skarpetek do bluzki malucha i rozpisywaniu diety".

Edyta Pazura o depresji poporodowej

Edyta odnosi się w tekście także do swoich doświadczeń z baby blues. Przestrzega, żeby nie mylić go z depresją poporodową i dodaje: "Nie będę się w tym temacie zbytnio rozwijać, gdyż nie jestem specjalistą ale uważam, że w takim przypadku koniecznie należy udać się do lekarza". Jak poradziła sobie z tym obniżonym nastrojem w pierwszych tygodniach po porodzie?

Im szybciej zrozumiesz, że coś się skończyło, a coś nowego zaczęło tym łatwiej Ci będzie przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Im szybciej zamkniesz drzwi, tym szybciej pożegnasz się ze smutkiem i brakiem akceptacji. Będzie wydawało Ci się, że jesteś sama z tym całym grajdołkiem. Wszyscy dookoła bawią się, idą „na miasto”, pięknie wyglądają, a Ty jedna zostałaś w czterech ścianach z nawałem mleka w piersiach, brzuchem po pas i nie daj losie kolkami dziecka.

Pociesza mamy, że te pierwsze przykre doświadczenia szybko mijają. Z każdym dniem łatwiej przychodzi rozpoznanie potrzeb dziecka. Tak to wyglądało u niej:

czułam się paskudnie: tak jakby ktoś odebrał mi cząstkę siebie i nagle zamienił ją na zupełnie coś innego. Podarował w prezencie i powiedział: „teraz sobie z tym poradź sama” Czy płakałam? Pewnie tak. Z bólu fizycznego i psychicznego.

Co jej pomogło? "Jednak miałam w sobie na tyle nadziei, że wiedziałam iż po deszczu w końcu zaświeci słońce. Gdy miałam prawdziwe doły tłumaczyłam sobie: „Edyta, masz piękną zdrową córkę. Pomyśl o tych którzy nie mieli tyle szczęścia co Ty i teraz mierzą się z chorobą lub stratą” - pisze na blogu.

Zobacz wideo