Mama miała tajemniczą wysypkę. Podejrzewali, że ma raka lub HIV. Lekarze byli w błędzie

36-letnia matka dostała tajemniczą wysypkę na dłoniach i stopach. Lekarze podejrzewali, że kobieta ma raka lub HIV. Okazało się, że to koronawirus. Mama miała wyjątkowo niespotykane objawy.

Wysypka na stopach 36-letniej mamy zagadką dla lekarzy

36-letnia matka dostała bolesnej wysypki na dłoniach i stopach. Nie przyszło jej do głowy, że to może to być koronawirus. Lekarze obawiali się obecności raka lub HIV w organizmie kobiety. Pandemia koronawirusa w Wielkiej Brytanii trwała na dobre, a to nie ułatwiało trafnej diagnozy. Matka bała się, że umrze i zostawi swojego ukochanego 9-letniego syna Noego.

Naprawdę myślałam, że umrę. To był emocjonalny rollercoaster

- powiedziała kobieta w rozmowie z dailymail.co.uk.

Kobieta zaraziła się koronawirusem, a nie na to nie wskazywało

Ku zdziwieniu lekarzy okazało się, że kobieta zaraziła się koronawirusem. Objawy były wyjątkowo inne. Teraz kobieta chcę ostrzec innych ludzi.

Rozprzestrzeniałam koronawirusa nie wiedząc, że go mam

- dodała zrozpaczona mama.

Po raz pierwszy Sarah z Bournemouth w Dorset zachorowała w lutym. Lekarze twierdzą, że już wtedy mogła zarazić się covid-19. Lekarze zdiagnozowali wówczas grypę. Kobieta pociła się w nocy, miała przyśpieszone bicie serca i duszności. Nic nie wskazywało na poważniejszą chorobę. Tydzień później na jej dłoniach i stopach pojawiła się wysypka. Pracownicy służby zdrowia obawiali się, że kobieta może mieć nowotwór. Ojciec kobiety zmarł na raka w przeszłości. Po zrobieniu dokładnych badań zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. 

Przynajmniej moje objawy wreszcie miały sens. Do tego czasu były tylko pytania

- powiedziała Sarah. 

Zobacz wideo Czym jest szczęście? Przedszkolaki odpowiadają

Przeczytaj także:

Więcej o: